Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika super_przegryw w Przegryw

Zawodowiec

w Przegryw

3piorunów

Poznałem dziewczynę z którą dosyć dobrze mi się rozmawia i wydaje mi się że ma bardzo fajną osobowość ale tak nie do końca podoba mi się pod względem fizycznym i nawet sam nie potrafię do końca określić dlaczego. Ale poprostu jak z nią przebywam to nie mam takiej ochoty ją przytulić czy być jakoś bliżej z nią tylko bardziej jak z koleżanką. Nie wiem czy to tyle lat porażek w szukaniu dziewczyny i randkowaniu że już przywykłem do samotności i nie mam w ogóle ochoty się z nikim spotykać, z poprzednimi dziewczynami z którymi się spotykałem w większości tak nie czułem ale za to one mnie po kilku spotkaniach ghostowały. Jak bym się postarał, to pewnie ta co teraz się spotykam mogłaby być moją pierwszą dziewczyną ale sam nie wiem czy warto robić coś na siłę, z drugiej strony też szkoda mi by było jej powiedzieć że nie chcę się już z nią spotykać bo jest bardzo miła.

Komentarze (11)

Gwiazdor1piorunów

A dlaczego prowadzisz znajomość tylko w dwóch kierunkach i zamykasz się na inne opcje? Zostaw jak jest. Albo samo się coś rozwinie, albo nie. Powiem Ci, że z urodą jest tak, że ciągle się zmienia. Jeśli dobrze Ci się z nią spędza czas myśl tylko o tym. Nie masz nic do stracenia, albo zyskasz kumpelę, albo partnerkę życia. Nic nie pchaj na siłę.

Gwiazdor0piorunów

@pokeminatour Ja miałem na myśli coś głębszego. Moim zdaniem ludzie robią błąd, że poznając kogoś chcą określać cel relacji już na samym jej początku. Tak jak wspomniałeś o kwestii utopionych kosztów. Jeśli niczego się nie oczekuje, to wspólne spędzanie czasu przestaje być kosztem. Ja może i stary romantyk jestem, ale wszystkie moje związku w życiu były raczej z długoletnimi znajomymi. Najpierw poznanie, później określanie czy to ma być partnerka,koleżanka, czy przygoda.

Osobistość0piorunów

@domofon w sumie o tych rozwiązaniach też zapomniałem.
Myślenie w stylu że koleżeństwo/przyjaźń międzypłciowa nie istnieje nie jest prawda. Tylko potrzebne jest by spełnić trochę warunków.
- żadna ze stron nie czuje pociągu fizycznego/ relacyjnego krótko mówiąc nie trafia w jakiś friendzone/situationship.
- znaja się dość długo. Kwestia utopionych kosztów. Inwestujesz czas w daną osobę, czasem jest jego dużo, a z drugą osobom nie pasujecie do siebie związkowo ale już lżejsza relacja jak najbardziej, tylko to musi być logiczna decyzja nie kierowana emocjami - dobre jak obu stronom nie pasuje związek

I wtedy ma to sens. A tak jak OP pisze że ona się wzdryga jak mówi o innej kobiecie niż mama/siostra - to oznacza że jest zazdrosna, na tym etapie na koleżeństwo nie pójdzie, albo na propozycje się rozzłosci i zerwie kontakt albo będzie tkwić w jakimś friendzone z nim.

Osobistość1piorunów

"Poznałem dziewczynę* wypad z tagu Oski ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A tak na serio to ludzie wiążą się z dwóch powodów.
Albo bo "czują chemię" i jest to zauroczenie, hajs emocjonalny -ktory trwa kilka miesięcy.
Albo z powodów bardziej pragmatycznych m - bo druga osoba spełnia potrzeby, bo dobrze się przy niej czuje itp.

Możesz
1) trwać w tym i wtedy
A) ona cię zghostuje za jakiś czas jak reszta
B) sprawdIsz co i jak i zerwiesz, nabędziesz doświadczenia, zobaczysz wady i zalety związków bez tego haju emocjonalnego w tle co niejako cię ukształtuje, jeżeli nie spodoba ci się to to będziesz mógł spędzić życie samemu bez poczucia że coś tracisz
C) Sylwia ty ku.... zmarnowałaś mi ... lat życia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Taka pasta o facecie któremu podczas przeglądania fon upadł na nos i polajkował brzydka dziewczynę a potem było mu głupio się wycofać.

2) zerwać od razu - wtedy wrócisz do punktu wyjścia i tyle.

Osobistość6piorunów

Może po prostu nie być chemii. To automat w twojej głowie decyduje czy oceniasz ją jako"warto z nią robić bobasy" czy nie.

A przez to, że ci nie zależy jesteś hard to get i rośniesz w jej oczach. Bo nie jesteś needy, nie masz tremy itd. itp. Do tego kobietom odpierdala na punkcie facetów, którzy je ignorują.

Ale to na dłuższą metę oszukana znajomość, jeżeli nie dasz jej z góry jasnego znaku, że ty nie jesteś zainteresowany romantycznie.

Specjalista4piorunów

Zawsze można być przyjaciółmi i tak - jest coś takiego między kobietą a mężczyzną, wbrew temu co mówią "oświeceni" mizogini. 😉

Specjalista2piorunów

@super_przegryw myślę, że nie ma co projektować, przyjacielu. 😉

W Twoim życiu to jednak Ty jesteś najważniejszy i też masz prawo do stawiania granic w relacji oraz ustawiania samych relacji. Dodatkowo nasze mózgi są tak zbudowane (jeszcze! Trzymam kciuki za ewolucję!), że gdy ktoś nas pożąda, to potrafi to podbudować "męskość". Absolutnie nie trzeba tego używać w jakiś nieodpowiedni sposób i być chamem, ale taki pozytyw jak najbardziej fajnie jest sobie "wziąć" dla siebie choćby właśnie celem zebrania tego doświadczenia.

EDIT: zapomniałem dopisać, że prócz wzięcia akurat tego do siebie, możesz jeszcze dać siebie innym właśnie samą rozmową - i to też jest spoko!

To może i ja się podzielę: ostatnio spontanicznie poszedłem recytować wiersze swoje i widać było, że wpadłem w oko jednej kobiecie. Cholernie seksownej i w moim typie. Wymieniliśmy parę zdań, ciągle gdzieś szukała mnie wzrokiem, no ale...jestem po zakończeniu związku, chyba na razie mam wystarczająco doświadczeń na dłuższy okres czasu, lecz miło było widzieć pomimo mojej wieśniaczej mordy, że komuś może tam moja wybitna dynamika pasować. A wiem, co mówię, że codziennie widzę ten ryjec w lustrze. :disguised_face:

Zawodowiec1piorunów

@podstawkamonitora to ona też musiałaby chcieć a mam wrażenie że jak tylko powiem słowo "koleżanka" lub jakiekolwiek odniesienie do kobiety innej niż mama lub siostra to bardzo skupia na mnie swoją uwagę odrazu, przez co mam wrażenie że w przyszłości mogłaby być bardzo "zazdrosna" ale no nie znam się jakoś na kobietach więc może przesadzam ;/