Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika RobertVanPlitt w Dyskusje

Gwiazdor

w Dyskusje

21piorunów

Spadek dzietności to pozytywna wiadomość dla każdego, za wyjątkiem tych, którzy rzeczywiście rządzą w tym systemie ekonomicznym - milionerów, kapitalistów, bogaczy. Kapitalizm funkcjonuje w ramach logiki komórki nowotworowej - wzrost jest celem samym w sobie, za wszelką cenę, bez liczenia się ze skończonością zasobów. W każdym innym systemie byłby to pretekst do automatyzacji "gównozawódów" (w ogóle co za paskudna klasistowska klisza), ale klasa posiadająca i niezaspokajalny głód kapitalizmu potrzebują stałego przypływu świeżej krwi celem eksploatacji i wypracowywania PKB ad infinitum. Masz tyrać, konsumować i cieszyć się ze wzrostu słupków, choćbyś sam żył w namiocie pod mostem.

Demagogom, którzy co rusz straszą wszystkich "katastrofą demograficzną" nie obchodzi jakaś idylliczna wizja tradycyjnej rodziny nuklearnej rodem z amerykańskich reklam z lat '50. Im chodzi o utrzymanie systemu, który gwarantuje im ciągłe, nieustanne zyski, oczywiście kosztem całego społeczeństwa, a to czy te zyski wypracuje proletariat rodzimy czy przeszczepy z trzeciego świata jest kwestią obojętną.

Wracając - niemożliwy jest nieskończony wzrost w realiach skończoności zasobów. Ciągły wzrost populacji, czy to autochtonicznej czy z racji czynników zewnętrznych (imigracja, etc.) to recepta na zapaść i tak niedofinansowanych usług publicznych czy przeciążenie systemu oraz spadek jakości życia populacji. W gruncie rzeczy idealny pretekst chociażby do prywatyzacji służby zdrowia - niedofinansowana, przeciążona napływem taniej siły roboczej ochrona zdrowia skapituluje, a neoliberałowie będą mieli idealny obrazek do swoich tez o nieuchronności rozpadu wszystkiego, co państwowe. To także idealna zasłona dymna do niszczenia związków zawodowych, praw pracowniczych i PIPu - wszystkiego co jest solą w oku pomazańców narodu spod znaku przedsiębiorczości.

Problemem nie jest demografia - problemem jest system, który na piedestale stawia ślepy konsumpcjonizm i nieustanny wzrost.

Komentarze (19)

Osobistość1piorunów

Kapitalizm zjada wlasny ogon. W pogoni za ciągłym wzrostem zysków zapomniano o czynniku ludzkim, który ten zysk wypracowuje.

Osobistość0piorunów

to jest po prostu odwlekanie najgorszego kosztem wszystkich ludzi

GURU3piorunów

@RobertVanPlitt ales gupi xD ściągną sobie wenezuelczykow i filipincow jak będzie trzeba xD

Co zresztą juz sie dzieje

Gruba ryba2piorunów

@RobertVanPlitt tak, tak. I ci wstrętni wyzyskiwacze kapitaliści nie "robią" tej automatyzacji na złość areczkowi żeby tyrał do upadłego XD Nic, a nic by im się to nie opłaciło.
Co za brednie...

Autorytet1piorunów

To poproszę alternatywę

Fanatyk1piorunów

@JanPapiez2 - ja chętnie dyskutuję na takie tematy bo jestem ciekaw jakie scenariusze przyszłość się nam malują.

Autorytet2piorunów

@koszotorobur co jakiś czas trafiam w internecie na bełkot o tym jaki ten kapitalizm jest okropny, beznadziejny i w ogóle gówno z niego. Nie jest idealny ale doprowadził nas do miejsca w rozwoju cywilizacyjnym w którym teraz jesteśmy a jak pytam o alternatywy to albo wyskakują z komunizmem czy socjalizmem albo temat milknie

Fanatyk2piorunów

@JanPapiez2 - narazie mamy Alternatywy 4 :slightly_smiling_face:

Gwiazdor0piorunów

Also, mały follow up - gdyby tym wszystkim gadającym głowom z telewizji rzeczywiście chodziło o jakieś dobro rodziny, to nie staliby murem za systemem, który przekłada pracę nad relacje rodzinne i uzależnia założenie owej od zadłużenia się na 30 lat w banku.

Po drugie - polski pracownik miał najmocniejszą pozycję socjoekonomiczną do 2015, czyli po akcesji do wspólnego rynku pracy UE, gdy na zachód wyjechało jakieś 2-3 miliony ludzi. Dlaczego? Bo wzrósł popyt na pracę i skończyły się czasy, kiedy można było szantażować ludzi tym, że "czeka już 20 pod bramą". Od 2015, za sprawą polityki imigracyjnej PiSu, wracamy do tych realiów, bo sprzymierzone z tamtejszą władzą korporacje wyegzekwowały sobie ~300k przeszczepów z trzeciego świata i dwa miliony Ukraińców. Drenaż mózgów, czy to z Polski po 2004 czy z Ukrainy od 2014 to wypadkowa tych samych neoliberalnych rozwiązań oraz kieerowania się logiką zysku.

Zresztą, odpływ Polaków na Zachód wywołał identyczne procesy, jakie w Polsce wywołał napływ Ukraińców, Hindusów czy Kolumbijczyków, a mianowicie stanowił katalizator dla rozwoju ruchów populistycznych, które narracyjnie może i są propracownicze, ale kontynuowałyby tą samą neoliberalną politykę, jedynie ze zmienioną optyką. To samo tyczy się idpolowej pseudolewicy ze sloganami o "humanitaryzmie". Multikulturalizm to neoliberalny psyop, przykrywka dla faktu, że jest to eksploatacja zarówno pracownika rodzimego jak i zagranicznego.

Osobistość0piorunów

O też jesteś socjalistom, socjaldemokrata czy komunista?

Gruba ryba1piorunów

@RobertVanPlitt Ale to że u nas spada nie jest jakimś super problemem, gorzej, że u nas spada, a u innych kultur rośnie.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba0piorunów

ciagly wzrost jest potrzebny wylacznie socjalnemu panstwu, ktory na nim opiera fundusze emerytalne, dochody z dodruku waluty, rolowanie dlugu publicznego itd.

Gwiazdor1piorunów

@5tgbnhy6 Nie jestem zwolennikiem socjaldemokratycznego państwa opiekuńczego.

Fanatyk4piorunów

@RobertVanPlitt
> Problemem nie jest demografia - problemem jest system, który na piedestale stawia ślepy konsumpcjonizm i nieustanny wzrost.
Ludzkości będzie musiała się kiedyś zmierzyć z naturalną śmiercią ekonomii opartej na rabunkowej eksploatacji zasobów oraz wzroście tradycyjnych wskaźników finansowych - co wymusi przejście na inny model ekonomii.
Jednym z takich nowych modeli mógłby być model oparty na efektywnym gospodarowaniu zasobami i zrównoważonym rozwoju.
Miarą sukcesu w takiej ekonomii byłyby zdrowie i jakość życia populacji ludzkiej oraz efektywność wykorzystania a także ponownego przetwarzania zasobów.
Dodatkowo mierzone byłyby wskaźniki zatrucia środowiska naturalnego, różnorodności biologicznej i efektywność zużycia i uzdatniania wody oraz innych niezbędnych do życia zasobów - i to one byłyby miarą sukcesu.
W krótko-średnim okresie możemy się spodziewać rewolucji AI, która doprowadzi do zwiększenia efektywności pracy a przez co umożliwia przejście na 4 dniowy tydzień pracy - co będzie jednym z pierwszych kroków ku zmianie globalngo systemu ekonomicznego (oby tylko nie na jakiś dystopijny).
Jeśli jednak chcemy jako gatunek się rozwijać w humanitarny sposób (czyli taki, który nie stworzy dystopii) to po drodze czeka nas jeszcze wiele problemów do rozwiązania.

Gruba ryba3piorunów

@RobertVanPlitt Myślę, że warto też podnieść temat czekających nas głodowych emerytur i jak niska dzietność na nie wpłynie.

Mówię to z perspektywy osoby, która nadal się łudzi, że dostanie coś na stare lata...

Gruba ryba2piorunów

@parabole Szczepionkę z eutanazją chyba. Jest gorzej... sądzę że nawet jak sobie coś odłożysz na stare lata to okaże się, że w imię "społecznej solidarności" zostanie Ci to odebrane i zredystrybuowane.

GURU4piorunów

+1 jak w matrixie tylko nie musieli sie j⁎⁎ac w zadna symlacje, zawsze wiecej zawsze mocniej zawsze wzrost wykresow.

« With reason to dump on you global grand dragons
Still piling fast bucks, Afghani toe-taggin'
Now they trackin' me and we bustin' back, see
The only thing that close quicker than our caskets be the factories. »