Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika solly-1 w Dyskusje

Fenomen

w Dyskusje

10piorunów

Sprawa zabójstwa Henry'ego Nowaka jest jeszcze bardziej kuriozalna, niż myślisz.

Historię, w której student polskiego pochodzenia, wracając z pubu zagadał Hindusa na ulicy, po czym został przez niego zaatakowany nożem zna już chyba każdy. To za sprawą bardzo nietypowo przeprowadzonej interwencji policji, która po przybyciu na miejsce skuła czterokrotnie dźgniętego mężczyznę.

Postaram się dodać szczegóły i fakty, które uzupełniają obraz całej sytuacji. Na moje nieszczęście, im więcej przeczytałem, tym bardziej byłem zawiedziony.

Kto wezwał policję?

Co ciekawe, zrobił to napastnik. W połączeniu z dyspozytorem zawarł informację, że on i jego brat (którzy noszą turbany) zostali zaatakowani na tle rasowym przez jakiegoś białego mężczyznę. Ten szczegół jest o tyle istotny, że policjanci mogli szczerze założyć, że Digwa (czyli morderca) wezwał policję, gdyż faktycznie on był ofiarą.

Kto był na miejscu interwencji?

Oprócz oczywiście Nowaka, na miejscu zjawił się sam morderca i jego ojciec. Policja po krótce przesłuchała obie strony, żeby ustalić wstępny obraz wydarzeń. W tym czasie Nowak wielokrotnie powtórzył, że został pchnięty nożem (wspomniał o tym 9 razy), podczas gdy Digwa powtórzył swoje oskarżenia związane z atakiem o charakterze rasistowskim.

Jak postąpiła policja?

Po przybyciu policja za poważniejsze uznała oskarżenie o rasizm, niż o dźgnięcie nożem. Wiarygodności zapewne dodało to, że to Hindus wezwał policję. Na tej podstawie funkcjonariusze postanowili zakuć w kajdanki domniemanego rasistę. Na nic zdały się jego słowa, że nie może oddychać. Policjant lekceważąco odniósł się do słów studenta "Nie sądzę, żebyś został [dźgnięty]. Gdzie?". Mówiąc w międzyczasie, że oskarżony ma włożyć ręce w kajdanki. Nowak rzeczywiście przestał oddychać, a funkcjonariusz zaczął czytać mu jego prawa. Chwilę po tym dostrzeżono, że Henry stracił przytomność. Wezwano pogotowie i podjęto działania w kierunku ratowania jego życia.

Podczas gdy możliwym jest wstępne zamieszanie, doprawdy trudnym jest zrozumienie priorytetów i ocena ryzyka przez funkcjonariuszy. Henry uciekając przed napastnikiem zostawił za sobą długą ścieżkę z krwi. Najprawdopodobniej jego ubrania również były zakrwawione. Student bardziej doczłapał się do policji, niż dobiegł. Był w tak opłakanym stanie, że nie mógł już stać - w czasie interwencji podtrzymywał go ojciec napastnika. W dodatku jeden z okolicznych gapiów miał wydrzeć się "jego usta są pełne krwi". Żaden z tych faktów nie wpłynął na decyzję policjanta o skuciu Henry'ego. Jest to kompletnie niezrozumiałe - dlaczego człowiek, który przed kimś ucieka, nie może ustać i nie jest agresywny musi zostać zakuty w kajdanki?

Co ciekawe, napastnik, który dobiegł na miejsce wydarzeń nie został skuty. Początkowo to się (minimalnie) trzyma kupy. Natomiast kiedy wyszło na jaw, że Nowak jest martwy, Digwa został aresztowany. Ten człowiek w żadnej chwili nie został ograniczony kajdankami. Po aresztowaniu został nawet zabrany do kuchni, w której miał wybrać sobie coś do jedzenia. Jeśli funkcjonariusze początkowo źle ocenili, kto jest przestępcą, to wraz z rozwojem wydarzeń powinni byli dopuścić do głowy myśl, że to Hindus stanowi zagrożenie. Tak się nie stało.

Ostatecznie Digwa został skazany na 21 lat. Członkowie jego rodziny zostali oskarżeni o pomoc w zabójstwie.

Komentarze (11)

Specjalista1piorunów

@solly-1 czemu nie ma o tym znaleziska na głównej? to jest taki skandal że się w pałencji nie mieści ! kanał zero zrobił obszerny , podobnie jak konopsky albo suzanne marie, artykulow tez cala masa, odzew poza UK slaby, nawet w polsce 😒

Fenomen0piorunów

@solly-1 dużo nieścisłości w tym Twoim opisie i w ogóle skąd masz informacje, że Digwa jest Hindusem? Potrzebne źródło. I piszesz Hindus w sensie narodowości, obywatelstwa, religii?

Fenomen0piorunów

@Budo to moze miec takie znaczenie, ze mozesz sobie pomyslec, ze cala ta rodzinka jest popierdolona. W innym przypadku, nie wiem, co ktos zrobi z ta informacja. I maja prawo nosic noze ceremonialne, co jest jakies dziwne. Koles i tak do zabojstwa uzyl innego noza. Oczywiscie to prawo wypada zmienic, ale zamiast sie sapac do sikhow proponowalbym ludziom sie zastanowic nad tym, jakie wytyczne ma policja, skoro zachowala sie w taki nietuzinkowy sposob.

Fenomen0piorunów

@solly-1 nie jest, to ważna informacja. Pokazuje chociażby ile było osób na miejscu i kto jeszcze był zamieszany... swoją drogą spora burza się z tego zrobiła w uk, demonstracje, protesty, sikhizm jest na celowniku, bo oni mają podobno prawo nosić noże ceremonialne...

Fenomen0piorunów

@Budo kazdy popelnia bledy. Ale juz widze blad. A to, ze policje wezwal brat napastnika i nawet dal napastnikowi telefon, zeby mogl pozeznawac to jest akurat juz kompletnie drugorzedne.

Fenomen0piorunów

@solly-1 Oczywiście, że nie jest to to samo... Twoje uproszczenie to jak powiedzieć, że Polska to to samo co Rosja xD

Oprócz tego to nie napastnik wezwał policję.

Fenomen0piorunów

@Budo religii. Myslalem, ze sikh to po prostu hindus, ale najwidoczniej to nie jest to samo

Gwiazdor4piorunów

A nie dostał przypadkiem dożywocia z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie nie wcześniej jak po 21 latach? Przynajmniej taką informację podaje większość mediów i platform. Działania ichniejszej policji nie mieszczą się w jakichkolwiek standardach postępowania. Cała sytuacja wydarzyła się w grudniu 2025, wyrok ogłoszono 1.06.2026 - niezłe tempo. Tu akurat należą się brawa ichniejszemu wymiarowi sprawiedliwości - 6 miesięcy od wydarzenia do skazania to tempo nieosiągalne w Polsce.

Gruba ryba7piorunów

@solly-1 Tak to opisałeś, jak by chłop w nagrodę dostał sałatkę i puścili go wolno.

A nie, że wsadzili Digwe na 21 lat, a ojciec, matka i brat też dostali zarzuty.

Fenomen6piorunów

@Trupus trochę tak, dodałem odpowiednie informacje. Chociaż zamysłem wpisu był opis działania policji, a nie sądu.

Fanatyk0piorunów

milicja wszędzie taka sama