
Wpis użytkownika Evivalarte w Dyskusje
EvivalarteFenomen
40piorunówTo może druga część prawa jazdy?
To miał być 15 września, godzina chyba 13:40. Analiza: bardzo dobra i bardzo zła godzina ale może egzaminator będzie po obiedzie to jakiś milszy będzie? Ale od początku
Pierwsze podejście. Szłam tam z żołądkiem wykręconym z nerwów na lewą stronę, w pracy ludziom było aż mnie szkoda, obraz nędzy i rozpaczy. Nie szłam tam naoewno zdać ten egzamin, ale zobaczyć jak się jeździ czerwoną L-ką. Za radą kumpla machnęłam jeszcze monsterka to humor mi się poprawił. Było zimno, wiało, ciemne chmury wisiały smętnie.
Czekam, idzie po schodach jakiś starszy pan i mnie woła. Czekam aż podjedzie po mnie samochód. Padły pytania z przygotowania auta to jazdy, uśmiechnelam się, wiem! Pamiętam!
Robimy placyk, wzniesienie, mięśnie miałam napięte nawet na d⁎⁎ie.
- to co? Jedziemy w miasto?
Pomyliłam wyjazdy... Trudno. Ale pamiętaj tam masz zaraz stopa, nie zagalopuj się. No to jazda, rondo, fajne rondo. Przejechaliśmy przez KSM Kielce, na ograniczeniu 20 a ja modliłam się żebym nie przeoczyła odwołania, na szczęście cały czas jechał przede mną samochód, mój anioł stróż. No to parkowanie prostopadłe, kierunek, oglądam się, jadę i wyszło idealne a ten że powtórka :face_with_raised_eyebrow::face_with_raised_eyebrow::face_with_raised_eyebrow: ciśnienie 200/150, cofam, wjeżdżam a ten mi mówi że poprzednio dałam zły kierunek 😅. Uśmiechnęłam się, otarłam zimny pot. Jadę dalej chyba na Sandomierskiej to było: no to zawracamy. Wiem jak ale kurna tłok a ja zgrabnie próbuję dwa pasy zmienić. Wyszło niezgrabnie, nie dał po hamulcach to chyba jedziemy. Analizuje w głowie co tu się dzieje, o rondo, hmmm to jest to rondo koło osrodka. Co się tu... Błagam nie odwal nic głupiego teraz. Serce mi zadrżało
Wjeżdżamy na ośrodek i każe mi zaparkować. Chyba z deczka za mocno przycisnęłam hamulec.
-No i jak pani ocenia jazdę? Zdała pani?
-no mogło być lepiej ale szansę bym dała
- podpisuje pozytywny
-Dzie-dziekuje
Zabrałam kurtkę, papiery, torebkę, wysiadłam na miękkich nogach z samochodu i powiedziałam pod nosem: k⁎⁎wa, zdałam :flushed:
I tak oto mili państwo, łamaga rodzinna zdała za pierwszym razem
Komentarze (10)
@Evivalarte Teraz tylko jeździć. Od razu a nie plastik do szuflady.
@plemnik_w_piwie kilka lat byłam chora jak miałam sama jechać gdzieś, teraz już luźniej
@Fishery już prawie 4 lata mam plastik, jeżdżę z 2,5 roku. A teraz się przeprowadziliśmy na wieś więc samochód ciągle w użyciu
@Fishery łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale to 100% prawda...
@Evivalarte moja różowa lvl 33 jutro ma pierwsze jazdy 😛
@razALgul co byłam na jazdach to albo euforia albo szloch albosm to w nosie, rzucam to w pizdu
@Evivalarte dziękuję :smiley: i domyślam się :smiley:
@razALgul to trzymamy kciuki! Będzie emocjonalny rollercoaster, zapnij pasy 😅
@razALgul kazda ma jazdy od urodzenia XD teraz to tylko kwestia uprawnień
Gratulacje! Ucz się dalej! 😉