Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

"To najbrzydsze logo, jakie zrobiłem". Kulisy kampanii Heyah, którą robili w tajemnicy nawet przed kolegami z agencji

GURU

w Ciekawostki

98piorunów

Pracowali nad nią w tajemnicy w specjalnie wynajętym biurze. O projekcie nie wiedzieli nawet ich koledzy z agencji. Gdy już byli gotowi, użyli tyle nośników reklamowych, ile nie widziano wcześniej w polskiej reklamie. Jednym z głosów kampanii została dziewczyna, która przynosiła kawę i robiła tosty. To tylko niektóre z kulisów kampanii Heyah, kultowej marki, która wyryła się w umysłach Polaków na lata, choć od jej premiery minęło już ponad 20 lat.

Jest druga połowa 2003. Istniejąca na rynku od kilku lat Polska Telefonia Cyfrowa traci udziały w rynku. Jej marki – Era i TakTak – nie trafiają do młodych klientów. Ówczesny general manager sales marketing, Grzegorz Esz, wpada na pomysł stworzenia nowego wirtualnego operatora – dla rynku młodych właśnie.

Któregoś dnia na imprezie, jeden ze znajomych szefa kreacji G7 na pożegnanie zamiast "hej", powiedział "heja". I to był ten moment, w którym Bogdanowiczowi zapaliła się w głowie lampka: to będzie świetna nazwa. "Heja", ale nie pisane po polsku, tylko bardziej "zangielszczone", bo przecież ma być do młodzieży. Był zespół Hey – pisany przez "y" na końcu, i była Kayah, z "h" na końcu wyrazu. I tak się zrodziła "Heyah".

Przemek Bogdanowicz gdzieś przypadkiem zobaczył dużą łapę machającą na powitanie. I to był punkt wyjścia. Jednak ta łapa musiała być nieszablonowa. A że symbolem popkultury była Myszka Miki, wpadł na pomysł, by ta łapa w designie nieco przypominała łapkę Myszki Miki. Bo dobra reklama nie może po prostu tylko promować. Musi wnosić też coś więcej, bo jest częścią kultury masowej.

Komentarze (29)

Fanatyk0piorunów
Target grupa? Młodzież z dużych miast, której telefon komórkowy potrzebny był jedynie do natychmiastowego kontaktu ze znajomymi, i która nie chciała być związana z żadnym z operatorów. Najważniejszym insightem, na którym oparto strategię, była ogromna niechęć młodych ludzi do tzw. "ściemy".

Dlatego to miał być brand "bez ściemy", bez drobnego druku i ukrytych dopłat w ofertach, opierający się na uczciwych i prostych zasadach. Decyzja o jego wprowadzeniu zapadła w grudniu 2003 roku, rynkowy debiut zaplanowano na luty 2004 roku.

Dobrze wiedzieć z pierwszej ręki, że reszta marek to ściema i drobny druk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

Ja do dzisiaj mam numer z Heyah z prawie samymi ósemkami, już ten numer przenosilem do Plusa, Play'a a teraz mam go w T-Mobile :grinning:

Fanatyk4piorunów

Świetna kampania. Wszyscy kombinowali o co chodzi z tą lampką i Heyah. No i logo ohydne 😉

Fanatyk5piorunów

Fajny artykuł i z perspektywy czasu uważam że bardzo dobra kampania, choć wtedy była dla mnie strasznie krindżowa, jak napisał @JackDaniels kojarzyło mi się z marką dla debili xD

Fenomen10piorunów

Zdecydowanie ikoniczna kampania i dobrze się czytało. Historia ze świata którego już nie ma, wszystko się u nas szybko zmieniało w kierunku cywilizowanego świata, marketing jako sektor na pewno szybko zyskiwał na znaczeniu, i na więcej można było sobie pozwolić.

Wydaje mi się jednak, że to Idea ze swoim brandingiem POPa była pierwsza jeśli chodzi o kierowanie oferty do młodych, a reszta próbowała nadgonić. POP poza kolorową ofertą był sprytnie rozdzielony jeśli chodzi o sprzedaż telefonów - w "normalnej" Idei co doprawdy ceny i dostępność telefonów była zależna od danej oferty (a przy przedłużeniu również od wysokości płaconego rachunku, tzn. ja i siostra mieliśmy te same taryfy, ale ona mogła wybrać trochę lepszy telefon i tak się zamieniliśmy nimi raz), ale te bardziej podstawowe czy starsze były, przykładowo, po 1zł, trochę lepsze po 49, całkiem świeże Nokie po 100-150 itd. No ale w abonamencie na rok czy dwa. Kartę POP można było kupić w zestawie z takim telefonem z tej tańszej półki za 200-300zł, ale "na własność" (choć oczywiście z simlockiem). Były właśnie targetowane do młodzieży, np. taka Motorola v2288 w trzech kolorach gumki pokrywającej telefon, w teorii wymiennej - namiastka wymiennych obudów w Nokiach. I choć przy takich Nokiach sam telefon był nieco prymitywny, tak miał super bajer - radio, oczywiście jeszcze tylko przez słuchawki. Te zestawy były idealnym prezentem jako pierwsza komórka dla dzieciaka, bez uwiązywania się umową. Szybko też postawili na SMSy w czasach drogich rozmów. I tak w Idei abonament i prepaid trafiały w dwa odrębne targety. Myślę że to skłoniło Erę do stworzenia nowego brandu, bo to młodych najwięcej przybywało w dwutysięcznych. Plus miał Simplusa z sympatyczną La Lineą przywodzacą na myśl Bla Bla Bla Gigiego D'Agostino. A Tak Tak chyba nie odróżniał się od samej Ery za bardzo.

Heyah rzeczywiście udało się wbić w popkulturę, sam miałem mrugającą rączkę Heyah przez moment na telefonie (ale szybko przestawało to działać), albo pamiętam te lepkie rączki, a że merch za darmo czy dodawany do młodzieżowych czasopism, to szybko się rozprzestrzeniał. Rzeczywiście ciekawie się na to spogląda z dzisiejszej perspektywy.

Gruba ryba6piorunów

do dziś noszę smycz heyah z czasów jak jeszcze chodziłem do szkoły

GURU2piorunów

@roadie aż dziwne, że nie rozpadła się przez tyle lat 😉

Gruba ryba1piorunów

Nawet nie wiedziałem że ta sieć nadal istnieje.

Gwiazdor1piorunów

Do dzisiaj mam numer od nich, już w innej sieci. Pamiętam, że wtedy najważniejsze w ofercie były darmowe smsy do Heyah, mega wyróżnik na rynku i w ogóle zmiana stylu życia, gdy można było pozostać w kontakcie bez kosztów

Fanatyk1piorunów

Choć byłem wtedy raczej odbiorca to miałem to w d⁎⁎ie ale pamiętam że chyba faktycznie ceny mieli mega niskie

Fakt że była akcja że nie pokazywali co to takiego a potem pokazali no i miałem " aaa no i kolejna prepaid ok"

Fanatyk4piorunów

Inspiracja jest znana

Autorytet2piorunów

@eloyard LOTR jako gra byłby świetny, jakby wtedy za bardzo nie skumali się z Jacksonem. A może się mylę?

Gruba ryba32piorunów

@aerthevist pamietam te pierwsze reklamy, gdzie byla sama lapa, nikt nie wiedzial o co chodzi i co to będzie, nawet u nas na wsi sie o tym mówiło, kawal dobrej kampani, przyjemnie sie to czytalo, no i sam tez oczywiscie "bylem nosicielem heyah";)

Tytan1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu

@aerthevist heyah jeśli dobrze to pamiętam to teraz jest jakaś spółka-pociot od tmobile

Chyba zawsze była, tylko w tamtych czasach T-Mobile to była Era. T-Mobile odziedziczył po prostu Heyah.

Kosmonauta2piorunów
pamietam te pierwsze reklamy, gdzie byla sama lapa, nikt nie wiedzial o co chodzi i co to będzie,

@nxo O właśnie, dokładnie to samo chciałem napisać. Te łapy były o tyle dziwne, że jadąc do centrum miasta trafiało się na cały blok mieszkalny w którym na każdym balkonie były wywieszone to logo.

Jak na tamte czasy to był całkiem kreatywny pomysł :smiley:

Edit: Nawet zdjęcie znalazłem :smiley:

Pochodzi ze strony https://branddoctor.pl/milion-za-darmo/

403 ForbiddenBranddoctor
GURU11piorunów

@nxo ja kojarzę w zasadzie kampanię z kapturkiem. W sumie to myślałem, że Heyah zniknęła z rynku, bo marketingowo nie istnieje. W każdym razie mam wrażenie, że teraz jej grupą docelową są Ukraińcy

Później Play próbował pójść w luzacko-kontrowersyjne klimaty, ale mimo sukcesów rynkowych jak na mój gust wyszło bardziej krindżowo.

Gruba ryba2piorunów

miałem chyba kiedyś numer od nich.

GURU0piorunów

@Hoszin wydaje mi się, że kiedyś za free wpadł mi w ręce starter/karta, ale nigdy z niego nie skorzystałem.

Autorytet2piorunów

@Hoszin Ja do dziś pamiętam numer. Szkoda, że gdzieś przepadł. 😒

888 456 997

Gruba ryba2piorunów

@JackDaniels mieli chyba najtaniej wtedy.

Gruba ryba5piorunów

@Hoszin ja nigdy nie miałem. Jak widziałem to logo to zawsze myślałem że to jakaś marka dla debili 😁

Lider34piorunów

@aerthevist potwierdzam- lata mijają, a to logo dalej jest obrzydliwe :grinning:

GURU1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Obrzydliwe, ale jednocześnie oryginalne i zapadające w pamięć, że z niczym nie pomylisz :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider0piorunów

@Only2Genders hm, logo pamiętam- za brzydotę. Ale jakbym miał jakąś ich reklamę sobie przypomnieć to już by było ciężko. Szczególnie, że ja nigdy z nimi nie miałem do czynienia, bo za ich czasów siedziałem w Erze.

le editto: a nie sorry, teraz skumałem, że "sru" było od nich. To jedną pamiętam, żeby nie było że jestem stronniczy.