Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika winet w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

13piorunów


Codzienny trening odbyty. Podczas nauki hamowania była gleba, na skutek której jak się później okazało zgubiłem telefon. Niefart był taki że rolki były przy okazji jechania po młodych do przedszkola. Brak telefonu zauważyłem jak wróciłem do samochodu, a miałem 20 minut do zamknięcia przedszkola, więc nie mogłem się cofnąć i szukać.
W związku z tym na prędkości pojechałem po młodych, zawiozłem ich do biblioteki na zajęcia, do domu po drugi telefon i po rescue team i w drogę!

Już na poczatku rescue action smysz większej poszukiwaczki przetargala się przez wielkie rzadkie gówno, a następnie ugowniona smycz soczyście roztarla się przez jej bok i łeb, ja oczywiście nie miałem przy sobie kompletnie nic do wytarcia, a czas naglił.
Szczęśliwie telefon się znalazł w połowie drogi. Teraz czas na wycieranie gówna i kompanie, bo zaraz znowu po mlodych. Takie to moje codzienne perypetie

Komentarze (4)

Mocarz2piorunów

@winet jak ja kocham swoją flexi, która nigdy nie szura po ziemi ❤️

Osobistość1piorunów

@matra szczególnie pierwsze minuty są... Intensywne 😁
No i dzisiaj mieliśmy dodatkowa trudność jak mijaliśmy ludzi, bo Bestii smycz w odległości ok dwóch metrów od niej była utytlana wiadomo czym, trzymanie jej na krótko wymagało pewnych kombinacji 😅

Mocarz2piorunów

@winet są tacy, co ogarniają dwie flexi jednocześnie, ale jak tak sobie analizuję jak wygląda spacer z dwoma psami na zwykłych smyczach vs flexi, to hmmm to mi wystarcza w zupełności jeden pies xD

Osobistość0piorunów

@matra Ozzie (mała) miała kiedyś flexi. Na dzisiaj, gdybym miał tylko z nią wychodzic to flexi by uszła, ale z dwiema to nie ma opcji