
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
44piorunówPrzecież gdyby gniew był rzeczywiście czymś dobrym, to czyby nieodłącznie nie musiał towarzyszyć każdemu, kto jest najwaleczniejszy? A jednak najbardziej skore do gniewu są dzieci, starzy i chorzy, i wszystko, co jest niedołężne w przyrodzie, rozgorycza się łatwo.
Seneka, O gniewie
Komentarze (7)
Bardzo ciekawy dziś cytat
@splash545 widzę po sobie, jak wiele rzeczy mnie wyprowadza z równowagi gdy jestem zmęczony/niedospany. A przy przy rozpisaniu czy przemyśleniu tego zdaje sobie sprawę, że w "normalnych" warunkach w ogóle nie powinno mnie to obejść.
@Mikel jak wyżej chyba faktycznie głód przestał mi przeszkadzać i może być też tak, że nie zdarza mi się doprowadzać do głodu w momencie, w którym tego nie chcę. Staram się pilnować regularności posiłków.
A jeśli chodzi o zakupy na głodniaka, to pełna zgoda – kupuje wtedy więcej i bardziej niezdrowych produktów spożywczych, więc staram się tego unikać, ale czasem się zdarzy.😉
@splash545 Tylko to o czym piszesz, dotyczy tego jak głód "przeszkadza" nam w życiu, tak jak lekki ból głowy. Czasami jednak jesteśmy tak skupieni na jakiejś czynności, że nawet nie czujemy łaknienia i zapominamy o tym żeby zjeść (powszechne wśród ludzi z ADHD). Nie masz tak, że w trakcie dnia jesteś jakiś taki drażliwy bez powodu - a okazuje się że był to wynik głodu, którego zwyczajnie nie czułeś? Zjesz i wkurw jak ręką odjął za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Podobnie z robieniem zakupów na głodnego. Kiedy jesteś głodny zmienia się Twoja decyzyjność, i robisz tym samym większe zakupy. "Jedząc wzrokiem" jesteś bardziej skłonny do wybrania produktu żywnościowego, którego byś nie kupił czując sytość - bo w tym momencie masz na niego większą ochotę. Dla niektórych oczywistośc a ja nauczyłem się że tak się nie robi na pierwszym roku swojego samodzielnego życia.
@Mikel jeśli o mnie chodzi, to uczucie głodu jest dla mnie całkowicie akceptowalne z dwóch powodów:
Pierwszy jest taki, że głód można zaspokoić w bardzo łatwy i szybki sposób. Zawsze mogę wejść do Żabki kupić Snickersa albo zamówić coś z dowozem i wiem, że za niedługo głód minie i będzie git. No a jak jestem niewyspany to potrzebuję dużo czasu, żeby to nadrobić, a często tego czasu nie mam.
Drugim powodem jest to, że gdy przez półtorej roku zrzucałem 50kg, to polubiłem się z uczuciem głodu i w pewnym momencie zaskoczyło mi w głowie i przestałem uznawać je za coś złego, a wręcz przeciwnie! W tamtym okresie tak mi to uczucie spowszedniało, że robiłem sobie kilkukrotnie 24h głodówki i raz 36h i wcale mi to nie było potrzebne do chudnięcia. Po prostu czułem się tak komfortowo z tym, że jestem głodny, że robiłem to dla sportu – żeby się sprawdzić. 😉
Do tej pory stosuje 10-12h okno żywieniowe, więc codziennie czuję się choć przez chwilę głodny i jest to dla mnie ok. Na głodniaka lepiej mi się myśli. Lepiej też robi mi się lekkie treningi.
@splash545 @QvintvsCornelivsCapriolvs
gdy jestem zmęczony/niedospany.
Do tego dorzucam "głodny" 😁
Snickers z kampanią "głodny, nie jesteś sobą" strzelił w dziesiątkę
@QvintvsCornelivsCapriolvs mam to samo. Zawsze jak budzę się niewyspany, to staram się mentalnie nastawić na to, że będę zirytowany i sporo rzeczy będzie mnie drażnić, więc staram się w takich warunkach być na to bardziej wyczulony i zwracać uwagę, że często nie dana sytuacja mnie drażni, ale właśnie to jak się czuję przez niewyspanie.