
Pomylił miejską fontannę z jacuzzi i pralką. „Majami Bicz” w centrum miasta
mannorothLider
22piorunówSobotni wieczór na Placu Gdańskim w Chełmie zakończył się wyjątkowo skandalicznym incydentem. Jeden z przechodniów pomylił miejską fontannę z prywatnym jacuzzi, załatwił w niej potrzebę fizjologiczną i wyprał ubrania. Skutkiem nieodpowiedzialnego zachowania było skażenie wody oraz niedzielna, awaryjna akcja dezynfekcji w wykonaniu służb komunalnych.
Komentarze (10)
Dziwne.
Są miasta, w których I ludzie się chłodzą, dzieci kąpią i turyści wodę do butelek nabierają...
Pamiętam kiedyś wracałem z podbazy i żarłem pączka, podszedłem do fontanny żeby sobie ręce z lukru opłukać a tam klocek pływa :woozy_face:
U mnie cyganie non-stop myją nogi w fontannach, dzieci się kąpią i nie ma o tym artykułu :smiley:
Ile razy widziałem jak menele załatwiały się do fontanny albo brały kompiel, a potem matki dzieciaki tam wsadzały xD
Właśnie dlatego należy unikać wody z publicznych fontann. To co się w nich dzieje poza godzinami dnia, oraz zamknięty obieg wody, powoduje, że krążącej w nich cieczy bliżej do zawartości szamba.
Czyli najpierw nasrał, a potem uprał ciuchy? :rolling_on_the_floor_laughing:
@mannoroth i na 100% zrobił to w podanej kolejności? ...strateg xD
Jacuzzi jest domyślnie przeznaczone do szczania?
@Jim_Morrison i do prania szmat. kto w ogóle wymyślił ten tytuł xD