
Wpis użytkownika festiwal_otwartego_parasola w Hydepark
festiwal_otwartego_parasolaLider
60piorunówtrzeba było w rublach przelać
Komentarze (5)
@festiwal_otwartego_parasola można się śmiać z sympatyków braunienki, ale tutaj chodzi nie o "nie oddamy bo tak", tylko o to, że nie mogą tego zrobić.
Zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego oraz wiążącymi wytycznymi Państwowej Komisji Wyborczej po zakończeniu kampanii wyborczej i po złożeniu sprawozdania finansowego komitet wyborczy nie posiada uprawnień do dokonywania zwrotów prawidłowo przyjętych darowizn. Środki te zostały ujęte w sprawozdaniu finansowym, a rozliczenie kampanii zostało formalnie zamknięte.
Samo Krajowye Biuro Wyborcze odpowiedziało na ten temat dziennikarzom, że panu Juliuszowi pozostaje teraz tylko rozstrzygnięcie w postępowaniu sądowym. Podkreśliło jednocześnie, że samo oświadczenie wpłacającego, że się pomylił, to jednak za mało. Pomyłka musiałaby być bowiem uprawdopodobniona o wiele mocniej np. zeznaniami świadków itp.
Sorry, że zepsułem narrację
¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@Banan11 czyli jednak moje pytanie miało sens, dziękuję! Gwoli ścisłości: jak piszą tutaj https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,33087466,wyborca-brauna-twierdzi-ze-pomylil-sie-przy-przelewie-teraz.html facet wplacił hajs na 4 dni przed I turą wyborów, zauważył pomyłkę już po wyborach. O ile przed wyborami byłby luz, o tyle potem pieniądze na kampanię, których nie wykorzystano, nie należą już do komitetów wyborczych, a trafiają do organizacji pożytku publicznego. No więc cóż, Korona Polska nie ma faktycznie wyboru. Dobrze wiedzieć, że nie są aż tak zgnili moralnie, aby świadomie żerować na pomyłce swojego zwolennika.
Wyborca Brauna twierdzi, że pomylił się przy przelewie. Teraz walczy z partią o zwrot'Zostałem potraktowany przez partyjną machinę urzędniczą w sposób nieludzki' - pisze w e-mailu do Gazeta.pl pan Juliusz, wyborca Grzegorza Brauna. Mężczyzna przekonuje, że w ubiegłym roku przez pomyłkę wpłacił politykowi zbyt dużą darowiznę. Konfederacja Korony Polskiej nie zwróciła mu nadwyżki. 'Realizacja takiego żądania jest prawnie niedopuszczalna' - tłumaczy skarbniczka partii.gazetaplPożyczyć komuś stówkę i nigdy go nie zobaczyć to po.prostu pieniądze wydane na poznanie czyjegoś charakteru. Pan Juliusz z Krakowa będzie miał zapewne okazję do pewnych przemyśleń. Choć obawiam się, że mogą być one poświęcone temu, jak usprawiedliwić czyn jego kochanej partii, tak aby nadal mógł mieć o niej dobre zdanie.
Także pytanie do ekspertów: zwrot darowizny na partię jest w ogóle możliwy czy mamy jakieś proceduralne utrudnienia? Bo ja się nie znam.
@Lopian
Brzmi to jak przywłaszczenie. Byłoby słabo gdyby w przypadku darowizny na partie nie działałoby w taki sposób.
Btw. Raz się walnąłem w nadpłacie za kredyt. Zamiast 600 zł przelałem 6000. 3 dni i pieniądze miałem z powrotem na koncie bez żadnego problemu