
Wpis użytkownika DziwnaSowa w Hydepark
DziwnaSowaAutorytet
33piorunówTakich wykopków dzisiaj spotkałem w parku botanicznym. Ogólnie myślałem, że wygrałem życie (lub wściekliznę), jak wiewiór wokół mnie biegał w części zielarskiej, a tu ogólnie zwierzęta miały kompletnie w nosie ludzi i tak widziałem dziewczynkę, która chodziła sobie z bocianem, czy te ziomki ze zdjęcia, co tak po prostu przyszły się przywitać. Strasznego banana miałem na twarzy, jak same z siebie podeszły i zaczęły się przedstawiać. XD
Wiem, że dla niektórych to może się wydawać normalne, ale ja nigdy nie byłem w takim parku, w którym dziczyzna tak po prostu sobie chodzi bez żadnych kompleksów. XD
(Mam nadzieję, że to pelikany, bo plakietki nie miały, a wyglądają podobnie)
Komentarze (3)
@DziwnaSowa Pelikany to fajne ziomki. Często lubią ludzką uwagę.
W warszawskim ZOO był taki pelikan, który przez pewien czas chodził sobie półwolno.
Był wychowany przez ludzi, więc jego ulubionym zajęciem było podchodzenie do grupki zwiedzających i rozkładanie skrzydeł, aby mógł pławić się w blasku och-ów i ach-ów :smiley:
"Wiem, że dla niektórych to może się wydawać normalne, ale ja nigdy nie byłem w takim parku, w którym dziczyzna tak po prostu sobie chodzi bez żadnych kompleksów. XD"
@DziwnaSowa Ja kiedyś dawno temu byłem w jakimś ZOO, postawili łepków przed szybą i szukajcie kameleonów - jak się jednego zauważyło to reszta to nie problem. Mam też fotę jakiegoś strusia z wiedeńskiego ZOO ale musiałbym poszukać. A znajdę bo struś dojebany xd
Jednak nie znajdę strusia, napęd CD prosi się o wpierdol, mam gumowy młotek 😉


