
Śląskie osiedla robotnicze. Najciekawsze familoki na Górnym Śląsku.
WatluszPierwszyFanatyk
24piorunówNa Górnym Śląsku przemysłowej historii nie trzeba daleko szukać. Wystarczy odwiedzić jedno z osiedli robotniczych i zajrzeć za czerwone mury familoków. Dziś jedne z nich zamieniły się w modne adresy pełne nowych lokatorów i turystów, inne wciąż trzymają się tradycji. Niektóre natomiast czekają na swoją szansę, bo lata 90. XX wieku i upadek wielu zakładów przyniósł biedę i wykluczenie społeczne.
Komentarze (7)
Ciekawy widok, przypomina angielską/szkodzką uliczkę.
Fajne na początek ale sporo brakuje. Praktycznie każde górnośląskie miasto ma takie osiedla. My sobie z żoną zwiedzamy co jakiś czas nowe i jeszcze w tylu miejscach nie byliśmy.. Poszerzyłbym listę co najmniej o:
* Kuźnica Rudzka w Rudzie Śląskiej, gdzie kręcili Angelusa
* Lipiny, Chropaczów w Świętochłowicach
* Laurahutte w Siemianowicach,
* Kolonia Ballestrema w Zabrzu,
* Załęże, Szopienice, Bogucice w Katowicach
* Orzegow w Rudzie Śląskiej
* Bytom kurde cały
@Bjordhallen o szit xD tak, to zapewne jeszcze troche potrwa :grinning:
@FriendGatherArena zapewne ;D jednak dalej kojarzy mi się z panem w restauracji, który włożył mi palca do zupy i zapytał się: czy będę to dalej jadł ?“
Miałem 10 lat xD
@Bjordhallen moze jeszcze za naszego zycia zobaczymy. To teraz modne miasto na inwestycje w nieruchy
@FriendGatherArena ale bym chciał zobaczyć Bytom wyremontowany..
O! A na miniaturce ulica, przy której mieszkali moi dziadkowie, sporo czasu tam spędziłem 😁 i miałem blisko do podstawówki, za kościołem.
Muszę zerknąć na resztę z artykułu