
Wpis użytkownika Aryo w Aryocontent
AryoGURU
95piorunówRosyjski propagandysta Sladkov lub jak kto woli korespondent wojenny, przyznaje, że zmobilizowanym nie zawsze wydaje się broń, a wyposażenie często biorą z trupów zabitych ukraińskich żołnierzy (lub kolegów). II WŚ vibe
WŁADIMIR PUTIN: TRZEBA ULEPSZYĆ BROŃ, WYPOSAŻENIE I APTECZKI.
Wyjaśniłem wszystko w najdrobniejszych szczegółach, myślę, że to usłyszą.
Powinniśmy jednak stanąć w obronie przemysłu wojskowego: kamizelki kuloodporne, hełmy i ogólnie nasz sprzęt nie jest zły. Po prostu czasami nie są one dostępne i nie daje się ich do ręki od razu, ale stopniowo.
Na przykład, w tej chwili u tysiąca mężczyzn w Budynowsku nie ma broni. Zostali oni zmobilizowani już dawno temu.
Prezydent miał jednak rację, mówiąc o rozwoju. To, co w czasie pokoju uznawaliśmy za wystarczające, teraz jest niewystarczające. Oprócz łopat i łomów w zestawie powinny znaleźć się pilarki, kompaktowe generatory spalinowe, piły spalinowe, celofany.
Tak, również w kwestii wyposażenia: kiedy przestaniemy zdejmować z ciał ZSU i nosić kamizelki i buty produkcji ukraińskiej, wtedy uznamy, że mamy więcej rzeczy i są one lepsze niż te, które ma wróg.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!