Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Trajektoria fiskalna Polski: ryzyko poważnego kryzysu finansowego!

Kompan

w Dyskusje

6piorunów

### Polska prowadzi od 10 lat bardzo złą politykę fiskalną, której skutki w horyzoncie 3-4 lat mogą okazać się znacznie poważniejsze niż sugerują bieżące komunikaty.

sadad.jpg


Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2025 r. wyniósł około 7,2-7,3 proc. PKB- jeden z najwyższych wyników w Unii Europejskiej. Dług według metodologii unijnej (EDP) osiągnął 59,7 proc. PKB na koniec 2025 r. i już w pierwszym kwartale 2026 r. przekroczył 61,6 proc. PKB. Relacja ta rośnie w tempie niespotykanym od dekad, a strukturalna nierównowaga między wydatkami a wpływami utrwala się.

### Mechanizm narastania nierównowagi

Źródłem problemu nie jest jednorazowy szok, lecz trwałe przesunięcie struktury wydatków publicznych. Turbo wzrost deficytu od 2020 r. wynika niemal wyłącznie ze strony wydatkowej: zwiększonych transferów socjalnych, podwyżek wynagrodzeń w sektorze publicznym oraz gwałtownego, a wręcz sabotującego- wzrostu nakładów obronnych (przekraczających 4.5 proc. PKB ). Dochody rosną, lecz o wiele wolniej. W efekcie deficyt pierwotny pozostaje bardzo wysoki, a rosnące koszty obsługi powiekszającego się długu, systematycznie zwiększają udział w budżecie.

Projekcje instytucji międzynarodowych są "zbieżne". Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że przy kontynuacji obecnej polityki dług sektora general government osiągnie około 80-85% PKB w 2030-2031 r. Komisja Europejska i inne ośrodki analityczne wskazują na ścieżkę prowadzącą do 65-70 proc. PKB już w 2027–2028 r. i dalszy wzrost w kolejnych latach. Krajowa definicja długu (PDP) pozostaje niższa dzięki wyłączeniu części funduszy celowych, jednak różnica między definicjami krajową a unijną poszerza się, co osłabia skuteczność krajowych progów ostrożnościowych.

###
Ścieżka do 2031 roku

Przy utrzymaniu deficytów na poziomie 5.5–7 proc. PKB w najbliższych latach, nawet przy nominalnym (optymistycznym) wzroście PKB rzędu 3.5-3.8 procent., relacja długu do produktu będzie nadal rosła. Efekt kuli śnieżnej staje się coraz bardziej realny: rosnące koszty odsetek ograniczają przestrzeń na wydatki produktywne, a rynki finansowe zaczynają wyceniać wyższe premie za ryzyko. W horyzoncie 2029–2031 Polska zbliży się do poziomów zadłużenia, przy których wiele gospodarek o podobnym profilu doświadczało zaostrzenia warunków finansowania, obniżek ratingów lub konieczności gwałtownej korekty fiskalnej.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest struktura demograficzna. Spadek liczby osób w wieku produkcyjnym ograniczy potencjalne tempo wzrostu i wpływy podatkowe, podczas gdy wydatki emerytalne i zdrowotne będą rosły. Po wyczerpaniu impulsu z funduszy unijnych (w tym części pożyczkowej KPO) wzrost gospodarczy prawdopodobnie obniży się w kierunku 2 proc., co pogorszy dynamikę długu.

###
Potencjalne konsekwencje kryzysu

Scenariusz krachu nie musi przybrać formy bankructwa państwa. Bardziej prawdopodobny jest proces stopniowej utraty wiarygodności fiskalnej: wzrost rentowności obligacji skarbowych, ograniczenie dostępu do tanich źródeł finansowania, presja na deprecjację złotego oraz konieczność gwałtownego cięcia wydatków i wypłat oraz podwyżek podatków np VAT o 8 punktów procentowych w najmniej dogodnym momencie cyklu, żeby awaryjnie utrzymać wydolność systemową.
Historyczne doświadczenia gospodarek, które pozwalały na wieloletnie utrzymywanie wysokich deficytów pierwotnych przy rosnącym zadłużeniu, wskazują, że punkt zwrotny często nadchodzi nagle- gdy inwestorzy uznają, że trajektoria stała się nie do utrzymania.

Polityczna zdolność do korekty pozostaje ograniczona. Wybory parlamentarne 2027 r. zmniejszają skłonność do podejmowania trudnych decyzji, a część wydatków (obrona, indeksacja świadczeń, wynagrodzenia) ma charakter sztywny lub politycznie chroniony. Opóźnianie konsolidacji zwiększa skalę koniecznej korekty w przyszłości.

###
Oznacza to nie tylko ograniczenie tempa wzrostu wydatków, lecz również ich restrukturyzację: przesunięcie środków z transferów o niskiej efektywności ekonomicznej na inwestycje zwiększające potencjał produkcyjny oraz racjonalizację wydatków bieżących. Bez takiej korekty ryzyko poważnego krachu fiskalnego w okolicach 2030-2031 r. przestaje być scenariuszem skrajnym, a staje się realną konsekwencją kontynuacji obecnego tempa zadłużania.

Komentarze (10)

Gwiazdor0piorunów

Chcieliscie 500 i 800 plus, chcieliscie kolejne emerytury to macie.... Teraz jeszcze rząd nas zadluzy na zakup sprzętu wojskowego za granjcą... gdyby to wydali na polski przemysl to pół biedy, a tak, pieniadze wróca za granice, skad przyszły...

Osobistość2piorunów

I to wszystko przy wzrastającej liczbie emerytów i jednoczesnym spadku liczby młodych, którzy najbardziej zasilają budżet konsumpcją. System wali się więc z dwóch stron, ale orkiestra gra dalej niczym na Titanicu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość1piorunów

Mysle ze kredyty pod nazwami KPO i SAFE pomoga rozwiazac problem 😉 Jesli nie, to pewnie dodatkowy milion murzynow na utrzymaniu definitywnie rozwiaze problem. A jesli jakims cudem to nie pomoze to sztuczne opodatkowanie wlasnego przemyslu

Osobistość1piorunów

@Alembik Polska vs Francja: wzielismy 3x wiekszy kredyt SAFE przy 3x mniejszej gospodarce. W ogole jak mozna powiedziec ze my cos powinnysmy bo jakies kraje tak zrobily. SAFE to jakis przekret pisany pod Niemcy - tam byly zapisy za mamy podpisac umowy na bajonskie sumy w czasie miesiecy. Kwoty wielkosci 1/4 naszego rocznego budzetu. To na autostrade dluzej sie robi przetarg.

Autorytet4piorunów
Trajektoria fiskalna Polski

K⁎⁎wa, serio? XD

Popraw instrukcje dla swojego czata żipiti by pisał bardziej "naturalnie".

Wtedy może ktoś uwierzy, że sam cokolwiek napisałeś XD

Myśląc o rewolucji ej aj i nowych możliwościach, miałem inne wyobrażenia niż generowanie bełkotu na portalu ze śmiesznymi obrazkami XD