Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika nobodys w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

100piorunów

Komentarze (40)

GURU0piorunów

@Panda
Bo rozmawiamy o dwoch roznych sprawach i sytuacjach.
Kupno auta w Polsce jak czytam to jest generalnie loteria i ciagle dramat
Najlepszym autem jakie kupilem bylo od handlarza cwaniaka- skrecony licznik,faktura na nizsza wartosc i co? Nastoletnie autko było absolutnie bezawaryjne i trzaskalo kilometry
A najgorszy zakup? Od pierwszego właściciela,z fakturami,ksiazkami serwisowymi...

GURU0piorunów

@Panda
A czy majac naprawiony po wypadku samochod zabierze go prokurator jako samochod kradziony/z wada prawna?
No nie
I o tym jest dyskusja

Osobistość0piorunów

@jajkosadzone Chłopie piszesz, że kupując z salonu jest większa pewność spokoju, to Ci dałem ewidentny przykład, że wcale tak być nie musi. I tyle, a Ty się uczepiłeś, że to się tyczy innej sytuacji i mi teraz próbujesz udowodnić, że dyskusja jest o czym innym. Jeżeli mój komentarz sprawi, że ktokolwiek kupując auto z salonu sprawdzi więcej niż by logika nakazywała i natknie się na jakąś wadę czy to produkcyjną CZY TO PRAWNĄ jak się uczepiłeś - to świetnie.
Dżizas, w realnym życiu też się tak czepiasz? Musisz być królem imprez.

GURU0piorunów

@Enzo
To nie sa auta osobowe,tylko ciezarowo-dostawcze.
A tego typu wspolpraca przy takich modelach jest od zawsze

Lider9piorunów

Dopóki życie szarego Polaka nie dogoniło Krzysia to Krzysiu miał to życie w nosie i zajmował się bzdurami.
Nic tylko pozostaje czekać na fałszerstwo kredytowe, fałszywe oskarżenia o gwałt i molestowanie albo nieuczciwego lokatora w mieszkaniu Krzysia.

Gruba ryba1piorunów

@nobodys Gawkowski to ma jakiegoś pecha. Kilka miesięcy temu nasz minister cyfryzacji miał pecha dostać pytanie: "ile bajt ma bitów" i nie wiedział.

https://niezalezna.pl/polityka/rzad/ile-bajt-ma-bitow-nowy-wicepremier-i-minister-cyfryzacji-polegl-na-podstawowym-pytaniu/507007

Ile bajt ma bitów? Nowy wicepremier i minister cyfryzacji poległ na podstawowym pytaniu | Niezalezna.plWystarczyło proste pytanie, by zaskoczyć wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego. Polityk Lewicy, który objął niedawno funkcję ministra cyfryzacji, przyznał, że niNiezalezna
Lider3piorunów

@Pan_Buk On nie miał pecha. Pytanie było prowokacyjne z dupy, a on nie potrafił się z niego wybronić. Równie dobrze można Ministra Obrony Narodowej spytać o obsługę samolotu F16, Ministra Edukacji o wynik różniczkowania, a Ministra Zdrowia o zasadę działania rezonansu magnetycznego.

GURU0piorunów

Tutaj sprawa dotyczy sie wad prawnych,a nie lakierowanego zderzaka
@Panda

Osobistość0piorunów

@jajkosadzone Ale to nie ma znaczenia, po prostu doświadczenie pokazuje, że auto z salonu wcale nie musi być gwarantem "spokoju", jak to nazwałeś.
I nie bagatelizuj mówiąc o lakierowanym zderzaku, bo jak napisałem, auto było całe POSPAWANE, rama auta miała spawy, jakby im w fabryce się wykopyrtło i pękło na pół.

Osobistość1piorunów

Pomijając fakt, że dealer nie ma dostępu do danych generalnie innych niż polskie ASO, to mam zarzut do "sprawdzenie u producenta".

To nie było sprawdzanie ani u producenta, ani u importera nawet a w autoryzowanej sieci serwisowej - czyli tak naprawdę technicznie rzecz ujmując w zupełnie osobnej firmie, której pracownicy przeszli konkretne szkolenie z serwisowania tej marki, a producent udziela licencji na jakieś oprogramowanie z bazą części zamiennych i instrukcjami serwisowymi.

GURU1piorunów

@Bojowy_Agrest
Kiedys po prostu musiales miec dwa auta- jeden rozbity( z niego przyczepiales vin),a drugi sie kradlo pod kolor( numer vin to tez info jaki kolor,silnik,rok produkcji itede) i skradziona fura miala dokumenty rozbitka.
I wszedzie sie zmienialo vin,przeciez to oczywiste.
Chyba,ze cos sie zmienilo i teraz sie inaczej kombinuje.

Koneser1piorunów

A tak swoją drogą to prowadząc dziuplę i chcąc odwalić taki numer z nabiciem VIN-u to pytanie, czy im się chciało zmieniać (a jeśli tak - to estetycznie i bez podejrzeń) we wszystkich miejscach w samochodzie:

1. podszybie
2. pod dywanikiem pasażera
3. wlepa na drzwiach kierowcy
4. soft (choć kto sczytuje VIN po OBD przed zakupem...)

O którejś z lokalizacji VIN-u jeszcze zapomniałem? Nie wspominam nawet o papierach, bo to najmniejszy problem.

Lider0piorunów

@Bojowy_Agrest Podejrzewam, ze to latwiejsze, bezpieczniejsze, szybsze i bardziej oplacalne niz sprzedawanie samochodu na czesci.

Osobistość50piorunów

@nobodys Super, że "zmiany legislacyjne" w tym kraju są wymuszane tym, że któryś z posłów bezpośrednio dostrzegł potrzeby takiej zmiany. Czekam jeszcze aż któryś będzie się ciągał po sądach bo oszuści wzięli kredyt na lewe papiery. Albo gdy ktoś z nich będzie odkładał na mieszkanie ale nic mu z tego nie przyjdzie bo lobby polityczno-deweloperskie ciągle winduje ceny.

Może by tak zająć się takimi problemami przed a nie po fakcie...

GURU3piorunów

Za 100 000 zl mozna kupic auto z salonu- bedzie mniejsza,ale przynajmniej wiecej spokoju
@dziedzicpruski
A dlaczego nie? Mam citroena i jest o niebo lepszy niz toyote ktora mialem.
Wygodniejszy,lepiej wyposazony i bezawaryjny,czego o toyocie nie moge powiedziec.
PS cytryna ma wiekszy przebieg i jest starsza niz toyote jaka mialem:)

Osobistość0piorunów

@conradowl sęk w tym że ja pisałem tylko o latach 2010+ i samochodach nie starszych niż dwa lata

Fanatyk0piorunów

@jajkosadzone Teraz niektóre auta citroena i toyoty to klony np. proace city i berlingo.

Osobistość2piorunów

@jajkosadzone Lata temu moi rodzice kupili z salonu nowe Suzuki Grand Vitara. Nigdy żadnej stłuczki, wypadku, po zakończeniu leasingu czyli po 5 latach sprzedawaliśmy auto do lokalnego komisu. Wtedy wyszło, że ta nówka z salonu, nigdy nie bita jest cała pospawana. Spadła z tira przy transporcie? Taka to jest pewność nowego auta z salonu.

Fanatyk2piorunów

@TytusBomba sam sobie odpowiadasz - w latach dziewięćdziesiątych, gdzie w Polsce chodziło głównie o używane, które napływały z zachodu po komunie.
Jest 2024.
Od kilku lat (tak jakoś odkąd są gładziki) kupując VW dostajesz zjebany, zacinający się system. Mercedes to świecidełka dla Chińczyków. Alfa jest spoko z nowymi modelami. Ford solidny i jeździ tego w cholerę w UK, gdzie przecież mokro. Fiaty to akurat nic nie robią, mają 500 mające kilkanaście lat. A Citroen C4 jest polecany i tani, zaś Toyota solidna, nudna, a system mieli latami przestarzały.
Jak będziesz siedzieć w latach dziewięćdziesiątych z myśleniem o markach to może sobie Lanosa kup, rynek dziś wygląda zupełnie inaczej.

GURU1piorunów

Auto jak auto
To jakis kompakt typu hyundai i30

GURU6piorunów

Sama prawda,lap plusa.
A im wiecej takich glupkowatych stereotypow tym lepiej- dzieki temu na rynku wtornym mozna kupic auto mlodsze,lepiej wyposazone i w lepszym stanie niz ta niby lepsza konkurencja

Osobistość3piorunów

@jajkosadzone miałem chyba samochód z każdego "cywilizowanego kraju" miejsce pochodzenia firmy w 99% oznacza miejsce pochodzenia firmy i nie ma kompletnie na nic wpływu, miałem choćby strasznie awaryjnego japończyka, a także całkowicie bezawaryjnego francuza, oraz ładnie wykończonego rumuna w którym nie trzeszczały żadne plastiki jak to spotkało mnie przy niemcu z salonu

GURU0piorunów

Ja mam aktualnie citroena i jest autem niebo lepszym niz toyota ktora mialem wczesniej.
Gdybym mial kupic z salonu auto to tez cos grupy stellantis,ewentualnie kia/hyundai

Osobistość2piorunów

@jajkosadzone synek, nie kupuje się samochodów na F czyli Ford, Fiat, Francuz (bardzo popularne hasło w latach 90)
chyba że chcesz jakiś realny powód takiej bzdury to niestety ale raczej taki nie istnieje

GURU1piorunów

Hyundai Elantra np
Spore autko z prostym silnikiem.
Citroen C4 jezeli juz jestesmy przy francuzach

Kompan3piorunów

@nobodys ale nie rozumiem o co chodzi, co to znaczy że ma bliźniaka? Kupił auto gdzie ktoś zmienił numer Vin, czy o co chodzi?

Osobistość0piorunów

@Grzegorz1992 tak, ktoś w jego samochód (zapewne kradziony lub rozbity i wyklepany) VIN od innego samochodu

Fanatyk0piorunów

@IronFist spoko, tylko autoryzowany serwis to sprawdził. Jeśli nie mają bazy numerów VIN w ASO to samo sobie winni. Dla mnie sprawa banalna.

Gruba ryba9piorunów

@Grzegorz1992 Tak, są dwa samochody z tym samym VINem i jego egzemplarz okazał się kradziony z przebitymi numerami.

Gruba ryba35piorunów

@Grzegorz1992 Jeden samochód ma VIN z fabryki, a drugi z dziupli. Złodzieje na skradziony samochód nabili numery VIN innego auta.

Kosmonauta3piorunów

Nie kupować francuskich.
Swoją drogą odpychają mnie rozwiązania techniczne czy stylistyka często stosowana we "francuzach". Francuskie marki przodują w dziwnych rozwiązaniach.

Lider2piorunów

@nobodys Ostatnio czytałem podobną historię o samochodzie Fiat 500