
Systemy budownictwa wielkopłytowego w PRL - odc. 1.
MarianoaItalianoGruba ryba
46piorunówJako że spodobała wam się seria #bloksimsow postanowiłem wyjaśnić trochę genezę moich zainteresowań i przedstawić wam system o którym dowiedziałem się najwięcej - z racji tego że pochodzę z Radomia, tam się urodziłem, mieszkałem w tego typu bloku a mój dziadek nawet miał wkład przy ich budowie. Ale to poniżej.

Budowa radomskiego osiedla Ustronie, fot. Wojciech Stan /Radom Retrospekcja.
Moje zainteresowanie blokami i ogólnie wielką płytą zaczęło się od dziadka i od książki którą znalazłem u dziadków na półce pt. ‘’Systemy budownictwa mieszkaniowego i ogólnego: W70, Szczeciński, SBO, SBM-75 WUF-T, OWT-67, WWP’’ – mój dziadek w latach PRL był pracownikiem wydziału zaopatrzenia w wytwórni poligonowej wielkiej płyty przy ul. Wierzbickiej w Radomiu, gdzie produkowano właśnie wielką płytę na użytek bloków budowanych w Radomiu.

Plan wytwórni poligonowej systemu W-70 - źródło: w.w książka.
W poszukiwaniu wyposażenia potrzebnych do budowy tych bloków zjeździł z kierowcą cały kraj gdzie załatwiał różne elementy potrzebne przy prefabrykacji łazienek i kuchni takich jak rury kanalizacyjne, wanny, muszle klozetowe, zlewozmywaki bo z racji typizacji każda łazienka wyglądała identycznie a przypomnę że w systemie w którym pracowała wytwórnia w Radomiu, łazienki dostarczano na plac budowy jako gotowe do zainstalowania moduły w którym wystarczyło tylko połączyć rury do pionu – mało osób wie że łazienkę w tego typu bloku, można powiększyć o około 10cm z każdej strony gdyż ma ona niejako podwójne ściany, sufity i podłogę.

Kabiny sanitarne systemu W-70 - źródło: ww. książka
Co do samego systemu W70 i wytwórni przy ul. Wierzbickiej była to pierwsza wytwórnia w kraju stworzona do celów nowego systemu otwartego opracowanego na zlecenie Ministerstwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa – to znaczy takiego w którym mieszkania mogły być większe, bo w odróżnieniu od systemów zamkniętych to tylko zewnętrzne ściany modułów mieszkaniowych są nośne a resztę można było dowolnie aranżować, podniesiono przy tym metraż, zwiększono rozmiary okien i wysokość stropów do 280cm, co spowodowało że mieszkania mimo ogólnie niewielkich rozmiarów nie są takie klaustrofobiczne.

Przykładowe plany mieszkań w systemie W-70 źrodło. w.w. książka
Nowością były też widne i większe kuchnie, dostęp do wszystkich pomieszczeń z korytarza – brak pomieszczeń przechodnich obecnych w innych systemach oraz stosunkowo duży balkon do każdego mieszkania. Był to można powiedzieć szczyt ewolucji wielkiej płyty. Kolejne modernizacje w tym linie produkcyjne sprowadzone z RFN pozwoliły na budowę na niespotykaną dotąd skalę, wkrótce systemu tego zaczęto używać w innych cześciach kraju i to nie tylko do budowy bloków mieszkalnych.

Delegacja z ZSRR przed pierwszym blokiem w systemie W70: Źródło: Życie Radomskie
Pierwsze 3 bloki w tym systemie powstały... no oczywiście w Radomiu – były to bloki pięciokondygnacyjne przy ul. Grzybowskiej 7 (blok pokazowy, w którym każde mieszkanie było wykończone w innym stylu, pokazującym ówczesne możliwości polskiego przemysłu), oraz dwa bliźniacze przy Olsztyńskiej 11 i 13. Następnym wielkimi osiedlami w Radomiu zbudowanymi w tej technologii i jej następcy Wk70 z oraz OWT-75 były chronologicznie – osiedle Nad Potokiem, osiedle Ustronie, osiedle Borki, osiedle Południe i osiedle Michałów ale to temat na kolejne posty tak samo jak poruszenie innych systemów, a było ich w trakcie istnienia PRL kilkadziesiąt. Postaram się też coś poszukać na temat typizacji budynków szkół i szpitali a to też ciekawe zagadnienie :smiley:
jak się spodobało zostawcie piorunka albo komentarz żebym wiedział że warto pisać więcej :smiley: To tak na szybko powstało.
Komentarze (17)
@MarianoaItaliano bardzo ciekawy wpis, też chętnie poczytałabym więcej na ten temat w książce na którą się powołujesz :smiley:
W ogóle temat budownictwa wielkopłytowego jest mega interesujący. Też kiedyś czytałem na ten temat, zdziwiłem się, że mój Szczecin ma taki wkład w wielką płytę :grinning:
> W jednym z takich bloków nawet były drzwi nad schodami, do których schody nie prowadziły. W sumie do dzisiaj ciekawi mnie co tam było.
@PositiveRate: W 99% maszynownia windy, to częste rozwiązanie :smiley:Czasami też główny zawór dla całego bloku od wody/gazu był za takimi drzwiami, ale to już musiałoby być na parterze
@MarianoaItaliano Wielka płyta niby jest prosta i przewidywalna w swojej formie ale za dzieciaka miałem taką niewyjaśnioną, silną chęć eksploracji różnych - przede wszystkim - wieżowców w poszukiwaniu tajemnic i nietypowych rozwiązań. Wyobrażałem sobie, że np. może piwnice w blokach czasem mogą być połączone jakimś tunelem, albo na najwyższych piętrach są jakieś niespodzianki itd. I czasem coś tam odkrywałem przy okazji wizyty u różnych kolegów. Najbardziej fascynowały mnie przejścia pomiędzy klatkami na 11 piętrze i te suszarnie itd. W jednym z takich bloków nawet były drzwi nad schodami, do których schody nie prowadziły. W sumie do dzisiaj ciekawi mnie co tam było.
Te Twoje wpisy zabierają mnie w czasie i przypominają o starych fascynacjach. Dzięki.
@MarianoaItaliano WOW! Ale będzie czytane ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@ivaldir wyślę ci na priv :smiley:
@pompei napisałem na pw :smiley:
@MarianoaItaliano Obecnie piszę pracę na ten temat. Czy jest możliwość otrzymania skanu :smiley: ?
@MarianoaItaliano
:smiley: Dzięki 🙏
@rafalwe1 wysłałem ci na priva linka :smiley:
@MarianoaItaliano
Dzień dobry,
od tygodni poszukuje tej książki. Jest szansa na udostępnienie skanu? 😊
@MarianoaItaliano Czy może dysponujesz skanem tej książki? Poczytałbym chętnie.
@kurlapejter 3 z 4 i mam 3 mieszkania przylegające ścianami, a także kogoś pod i nade mną :smiley:
I owszem - tu jest kwestia jakości materiałów (np blok mojej mamy budowano "z resztek" bo okazało się, że nadwyżkowych materiałów było tyle, że "aaaa, machniemy jeszcze jeden" - i tam jest znacznie gorzej z przewodzeniem dźwięku. No ale to też zależy od dekady budowy, braków, miasta, itp.
* Po termomodernizacji (blok ocieplony) w zimie jak w uchu, w lecie bywa za ciepło, ale z roletami termo i wiatrakiem stojącym da się żyć bez przeszkód
* Problemy z ciśnieniem pamiętam z dzieciństwa. Od czasu instalacji hydroforów poszły w zapomnienie.
* Ten tunel mam i w swoim bloku, jest dobrze zamurowany i nic nie słychać.
* elektrykę całą wymieniałam (bo mieszkanie kupiłam w takim stanie, że w sumie po wejściu miałeś teleport do epoki Gomułki.
* hydraulikę wspólnota wymieniała, wszędzie rurki nówki, można chlać wodę z kranu bez filtracji.
I w sumie ja trochę poczitowałam, bo w takim bloku mieszkałam wcześniej na wynajętym (tylko kawałek miasta dalej), więc wiedziałam, jak one działają. Tak naprawdę to najbardziej uwiera malutki balkon i brak windy, co podnosi koszty wnoszenia mebli / materiałów budowlanych.
@Nebthtet Masz sporo racji ALE ( ͡° ͜ʖ ͡°) na którym piętrze mieszkasz? Bloki z wielkiej płyty nie są takie same,a to, że w jednym mieście nie słychać sąsiadów (co mnie dziwi) nie znaczy że inny tego nie doświadczył. Oczywistym jest, że na tamte czasy był do skok ekhm "technologiczny", ale mamy XXIw a problemy związane z wielką płytą wciąż są aktualne:
- 4 piętra,w zimie cholernie zimno, w lecie parówa.
- najwyższe piętra - problem z ciśnieniem wody (jak bardzo absurdalnie to brzmi, do dzisiaj niektóre bloki tak mają)
- jak się budowało bloki wewnątrz? A no robotnicy, żeby było im lżej między klatkami, albo wybijali dziury w płytach na przestrzał, albo takie płyty produkowano. No i tak sobie wewnątrz bloków hasali bez wychodzenia na zewnątrz :smiley: Pod koniec budowy zwykle zamurowywano te otwory zwykłą cegłą, nierzadko dziurawką. Efekt? Słychać wszystko co u sąsiada za ścianą..
- elektryka (bez komentarza xD)
- najgorsze to chyba stara infrastruktura wod-kan, często biegnąca w kanałach wentylacyjnych. Wiem, że niektóre spółdzielnie w latach 2000+ inwestowały w wymianę pionów wodnych jak i kanalizacyjnych, właśnie żeby zapobiec w przyszłości pęknięciom starych rur.
A co do nowego budownictwa - szkoda gadać, te "nowe" bloki nie postoją 30 lat, bo wcześniej powychodzą fuszerki, oszczędności itd. :rolling_on_the_floor_laughing:
@MarianoaItaliano otóż to - po termomodernizacji one są naprawdę niezłe. A i balkony można powiększać (już u mnie na osiedlu jedna wspólnota to zrobiła). I jak słyszę o problemach mieszkańców tzw. nowego budownictwa np. z tym, że ktoś słyszy jak sąsiad ma gazy w mieszkaniu obok, to tym bardziej lubię swój blok. Dodatkową zaletą jest to, że wszystkie wady budowlane w trakcie tych kilkudziesięciu lat się ujawniły.
No i mają gamechanger - PIWNICE <3. Z kolei nie mają podziemnego parkingu, ale u nas jakoś ludzie sobie radzą póki co.
@Nebthtet Dokładnie, wystarczy spojrzeć w jakich warunkach mieszkali ludzie w miastach przed blokami - rozpadające się kamienice x XIX-wieku, które już w międzywojniu uchodziły za niegodne do egzystowania, z wychodkiem w podwórku albo wspólnym na korytarzu jak w Kiepskich, piece kaflowe, grzyb na ścianach - no okropność. A tu mamy nowoczesne bloki, budowane z całą infrastrukturą - może i miały wady, ale za to były tanie i postoją dłużej niż niejeden myśli.
@MarianoaItaliano wielka płyta była jednym z naprawdę dobrych rozwiązań i pomogła ulepszyć warunki mieszkaniowe sporej liczby osób. Sama mieszkam w ponad 50-letnim 4-piętrowym drapaczu chmur tego typu (#pdk) i jest super. Sąsiadów nie słychać, cieplutko w zimie i OK bez klimy w lecie. Okna i balkon mogłyby być większe i przydałaby się winda. Ale za to lokalizację mam taką, że mucha nie siada. I nie zbudują mi drugiego bloku 7m od okna, a infrastruktura (sklepy, przychodnie, szkoła, przedszkole, zbiorkom, etc) mam w promieniu 500m.