
Wpis użytkownika Spleen w Hydepark
SpleenFenomen
73piorunówPoniżej raport z testu Coli, który robiliśmy ze znajomymi.
Zasady były takie, że każdy dostał kubeczek z colą jakiejś marki i oceniał smak, nie mając wiedzy o tym, kto jest producentem. Było 11 osób oceniających, każdy przyznawał ocenę 1-10.
Wybór akurat takich producentów (i rodzajów z uwagi na słodzenie) wynikał z tego, że akurat takie udało nam się kupić w krótkim terminie (czytaj: tuż przed spotkaniem). W plebiscycie brało udział 8 napojów, poniżej posegregowane od najwyżej ocenianego do najsłabszego.
1: Coca-Cola - 72 punkty
2: Cola Original Zero (Biedronka) - 65 punktów _(i to szok dla wszystkich, bowiem prognozowaliśmy, że biedrowa cola zajmie miejsce raczej w ogonie)_
3: Coca-Cola Zero - 60 punktów _(mój faworyt, jeśli chodzi o smak)_
miejsca poza podium:
4: Pepsi - 47 pkt.
5: Pepsi Max - 40 pkt.
6: Hoop Cola - 30 pkt.
7: Dr Pepper - 22 pkt. - _dodany przeze mnie trochę dla beki, aby zobaczyć jak ludzie reagują gdy piją coś, co wygląda jak cola, a smakuje inaczej - generalnie reakcje były raczej z obszaru ohydy niż miłego zaskoczenia_
8: Hoop Zero - 13 pkt. - _pozycja, która zdobyła aż 9 ocen "1" - i był to zaprawdę hardkorowy smak_
Ocena "10" wystawiona została jeden raz i otrzymała ją Coca-Cola Zero.
Oprócz oceniania, uczestnicy zabawy próbowali odgadnąć który napój jest akurat w danej rundzie degustowany. Najlepszym wynikiem było prawidłowe odgadnięcie aż 5 napojów przez jedną z osób. Normalnie jakiś sawant w temacie coli.
Jakie z tego wielkiego testu wnioski? Ano żadne, bo odczuwanie smaku to kwestia subiektywna. Może poza tym, że jednak nie zawsze powinno się oceniać książkę po okładce, a napój po cenie lub dystrybutorze, bo Coca Original Zero, sprzedawana w Biedronce, a produkowana przez Ustroniankę jak się okazuje w ślepym teście - daje radę!
Jakieś protipy po teście? Lać po 25-30% szklanki. Tyle wystarczy, bo zaczęliśmy od 75% szklanki i po dwóch rundach, część uczestników potrzebowała przerwy.
Komentarze (29)
Fajna zabawa, blind testy potrafią często płatać figle.
Na jakimś zlocie winiarzy zrobiliśmy blindtest win czerwonych, wygrało wino z Lidla z 23zł, a w szranki stawały też takie za 260zł. 😆
@Spleen z mojego doświadczenia to takie testy są fajną zabawą, ale nie są obiektywne, bo testowane pod koniec produkty dostają niższą ocenę. Jak ktoś jest spragniony to 2 pierwsze próbki przeceni, następne oceni uczciwie, ale te pod koniec dostaną ocenę niesłusznie zaniżoną, ponieważ wlewanie w siebie jakiegoś napoju na siłę zmniejsza drastycznie jej smakowatość, a wystarczy że każdej Coli lałbyś po 100ml to ostatnią już ktoś pił po wypiciu uprzednio 700ml czyli dużo ponad poziom przyjemności, żeby mieć dalej ochotę. Druga sprawa, to że jak poprzednia była twoja ulubiona Coca Cola Zero to kolejna miała trudne zadanie, bo odczułeś że jest dużo gorsza. Z kolei jak piłeś po Pepperze to następna mogła cię łatwo zadowolić, bo twoje kubki smakowe przeniosły się z piekła do zwykłego poziomu, ale to dla nich jak do nieba
ciekawe ze jak pepsi i cocacola podniosly ceny x8 pojawily sie calkiem zjadliwe podrobki.
@Spleen oczywiscie ze oryginal zero z biedry daje rade, wiekszosc osob, ktore cos o niej pierdola to te same osoby, ktore zawsze wybiora laysy a nie np top chipsy z biedry tylko i wylacznie dlatego, ze im wlasne ego nie pozwala wypic/zjesc czegos mniej "markowego", bo od razu we wlasnych oczach staja sie "biedakami" xD tego typu slepe testy to ja wykonuje kilka razy w roku, stawiajac na stol wlasnie topy z biedry, oczywiscie w misce a nie opakowaniu i serwujac whisky z cola oryginal zero. Zodyn sie nie zorientowal. Zodyn.
@Spleen bo do Peppera to niestety trzeba dorosnąć. Wydaje mi się, że zanim zacznie pić się ten nad-napój trzeba zwiedzić trochę świata, trochę przeżyć, trochę przeczytać i ogólnie nabyć życiowej mądrości (nie mylić z inteligencją). W Japonii kiedy prosisz ojca o rękę jego córki ten serwuje Ci Dr Peppera. Jeżeli widzi, że Ci nie smakuje goni Cie z domu kijem lub miotłą, bo wie, że jesteś niegodnym zaufania żulem i nie będziesz dobrą partią dla jego dziecka. No niestety.
@Allez śmieszkuję. Sam też nie przepadam 😛
@Gausharan Dr Pepper w Polsce smakuje zupełnie inaczej niż ten w Stanach. Nie wiem jak z Japonią, ale po piciu peppera w Stanach i spróbowaniu w Polsce można się tylko rozczarować
@Gausharan iks de
A gdzie cola z Lidla? Toż to przecież nadprodukt i po schłodzeniu smakuje prawie identycznie jak markowa a kosztuje połowę
@sherkhaan colą zero z Lidla jest lepsza niż oryginalna. Wygrała w ślepych testach wśród moich znajomych bezapelacyjnie.
@sherkhaan za daleko mieliśmy do Lidla by tam tylko po to jechac
Test taki trochę z tyłka bez informacji kto jaką colę pije na codzień i w jakich ilościach. Bo akurat jeśli chodzi o cole to kwestia przyzwyczajenia się do danego smaku. Pamiętam jak kiedyś "obrazilem" się na coca cole i zacząłem pić tylko pepsi. Po pewnym czasie tylko pepsi mi smakowała, inne były tylko słabymi podróbkami. Jak dobre kilka lat temu odstawiłem wszystkie napoje gazowane i ostatnio spróbowałem jakiejś coli na imprezie to aż mi gębę wykrzywiło 😆
@Spleen sam się domagasz protipów, więc jeszcze jest taki, że napoje nie powinny być oceniane indywidualnie, ale uszeregowane (czyli w kontekście pozostałych) przez każdego smakosza od najgorszego do najlepszego i wtedy dopiero wyliczane wyniki
@Spleen spoko, tylko wpis sugeruje test, która cola jest niby "najlepsza" a tak naprawdę pokazuje tylko preferencje zakupowe uczestników 😁
@JackDaniels Panie, to byla zabawa imprezowa, a nie praca w sanepidzie
@Spleen serio cola zero z biedronki był dla was szok? U nas wśród znajomych od lat wiadomo że cola z biedronki jest najlepszym "zamiennikiem" oryginalnej i w ciemno każdy by obstawił że wygra. Cukrowych nie piję ale mało wziąłeś do testów, brakuje marek własnych. Całkiem dobre tuż za biedronką bym powidział jest cola marki Auchan oraz ta z Kaufland też nie jest zła.
@Spleen jestem weteranów takich testów. Za sobą mam test coli, piw koncernowych, piw 0%, win białych (w szczególności Rieslingów) oraz cydrów a także wody (różne butelkowane oraz kranówka). Poza ocenami w różnych kategoriach dodajemy również komentarz do każdej próbki.
Z coli najbardziej polecamy colę zero lidlowa, jest zaskakująco dobra no i tania. Z piw zero wygrał u nas zaskakująco Żywiec 0, co no było ogromną niespodzianką. Woda najlepsza, to ta najbardziej schłodzona xD Wyniki z testów ślepych, przeprowadzanych w gronie znajomych xD
@Spleen płukaliście jamę ustną pomiędzy testami? eksperyment był podwójnie ślepy czy tylko osoba pijąca nie wiedziała co pije?
ogólnie cola z biedronki zawsze była dobra i mam wrażenie, że sporo ludzi szkaluje ją tylko dlatego, że to marka własna. z kolei cola z lidla (i ogólnie ich napoje własne) to jakaś abominacja. po⁎⁎⁎⁎ne, że duża sieć sklepów nie potrafi zrobić normalnego produktu.
@ZohanTSW dla mnie napoje freeway to kiepścizna. co prawda nie próbowałem ich od jakichś 2-3 lat, ale nei spodziewam się, aby coś się zmieniło od tamtej pory. i to mnie dziwi, bo Biedronka od wielu lat robi dobry odpowiednik coli i całkiem spoko energole.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja chyba nie czuję różnicy między top colą, a freeway colą, a coca colą. Jeden uj dla mnie, a te marki własne są tańsze xd dopiero czuję różnicę przy Polo Cocktcie i ona mi nie podchodzi. Co ciekawe, Polo Cockta to nasz polski odpowiednik Kofoli. Powstały z tego samego powodu, ale Polo Cockta się nie przyjęła w Polsce tak dobrze jak Kofola w Czechosłowacji
@Spleen no to ogólnie bez płukania ust to raczej kiepsko, bo te wszystkie napoje colopodobne zostawiają posmak w ustach
a kolejność chociaż była losowa i każdy w danym czasie pił coś innego?
> bo to byla impreza a nie laboratoryjne testy :smiley:
a szkoda 😒
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta prowadzący polewał do kubeczków z numerami i tylko on wiedział co jest pite. Nie płukaliśmy ani ust ani kubków, bo to byla impreza a nie laboratoryjne testy :)
Ja z kumplem robiłem kiedyś ślepy test shootow w barze, zamówiliśmy wszystko z karty. Nie polecam, do dziś pamiętam tego kaca a było to z 15 lat temu. 😉
Ja z kumplami robiliśmy ślepy test "zwykłego" jasnego piwa (wzięliśmy pilsy i euroszczochy jak Tyskie, a nawet Harnaś się pojawił; ogólnie piwka które w grupie uważamy za siki, średniaki i dobre piwo) i generalnie polecam, to bardzo ciekawym doświadczeniem są takie testy. Zrobiliśmy dwie edycje i w obu wygrał Miłosław Pilzner i co ciekawe, do tej pory nie był często brany do picia przez żadnego z nas
Dla mnie akurat Cola Original Zero Intense ta niebieska jest best ever
@Hajt Rzeczywiście co człowiek to gust bo to jest jeden z niewielu napojów zero jakie mi nie smakują.
@Hajt o tak dokładnie, kiedyś tu nawet pisałem że to smakuje jak Pepsi w szklanej zakręconej butelce sprzed 30 lat
@Spleen kiedyś zrobiłem taki test z energetykami i wcale nie wygrał Red Bull tylko Black. Też byliśmy zdziwieni, co więcej wskazując Blacka jako najlepszy, myśleliśmy że to Red Bull. Siła marketingu.
@NatenczasWojski Jak dla mnie to sie zgadza, jest najsmaczniejszy