Wpis użytkownika RobertVanPlitt w Dyskusje
RobertVanPlittGwiazdor
4piorunówSkoro Konfederaci czy ogólnie pojmowani fundamentaliści rynkowi optują za prywatyzacją edukacji, co z porozu nie jest sprzeczne z ich doktryną, to dlaczego ci sami ludzie zarazem forsują koncepcję "bonu edukacyjnego", która jest de facto zrzucaniem się podatników na to, aby ktoś mógł korzystać z prywatnych usług? Bon mieszkaniowy czy żywnościowy byłby przez tych samych ludzi okrzyknięty 'socjalizmem', ale w przypadku edukacji już nie widzą tej sprzeczności. Analogicznie z bonami turystycznymi, którym się sprzeciwiali, ale popierają dokładnie IDENTYCZNE rozwiązanie w edukacji. Z czego to wynika?
Komentarze (8)
Miało by to służyć konkurencji. Obecnie szkoły dostają kasę, niezależnie od poziomu kształcenia, a rodzice posyłający dzieci do prywatnego sektora są podwójnie poszkodowani - nie odbierają pieniędzy które są przeznaczone na naukę ich dzieci oraz muszą za nią dodatkowo płacić.
Dodatkowo forma płacenia za usługę edukacji dziecka stawia szkołę w pozycji sprzedającego, który odpowiada przed kupującym i wytwarza zdrowe podejście "płacę, więc mogę wymagać"
@Fulleks Prywantne szkoły mogą ze sobą konkurować bez państwowego programu wspierania konsumpcji prywatnych usług publicznymi pieniędzmi.
@matips Ok, to racja. Więc pozostaje możliwość konkurowania między szkołami oraz świadomość płacenia za usługę.
nie odbierają pieniędzy które są przeznaczone na naukę ich dzieci
@Fulleks Przecież to zwykła nieprawda. Poczytaj o tym np. tutaj: https://www.prawo.pl/oswiata/dotowanie-szkol-i-placowek-niepublicznych-i-publicznych-prowadzonych-przez-podmioty-niepubliczne,115083.html .
Wydaje mi się, że to rozwiązanie przejściowe - cel bardziej osiągalny niż całkowita prywatyzacja od strzała. Ale podobnie jak podnosi @pacjent44 , to chyba źle zaadresowane pytanie bo Konfederacja nie ma tu silnej reprezentacji, a już na pewno nie takiej która łapie się w zawiłościach ich poglądów.
Inna sprawa, że Bon Edukacyjny właściwie istnieje w Polsce. Prywatne szkoły otrzymują państwowe pieniądze za każdego ucznia - w wysokości subwencji oświatowej. Innymi słowy, samorządy otrzymują pieniądze na każdego ucznia, a jeśli uczeń jest w prywatnej szkole, to do niej wędruje cała subwencja.
@RobertVanPlitt Bo to populistyczny postulat, tyle i aż tyle. Ma dobrze brzmieć i wyrózniać się wobec dyskusji "obniżać czy nie obniżać składek". ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@RobertVanPlitt sądzę, że pytanie jest pod złym adresem
>@RobertVanPlitt Z czego to wynika?
Już odpowiadam.
Konfa to partia debili dla debili.
Mam nadzieję że pomogłem.