Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Dziwen w Hydepark

GURU

w Hydepark

67piorunów

Siema, to mój pierwszy wpis! Od dawna śledzę na portalu zmagania ludzi w , ale jakoś nigdy nie miałem okazji się podzielić czymś nadzwyczajnym. Nie chcąc iść w ślady , postanowiłem, że na początku dowiozę moje plany do końca, a następnie się podzielę wynikami. Właśnie zakończyłem 1-dniową przygodę bikepackingową z Cabaña do Jardín (centralna część Hiszpanii) i chciałem podzielić się krótkim podsumowaniem wycieczki!

Podróż:

* Dystans: 0.1354 km
* Przewyższenie: 0.12995 m
* Średni dzienny dystans: 0.1016 km
* Średnie dzienne przewyższenie: 0.1000 m

Najważniejsze momenty i trudności:

* Godzina 1: Łatwa rozgrzewka 12 m w Cabañie do tronu, potem zrzut. Zaskakująco owocny początek.
* Godzina 2: Przeczyszczony miałem bliskie spotkanie z kantem komody. Zdecydowałem się unikać typowych dróg komunikacyjnych.
* Godzina 3: Przesunięcie w głąb lądu dla wspaniałych widoków na jezioro Charco i świetnego jedzenia, choć to zaskakująco mocno wierzgało.
* Godzina 4: Trudne wspinaczki, ale zakończyliśmy mocno z 0.1900 m przewyższenia.
* Godzina 5: Zaczyna do mnie docierać, że nie doceniłem zardzewiałego łańcucha w moim rowerze. Szybka decyzja, zdejmuję, wkładam do plecaka i jadę dalej.
* Godzina 6: Najgorsza pizza w moim życiu z Horno, ale uratowana niesamowitym mayonesa.
* Godzina 7: Ustanowiłem nowe rekordy osobiste, średnia prędkość ponad 0.30 km/h.
* Godzina 10: Szalony objazd do Compostador z 0.1071 m wspinaczki z powodu nieskoszonych chaszczy - czy ktoś tu w ogóle mieszka?
* Godzina 12: Ostatni wysiłek do Puerta de Entrada, a następnie dodatkowy podjazd do El Retrete.

Lokacje:

Często musiałem improwizować. Nie dość, że teren trudny do poruszania, to jeszcze było skrajnie gorąco, ale miejscowi pokazali nam sztuczkę z cubo de hielo en la cabeza i jakoś poszło. Wszędzie pełno lokalnej fauny, głównie żółwi śródziemnomorskich. Niestety ten, którego widziałem z bliska, odwrócił się do mnie dupskiem i jedyne co na zdjęciu mogę zaoferować, to majestatyczne poślady. Jeśli chodzi o standard, to lepszy niż we Francji, choć @splash545. by narzekał, bo tu nie ma ToiToiów. :smiley:

Jedzenie:

Najlepsze cojoncitos rojas są serwowane przez lokalną cerezo w centrum Jardín. W ogóle jak ktoś ma szczęście to w środku czasem znajdzie małego bicho, który zostawi na zębach lekki posmak, który ponoć tutaj bywa przysmakiem. Nie wiem, dla mnie smakuje jak caca de gusano. Co kto lubi.

Ostateczne myśli: Ta podróż była mieszanką zapierających dech w piersiach krajobrazów, trudnych wspinaczek, niespodziewanych wyzwań i satysfakcjonujących chwil. Dobrze jest znać chociaż podstawy lokalnego języka. Bikepacking to naprawdę przygoda, która wykracza poza samo jazdę na rowerze.

@gastlich trochę i trochę xD

Komentarze (14)

Fanatyk1piorunów

@Dziwen smiechlem xD 10/10

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@Dziwen w ogóle mnie nie woła jak mnie wołasz xd

Lider1piorunów

@Dziwen takiś szczwany :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@splash545 celowo tym razem, żebyś po wołaniu nie poznał kto to napisał. xD

Zawodowiec12piorunów

Panie, kategoria złoto. Aż musiałem sprawdzić, czy to nie ja pisałem przypadkiem :rolling_on_the_floor_laughing:

Jak na pierwszy bikepacking, to chyba dałeś z siebie wszystko. A co do trasy, to na tej mapie nic nie widzę

Zawodowiec3piorunów

@Dziwen to musisz oddalić i cały świat pokazać 😅

Mistrz10piorunów

@Dziwen xD

GURU6piorunów

@Wrzoo czekam na tutorial o tuningowaniu motorynki jak coś. xD

Lider11piorunów

@Dziwen Ale fajna taczka

GURU11piorunów

Xdd compostador no niemoge