
Smutne kulisy serbskiej piłki klubowej czyli jak dziś wygląda rywalizacja między Crveną Zvezdą i Partizanem.
wstreczycielOsobistość
4piorunówPartizan Belgrad, jeden z największych piłkarskich klubów w Serbii, przeżywa najgorszy czas w swojej historii. Od czterech lat nie wygrał żadnego trofeum, ma także długi. Ostatnio z powodu nieuregulowanego rachunku elektrownia odcięła mu prąd na stadionie. Wszystko to sprawka prezydenta kraju Aleksandara Vucicia, który – jako kibic Crvenej zvezdy Belgrad – mści się na największym rywalu i wydał rozkaz niszczenia go. – Przekaz prezydenta Vucicia jest jasny: Partizan ma być jak najgorszy – tłumaczy serbista Przemysław Siemieniako.
Komentarze (2)
A w Polsce niby jest lepiej? Jedna mafia
Smutna, to jest polska piłka i jej władze i to od dekad.