Wpis użytkownika konar w Majsterkowanie
konarKompan
4piorunówŚwieżo naładowane ogniwo #18650 wsadzone do latarki czołowej, poświeciła z 10min, coś pykło i zgasła. Rozebrałem latarkę szukając organoleptycznie jakiegoś uszkodzenia, nic podejrzanego nie zauważyłem, mierzę ogniwo a ono ma 0,00V. Co mogło paść w ogniwie tak nagle?
Komentarze (10)
@konar i bardzo dobrze
@gamlling odłożyłem do utylizacji, nie warte ryzyka.
@konar ja bym wywalił bo to zbędne ryzyko. Może działać niestabilnie. najlepiej wsadź je do woreczka z piaskiem i niech sobie tam poleży zanim zutylizujesz.
@gamlling pomogło, wskoczył napięcie 4,2V ale jakiś płyn się tam pojawił(bulgocze), czy teraz ogniwo nie jest niebezpieczne?
@gamlling brązowa LiitoKala
@konar
> Co mogło paść w ogniwie tak nagle?
zabezpieczenie termiczne/ przeciwzwarciowe. jak masz ogniwo z takim cyckiem to spora szansa że właśnie tam siedzi ustrojstwo.
@konar sprawdź czy nie masz zwarcia na latarce. Może to ono jest przyczyną uszkodzenia ogniwa i rozładowania go
Jest niby trick na zresetowanie cid w tych ogniwach ale jest to dośc niebezpieczna zabawa: https://www.youtube.com/watch?v=IhUtKvCV6fs
@konar Może ktoś ci wcisnął kondensator zamiast ogniwa?
No chyba że nie zauważyłeś że blaszkę oderwało, choć to mało prawdopodobne.
Gx
@konar A co to za ogniwo? Jakieś LG czy szmelc z aliexpress?