Wpis użytkownika kitty95 w Hydepark
kitty95Gruba ryba
3piorunówTakie serio pytanie.
Kto kupuje domy-klony od dewów w środku szczerego pola na wypizdowie?
Nie ma tam nic, nawet utwardzonej drogi, autobusu. Do szkoły, sklepu minimum kilka kilometrów, do centrum Stolicy 40+, do powiatowego obwarzanka 20+.
Nie dość, że jakość wybitnie gówniana, to wcale nie jest tanio, taki domek w stanie pseudodeweloperskim (bez kotłowni, zrobionych sufitów) kosztuje przykładowo pół miliona w okolicy. Jak "zrobiony" to 700-800.
W porównaniu do czegoś takiego, to nawet bliźniak w "cywilizacji" czy mieszkanie jest lepsze.
Pomijam aspekt praktycznej późniejszej niesprzedawalności takich "rezydencji".
Nie lepiej kupić coś w jakimś miasteczku z koleją i infrastrukturą, zamiast codziennie dymać 1,5h samochodem do roboty?
Totalnie nie rozumiem schematów decyzyjnych takich ludzi, a mieszkają tam zwykle rodziny z dziećmi i pewnie większość na krechę kupuje.
Komentarze (18)
@kitty95 no ja kupiłem. Dzieci nie mam, pracuję 100% zdalnie. Mam garaż, siłkę w garażu powoli robię., dużo miejsca i 20-30 minut do Warszawy. Ale przynajmniej było drogo
@rith w Markach byś nie chciał mieszkać 😁 Raszyn spoko. Cywilizacja jest tam, gdzie możesz ZTM/L/SKM dojechać do Centrum w okolicach godziny. I gdzie masz te maks 3km do marketu czy szkoły.
A ja mówię o wioskach gdzie autobus żaden nie jeździ, nie ma sklepów, nic. A nie o tzw. wsiach aglomeracyjnych.
@kitty95 nie no, w cywilizacji to są Ci co kupili w Markach albo Raszynie. Ja mam las za oknem a w drugą stronę jest pole ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith to jesteś w cywilizacji, a ja mówię o terenach poza.
@kitty95 a, to nie. To ja mam mniej więcej jak Pruszków czy Marki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ale ogólnie to w dupie/lesie/na polu
@rith 20-30 minut to jest z Pruszkowa czy Legionowa, przy dobrych wiatrach. 😁 Ja mówię o okolicach kręgu opierającego się o Grójec, Mszczonów, Sochaczew, Zakroczym, Nasielsk, daleki Radzymin, Mińsk Mazowiecki, Pilawę i oczywiście nie w tych miejscowościach, tylko gdzieś na wioskach pomiędzy.
Ja też tego nie rozumiem. Nawet bliźniaki w mieście są dla mnie nieporozumieniem. Wiem ile się taki dom sprzedaje w porównaniu ze zwykłym.
Jeszcze takie osiedla klony mają często wątpliwą jakość wykonania więc jak ktoś spłaci kredyt i chce się pozbyć takiej szkarady to nikt nie chce tego wziąć za rozsądne pieniądze
Gdzie jest 40km do centrum stolicy i sklep w promieniu kilku km? I brak komunikacji? Obejrzałbym sobie, może są jakieś zalety?
@PlatynowyBazant20 wbij se szpilkę w pałac kultury a potem zatocz krąg o promieniu 40km i zobacz jakie wioski i pola i lasy bedziesz miał przy granicy tego kręgu, to może nie będziesz głupich pytań zadawał.
Znajomy taki dom kupił i jest zadowolony. Cisza, spokój, natura. Wszędzie daleko to fakt ale w dzisiejszych czasach wszystko można kupować z dostawą. Zresztą jak powstaje takie osiedle to *infrastruktura z czasem też się pojawia.
@kitty95 No ja jestem z Górnego Śląska więc u nas nie ma takich totalnych odludzi, zawsze jest maksymalnie kilka km do jakiejś cywilizacji.
A w ogóle to był zdaje się przepis że nie można budować domów jak nie ma szkoły gdzieś w pobliżu?
@kitty95 widziałem, w zabudowie łanowej wiele razy, ale nigdy nie były to jakieś ekstremalne odludzia
@Kronos chyba nigdy osiedla klonów w środku pola nie widziałeś.
A najlepsze jest że nie wiesz czy zaraz nie skończysz w środku patoosiedla. Niby mpzp jest, ale kto by tam paczał...
Tez tego nie rozumiem. Chyba tylko prog wejscia jest nizszy i tylko dlatego.
@100mph u Ciebie możliwe. A tu działa efekt warsiawy - im bliżej granic, tym drożej.
@kitty95 Nie jest taki sam. Na moim przykladzie widze, ze kupujac dzialke w miescie, dokladam 150k do interesu niz kilka km za miastem.
@100mph próg wejścia jest praktycznie taki sam, jak w zapyziałym miasteczku 10km dalej, z którego pociąg do W-wy Centralnej jedzie 45-50 minut. A na miejscu są sklepy, usługi, szkoły, itp.
No ale jednak nie, bo tu 10km bliżej do stolicy, nie ważne że wilki dupami szczekają wśród rzepaku.
To chyba o to chodzi.