
Sebastian M. nie był w samochodzie sam. Co ujawniono o pasażerze?
Banan11Fanatyk
23piorunówSebastian M., oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku, nie był sam w chwili zdarzenia. Proces ruszył w Piotrkowie Trybunalskim, a jednym z pasażerów był adwokat z Łodzi. Jakie są nowe ustalenia?
Komentarze (8)
@Banan11 Temu draniowi grozi 8 lat, a tej matce co nie upilnowała synka - 25 lat. Chore to państwo.
WP;DR
W chwili wypadku w samochodzie znajdował się również adwokat z Łodzi. Mężczyzna potwierdził swoją obecność w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", ale zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z Ministerstwem Sprawiedliwości czy politykami prawicy.
- Nie potwierdzam tych wszystkich internetowych rewelacji i "zarzutów". One są wyssane z palca. Podjąłem decyzję, że na razie nie będę rozmawiał z mediami - mówił. Adwokat jest świadkiem w tej sprawie, a Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi nie znalazła podstaw do postawienia mu zarzutów.
@Heheszki gość woził ze sobą adwokata, tak na wszelki wypadek?
Czemu to akurat w Piotrkowie jest sprawa. Już tamci policjanci popisali się niekompetencja.
@kodyak właśnie, mnie się wydawalo, że śledztwo miało być prowadzone 0rzez prokuraturę z Katowic.
Kto to jest M.? Czy chodzi o majtczaka który ZABIŁ trzyosobową rodzinę?
@Trawienny nie, chodzi o tego Majtczaka, który brutalnie zamordował rodzinę z dzieckiem poprzez spalenie ich żywcem, następnie uciekł na wakacje do Dubaju, a jego rodzina i znajomi go wspierali i ukrywali.
Miej litość, przebić się przez reklamy na mobajlu na WP to dramat