Wpis użytkownika Oczk w Hydepark
OczkGruba ryba
135piorunówSprzedaję swój stary samochód (rocznik 2002). Generalnie mechanicznie jest całkowicie sprawny, bezwypadkowy, wszystko wymieniane na czas, no ale to stary japończyk więc rdza bierze karoserię i wymaga poprawek lakierniczych. Zrobiłem research na otomoto po ile chodzą te auta, uwzględniając relatywnie niski przebieg i to że dorzucam drugi komplet kół, obniżyłem cenę o koszt lakiernika (tak jak mi wycenił potencjale poprawki), no i wyszła składowa, którą jeszcze obniżyłem o parę stów, bo chciałbym się go po prostu pozbyć xD Walnąłem karteczki w szybę z podstawowym info - model, silnik, przebieg, rocznik, stan, dodatkowe koła zimowe, cena. Auto zawiozłem dziś przed południem do cywilizacji, tj. pod blok teściów.
I dzwoni pierwszy telefon
PANIE JA W SPRAWIE SAMOCHODU
dzień dobr...
CO TAK DROGO, CO W TYM SAMOCHODZIE TAKIEGO SPECJALNEGO w tle słyszę głos zapewne szwagra, który mówi o co pytać
tłumaczę że nie jest drogo, cena jest jaka jest bo samochód sprawny ale wiem że wymaga wizyty u lakiernika, stąd dałem niższą
UUUUUUUU NO TAK, A TA MASKA TO SIĘ CHYBA PALIŁA CO
nie, nic się nie paliło, lakier odbił ale to nie od pożaru
szwagier: no wygląda jakby się paliło
NO WYGLĄDA JAKBY SIĘ TAM CO ZAPALIŁO POD TOM MASKĄ, TAKA NO DO LAKIERNIKA
no zdaję sobie sprawę, dlatego cena niższa
A DŁUGO TA KARTECZKA WISI? BO WYGLĄDA JAKBY ROK WISIAŁA
nie proszę pana, dziś go wystawiłem
A ZA ILE GO PAN SPRZEDA? ILE PIENIĄŻKÓW MOŻNA LICZYĆ
no tyle ile napisałem na kartce, w cenie już drugi komplet kół z zimówkami, tak jak napisałem zresztą
mówi do szwagra że koła gratis
A TE KOŁA TO Z OPONAMI?
tak, zimówki, jak napisałem
A POD MASKOM TO CO TAM SIĘ SPALIŁO W ŚRODKU?
panie do cholery, nic tam się nie paliło, jest bezwypadkowy, jak trzeba to podam datę pierwszej rejestracji, vin i sobie pan sprawdzi w internecie historię pojazdu
AAAA DOBRA, TO WYSŁAŁBY MI PAN DOWÓD REJESTRACYJNY POCZTĄ?
XD mogę panu zdjęcie podesłać
AAAA ZDJĘCIE DOBRA
cośtam gadają ze szwagrem
DOBRA TO JA IDE DO BANKOMATU I SIĘ ODEZWĘ
i się rozłączył.
Czeka mnie wspaniała przygoda w sprzedaż auta XD A to dopiero pierwszy potencjalny klient!
Komentarze (65)
@Oczk niema nic gorszego niż sprzedaż czegokolwiek w polsce, kupa januszerki i nerwów
Nie dyskutuj z debilami co się chcą targować a auta nie widzieli xD
@Oczk Daj linka do ogłoszenia
@Oczk Jaka fura?
Zmęczyłem się samym czytaniem, ale historyjka świetna 😊
Zawsze daje sie cene wyższą i zbija do niższej
Jak ktoś proponuje irracjonalną obniżkę to najlepiej się od razu zgodzić. Nie przekonuj, tylko powiedz "poczekam jeszcze miesiąc, jak się nie sprzeda, dzwonię do Pana"
@Oczk w sumie.... pierwszy samochód moda Hejto... Jakie miasto? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Oczk jak rok temu sprzedawałem meganke żony i to w dodatku kumplowi, to ten k⁎⁎wa przyjechał z teściem i prześwietlili go tak jakby od Janusza z placu go brali, a cena 3,5k :confused: kupowałem chwile wcześniej merca za ponad 50k i tak go nie ogladalem jak ci dwaj xD
@Oczk nie myślałeś o komisie jak i tak chcesz puścić taniej i się pozbyć problemu?
@viollu
2x300=600km
Liczmy,ze srednie spalanie samochodu to 6 litrow to sama trasa to koszt ponad 200 zl- czyli na dzien dobry ponad 10% wartosci auta
Druga sprawa,ze takich toyot w tej cenie w promieniu 15 km od Krakowa i w Krakowa jest pewnie kilkanascie.
Ja rozumiem,ze ludzie noga jechac cala polske po jakies nietypowe auta albo jakis wyjatkowy model,ale nie k⁎⁎wa stary rzech ktory jest tak typowy jak typowy moze byc avensis z 98.
@Oczk
Znajomy rok temu sprzedawal toyote avensis za 2000 zl z 98 roku- dzwonil chlop z Krakowa czy auto na pewno bezwypadkowe i nic nie mialo lakierowane.
Po starego trupa typ chcial jechac prawie 300 km...
Bedziesz mial takich ananasow na peczki- auto w cenie smartfona,a wymagania jakby to bylo niewiadomoco.
Miesiąc temu opchnąłem motorek. Generalnie po 2 tygodniach rozmów z defektami, którzy każdy spaw ramy podejrzewali o bycie dzieckiem kraksy opchnąłem po znajomych z rabatem 25%, żeby tylko mieć już z bani i chociaż część na następny. Żenujące doświadczenie. Powodzenia.
@Oczk Ja wolałem sprzedać kuzynowi za półdarmo niż brzydko mówiąc j⁎⁎ać się z takimi osobnikami..
@Oczk mam Zafirę z 2003 kupioną za 4000zl i jak to czytam to coraz chętniej oddam ją w pizdu na zlom xD
@Felonious_Gru ja swoje stare audi(1 samochod) które jak chcialem sie go pozbyc bylo warte z 4k puscilrm za 1k
Ale napisałem ze nie odpowiadam na rzadne pytania. Przyjezdasz zabierasz i narazie
No i po tygodniu zadzwonił chlop ze jedzie z dojcza ma jedno miejscr i zabierze laweta, przyjechal załadował i tyle sie widzielismy xD
@RACO ewentualnie sprzedam znowu handlarzowi za tyle, co mi wpisał na umowie xD
@Felonious_Gru jedz na gratrally czy coś i potem zlom
Z jednej strony racja i rozumiem, że sprzedawanie czegokolwiek w tym kraju jest irytujące. Z drugiej strony żyjemy w kraju gdzie trzeba być specjalistą od wszystkiego bo na każdym kroku chcę Cię zrobić w c⁎⁎ja. Kupujesz auto to trzeba zamawiać kogoś kto sprawdza przed zakupem, bierzesz ekipę od remontów to jak nie dopilnujesz to zrobią źle albo coś zniszczą. Idziesz do lekarza to usłyszysz, że w tym wieku to już tak będzie. Część narodu to oszuści przez co druga część nie ufa nikomu i jednocześnie wkurwia siebie nawzajem bo nigdy nie wiesz z kimasz do czynienia.
Im tańszy samochód tym większe dziwolągi dzwonią. Takie mam spostrzeżenia.
I oczywiście, obowiązkowe pytanie o katalizator.
@Oczk Polecam moja strategie, jezdzic az nie zajedziesz i na zlom. Zero stresu przy dziurach, otrzaskanych drzwiach itp xd
@Bezkid wyborne milordzie xD
Tak jak kolega napisał, przekraczało wartość samochodu (najwięcej w nim były warte nowe opony xd). A po za tym też chciałem poczuć się kimś i dlatego zakupiłem passata b5
@Fox Jak dla mnie to dość normalne, że jak masz grata to ceny jego napraw przekraczają wartość samego samochodu :smiley:
Zresztą sprzęgło z wymianą to pewnie 1000-1500zł więc nie tak najgorzej.
@Basement-Chad to że każdy serwis krzyczy za wymianę + sam koszt sprzęgła znacznie więcej niż ten śmietnik warty. Lepiej dorżnąć i szukać nowy. Znaczy nowy stary śmietnik xD
@Bezkid A co jest nie tak z tym sprzęgłem? Przecież to jest normalny element eksploatacyjny.
@Fox Akurat w mojej historii mialem 2 auta (polo z 2000 i passata chyba z 2004). Historia kasacji zawsze zaczynala sie od kupienia nowych opon (bezpieczenstwo itp wiec nowki , nie najstansze). Po zakupie opon nie minal miesiac i auto na zlom xd (w polo sprzeglo, w passacie rozwalilem miske olejowa i silnik poszedl). Aktualnie od paru lat jezdze b klasa i tez raczej nie mam zamiaru jej sprzedawac, tylko spokojnie zaczekac do rozdupczenia ¯\\_(ツ)_/¯
@Bezkid no to głupota bo z powodu jednej zajechanej części szkoda wywalać auto jeśli zawsze pali, chyba że to szrot za 2k i sprzęgło zdechło.
@Bezkid mam czym jeździć i nawet mimo sentymentu, bo ten japończyk to był mój pierwszy samochód, za żadne skarby nieprzymuszony nie przesiadłbym się z powrotem do niego xD Człowiek przyzwyczaja się do wygody
@Oczk ja jak swój sprzedawałem to go oddałem pierwszemu lepszemu, który był chętny wziąć i nie dawał jakieś propozycji z d⁎⁎y, było to z tysiąc mniej niż bym oczekiwał, ale w d⁎⁎ie z tym, auto pojechało i miałem święty spokoj
@Oczk niech połowica już zacznie bigos gotować, bo może potem nie nadążać xD
@Oczk trzy razy sprzedawałem auto i nigdy więcej. Co dwa lata (przebiegi po 40k km rocznie) oddaje w rozliczeniu i się nie wku* na malkontentów dlaczego tak drogo, a ta ryska skąd itp itd
W Zeszłym roku sprzedawałem wóz z 2001 roku za 3 tysie wyjściowo. Pierwsze 2-3 telefony dziękowały jak mówiłem, że już nie ma katalizatora, bo zajebali.
próbowałem sprzedać na allegro lokalnie zegarek sportowy, to się normalnie rozmyśliłem :grinning:
jeden typ regularnie co drugi dzień pytał, czy mu obniżę cenę o 40% (nie odpisywałem), inny chciał zdjęcia każdego szczegółu z każdej strony (dostał, zegarek praktycznie bez wad, nie kupił), kolejny dopytywał o wszystko, w końcu znalazł mały błąd w opisie, za co mu nawet obniżyłem cenę z żartu i też nie kupił. Do tego standardowo mnóstwo pytań o rzeczy, które są w opisie, albo o obniżkę ceny, najlepiej o 50%.
W końcu zdjąłem ogłoszenie, bo mi się już nie chciało odpisywać -_-
Fenix 6 Sapphire
@slawek-borowy A jaki zegarek? Ja w tym roku nic sobie nie kupiłem na urodziny. Może bym wziął. :grinning:
@Oczk współczuję przygody. Na szczęście ja ostatni samochód sprzedawałem w jeden dzień, motocykl zszedł mi w dwa dni.
Ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie rozumie treści ogłoszenia, nie potrafi poprawnie odpisać na wiadomość, to ja nie chcę z taką osobą ubić muchy w kiblu a co dopiero podpisywać umowę i dzielić się swoimi danymi. Ignoruję takich.
@Oczk jo, na jakiejś stronie .gov
@lactozzi btw. nokia sprzed 15 lat to z 2008, wtedy już trafiały się aparaty po 8Mpix i więcej xD
@lactozzi o godzinie w umowie wiem, też taką mam przygotowaną. A zgłosić trzeba u ubezpieczyciela + na mojpojazd.gov czy jakoś tak, dobrze myślę?
@Oczk ja na umowię oprócz daty zawieram godzinę (żeby nie odwalili czegoś na stacji czy coś xD) no i mam gówno-numer telefonu, którego używam do OLX i innych badziewi, i który mam zazwyczaj wyłączony. Po podpisaniu umowy od razu zgłaszam ją online. Nawiasem mówiąc to ten rządowy portal jest upośledzony, bo akcjeptuje rozmiar zdjecia/skanu jakby miał być robiony nokią sprzed 15 lat.
@lactozzi Też po tym telefonie sobie właśnie uświadomiłem, że są ludzie którym bym po prostu nie chciał sprzedać auta xD Bałbym się, że coś nakombinują albo będą po pół roku wydzwaniać z pretensjami że coś się zepsuło i ja mam za to zapłacić. No i najgorszy fakt że mieliby moje dane xD
Czy to samochód, czy to kamera, czy to telefon. Za każdym razem jest tak samo 😒 Normalne osoby chcące coś kupić to rzadkość. Powodzenia i cierpliwości życzę!
@michalnaszlaku od siebie o ile dana rzecz zmieści się do paczkomatu/kuriera to polecam licytacje na allegro. Jeżeli gdziekolwiek podam jakąś stała cenę to za każdym jebanym razem ludzie chcą ją zbić, jeżeli zrobię licytacje to żadnych głupich wiadomości nie dostaje a cenę określi rynek, zdarza się że coś schodzi za więcej niż chciałem to sprzedać
hehe będzie wesoło
@SuperSzturmowiec samochód stoi na żyznej glebie pod sprzedaż, ale stety/niestety wiążę się to też z tego typu "zainteresowanymi" XD