
Wpis użytkownika Marchew w Hydepark
MarchewGruba ryba
16piorunówTrzy dni temu ją poznałem,
dwa dni temu się spotkaliśmy.
Ona emanuje energią, uśmiechem, radością, pozytywnym myśleniem,
Dobrze mi się z nią rozmawia, ma specyficzne jajcarskie poczucie humoru, lubię!
Pociąga mnie fizycznie.
Ale, ale coś jest nie tak!
W pewnym sensie się jej boję....
Opowiedziała mi o sobie co nieco, kilka historii których na starcie raczej nikt by nie wyjawił, co też mnie lekko zszokowało,
Z przytoczonych historii wynika że w podbramkowych sytuacjach zachowuje się irracjonalnie, niebezpiecznie dla siebie i otoczenia,
Świeci się WIELKA czerwona latania, prosto w moją twarz,
Serce mówi TAK!
Rozum bije pałką teleskopową abym uciekał,
Zakończyłem znajomość.
Strasznie mi teraz źle, szczególnie że z powodzeniem w randkowaniu jest tragicznie, a samotność narasta po korek.
Komentarze (11)
@Marchew Bardzo dobrze zrobiłeś. Dzięki słuchaniu, co Ci instynkt podpowiada, uniknąłeś dużych kłopotów, poszarganej psychiki i zmarnowanych lat.
Sytuacja na rynku knurów jest beznadziejna, babie się coś wymskło i gg, po ptokach.
A tak poważniej to nie musiałeś jej od razu traktować jako kandydatki na żonę, gdzie "stabilna psychicznie" ma ogromne znaczenie.
Zjebaleś!
Za wcześnie wyciągnąłeś wnioski.
¯\\(ツ)/¯
Gościu ty nawet jej nie poznałeś xd rozumie gdybyście razem pojechali gdzieś ale tak to xdddd
Nie słuchaj - podjąłeś oczywistą i dobrą decyzję, choćby nie wiem jak kuszące na krótką metę się to zdawało. Takie rzeczy mówi ci już na pierwszej randce?
Ciężko oczekiwać, że w związku też zachowywałaby się racjonalnie. Po diabła pchać się oczywiste fakapy?
@Marchew ufaj swojemu instynktowi
@Fly_agaric Były by fakapy, obawiam się że również przy okazji wplątanie w konflikt z prawem.
Wiem że dobrze postąpiłem, ale jednak poczułem jakbym stracił kogoś po prawdziwej relacji, mimo że to tylko 3 dni znajomości.
@Marchew no debil...
z opisu sytuacji to ty zachowałeś się irracjonalnie xD
Typowa Eliza. Jeszcze będziesz narzekał że wszystkie atrakcyjne borderki poderwane.
zdziczałeś.