
Wpis użytkownika Fishery w Hydepark
FisheryGruba ryba
25piorunów#rowerzysci #pedalarze
Oto ultra rzadki widok rowerzystów stojących grzecznie na czerwonym świetle (mimo że na tej drodze nie ma żadnego ruchu). Gdyby nie paliły się światła to zrobili by grzeczny stop.
Inny kraj, inne obyczaje.
Ps: Jedną z pierwszych rzeczy jakie nauczyłem się na drogach w DE to to że stop znaczy stop. Może być środek pola, trzecia w nocy a 98% Niemców i tak stanie na stopie. Po tym jak dwa razy mało nie wjechałem komuś w d⁎⁎ę to szybko przyjąłem zwyczaje tubylców;)
Komentarze (15)
@Fishery widzę kolego, że kręcisz się w znajomych mi okolicach. Znajdę Cię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Fishery ja dobrze znam tę okolicę.
@FoxtrotLima Wyjazd z b96a na A113.
Tak se czasem myślę, że jakbyście zobaczyli, jak piesi i rowerzyści zachowują się w takim np. Dublinie, czy Londynie, to większość z was zeszłaby na marskość wątroby od stresu. I nikt im mandatów nie wystawia.
Najśmieszniejsze jest to, że śmiertelnych wypadków z nimi jest w tych miastach bez żadnego porównania mniej niż w miastach polskich.
@Fishery Hehehe, to se nevrati.
Dzisiejsze Niemcy i ordnung? Kto próbował ich koleją jeździć, albo pamięta budowę nowego lotniska w Berlinie, ten w cyrku się nie śmieje.
@Fly_agaric Tu są Niemcy! Ordnung musi być!
chyba też jest dużo więcej kamer przy STOP gdzie jak dostaniesz mandat za niezatrzymanie to zaczniesz się zatrzymywać :smiley:
@FoxtrotLima Oczywiście, sama surowość bez nieuchronności nic nie da. Można wyznaczyć karę śmierci za kradzież batonika, ale jeśli to nie będzie egzekwowane, stanie się martwym przepisem, który wszyscy będą olewać.
@jonas surowość, ale też nieuchronność kary działa dość motywująco. Oby w Polsce kiedyś tak się też stało.
@FoxtrotLima Nie wiem jak do tego doszedłeś.
Skojarzyło mi się tylko to, co napisał @Precell z ciut ojkofobicznym przywoływaniem innych krajów jako wzoru kultury jazdy. A okazuje się, że kiedy dowalić mandatami, to nagle kultura jazdy ulega zasadniczej poprawie niezależnie od położenia geograficznego czy narodowości kierowców. Szwajcarzy, którzy u siebie mają taryfikator budzący czystą zgrozę, kiedy tylko wjadą do Niemiec na odcinek autostrady bez limitu prędkości, wciskają do podłogi jakby ich demony goniły. Znika bat nad głową i zaraz ulatuje cienka pozłotka przykładnego obywatela.
@jonas z kontekstu Twojej wypowiedzi brzmiało, jakby to było coś złego.
@FoxtrotLima A gdzie niby twierdzę, że to coś złego?
@jonas I co w tym złego? W sensie jebanie mandatami za siedzenie na zderzaku.
@Precell I to na tyle domniemanej przewagi cywilizacyjnej. Wystarczy nieuchronność bata i nagle wszyscy maszerują posłusznie w takt. Z autostradowego siedzenia na zderzaku też tak wyleczyli Niemców wysyłaniem słodkich bilecików na 400 euro.
@Precell Nie spotkałem w ogóle. Raczej ustawione na czerwone ale to też rzadkość.