
Ten sam plik, inne brzmienie? Audiofilski test prawdy
deafoneLider
2piorunówMoi drodzy audiofile - to nie jest atak na Was. Przeciwnie: to felieton o pasji słuchania, emocjach, muzyce i o tym, dlaczego nasze uszy nie działają jak miernik SPL, analizator widma ani laboratoryjny system pomiarowy.
Punktem wyjścia jest pytanie: czy plik audio wysłany na serwer i pobrany z niego może brzmieć inaczej? Sprawdzam to w praktyce, porównując dwa pliki WAV w DAW metodą odwrócenia biegunowości, czyli tzw. null testem/testem symetrii. Pokazuję też, co dzieje się przy celowym wprowadzeniu minimalnego błędu oraz dlaczego nawet identyczne pliki mogą wywoływać różne wrażenia odsłuchowe.
Będzie o audiofilskiej mitologii, złotych uszach, pomiarach, mózgu, sugestii, autorytetach, analogowych niedoskonałościach i o zdaniu: „przecież ja to słyszę”. Bo słyszenie nie jest biernym odbiorem dźwięku. To adaptacyjna interpretacja rzeczywistości przez mózg.
Bez wojny. Bez wyśmiewania. Bez protekcjonalizmu. Z szacunkiem dla muzyki, pasji i odrobiny magii - ale też z trzymaniem się zera decybeli.
.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!