
Tajemniczy list z wołaniem o pomoc
SzaryBurekSum
21piorunówOpuszczony domek na obrzeżach Warszawy wyglądał jak setki innych zapomnianych miejsc. Odwiedziłem go kilka lat temu, zniszczone wnętrze, odpadający tynk i ślady wilgoci nie wyróżniały go na tle innych pustostanów. Dopiero stary list znaleziony wśród porozrzucanych fotografii pokazał, że to nie był zwykły budynek, lecz miejsce, w którym ktoś przez lata żył w strachu i poczuciu bezradności. Kilka chaotycznych zdań zapisanych drżącą ręką stało się jedynym śladem po kobiecie, która bała się, że nie dożyje następnego dnia.
#szaryburekfoto <------ Mój tag
Komentarze (3)
* na podstawie dokumentów, które się tam się znajdowały dało radę określić ile lat miała autorka listu w momencie jego pisania? W każdym razie wyczuwam jakieś urojenia
* z przedmiotów na zdjęciach trochę to krzesło obrotowe nie pasuje to reszty. Jest za nowoczesne
* lodówka cenna rzecz jeśli nie znalazła nowego właściciela to mogła zostać na złom wytaszczona 😉
Tam jest blad w odczycie listu
sąsiadów z lokali nie zamieszkujących obok mnie i nie nade mną
To zdanie nawet nie ma sensu. W liscie jest:
sąsiadów z lokali M4 zamieszkujących obok mnie i M9 nade mną
@FriendGatherArena Dziękuje za sprostowanie.