
Tylko w Polsce. Państwo może skonfiskować składki emerytalne za 20 lat wstecz. I nie przyznać emerytury
CeltAnonimKompan
8piorunówZUS konfiskuje Polakom składki emerytalne brzmi brutalny tytuł.
Mi się wydaje że to śmierdzi, z obu stron.
Bo jednak i ze strony ZUS i ze strony kombinowania z zatrudnieniem we własnej firmie z.o.o to wszystko jakieś beznadziejne się wydaje.
Tylko czemu to w ogóle jest możliwe? I z jednej i z drugiej strony... Toż to bez sensu.
Komentarze (12)
Gdzie tu jest kombinowanie z zatrudnieniem?
Przecież ta pani przez 20 lat pracowała i płaciła składki. Jakie znaczenie ma tutaj konstrukcja spółki?
zus, a w zasadzie pracownicy zusu (powinni ich wymienić z imienia i nazwiska) znaleźli wytrych żeby kogoś okraść i zrobił to.
Tylko jak dla mnie to fundamentalny problem jest w tym że US i ZUS nie są "razem" w jakimiś państwowym systemie... no bo dlaczego to było możliwe? Jeśli to jest niezgodne z prawem to dlaczego w ogóle było możliwe robienie tak przez 20 lat?
@Millionth_Visitor jak widać, orzecznictwo jest jasne od 1995 roku.
i ciąg dalszy
3. Zwrot nienależnie opłaconych składek (450 tys. zł)
To jest najtrudniejsza i najczęściej sporna kwestia w Twojej historii, która prowadzi do odmowy zwrotu.
Termin przedawnienia roszczenia o zwrot: Zgodnie z art. 24 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nienależnie opłacone składki podlegają zwrotowi, jednak prawo do ich zwrotu ulega przedawnieniu po upływie 5 lat* (wcześniej 10 lat, a w opisywanym okresie, który obejmuje 20 lat, obowiązywały różne terminy) od dnia ich opłacenia.
Zakwestionowanie składek przez ZUS:*
* W opisanej sytuacji ZUS najpierw zakwestionował zasadność opłacania składek z tytułu umowy o pracę (uznając ją za nieważną/pozorną). Składki z tytułu umowy o pracę są zazwyczaj wyższe niż te, które musiałby opłacać wspólnik jednoosobowej sp. z o.o.
Skoro umowa o pracę jest nieważna, składki opłacone z tego tytułu są nienależne*.
Odmowa zwrotu i potrącenie: ZUS ma prawo odmówić zwrotu nienależnie opłaconych składek w pełnej wysokości, powołując się na przedawnienie* prawa do zwrotu za okresy sprzed 5 lat (lub innego obowiązującego terminu).
Co więcej, ZUS może potrącić z kwoty nienależnie opłaconych składek (z tytułu umowy o pracę) kwoty, które były należne z tytułu bycia jedynym wspólnikiem sp. z o.o.* (czyli z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej).
"Wzbogacenie" i cel składek: Argumentem ZUS, często podnoszonym w takich sprawach, jest też to, że choć składki z tytułu umowy o pracę były "nienależne", to jedyny wspólnik miał obowiązek ubezpieczeniowy z innego tytułu (wspólnika sp. z o.o.) i przez te 20 lat był objęty ubezpieczeniem* (np. emerytalnym, rentowym). Zwrot całej kwoty składek mógłby prowadzić do bezzasadnego "wzbogacenia" i usunięcia podstawy do przyszłych świadczeń za ten okres, co byłoby sprzeczne z celem ubezpieczeń społecznych.
Podsumowanie
W świetle przepisów i orzecznictwa, jedyny wspólnik jednoosobowej sp. z o.o.:
1. Podlega obowiązkowi ZUS jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność.
2. Nie może ważnie zatrudnić się na umowę o pracę w tej spółce, ponieważ brak jest odrębności pracodawca-pracownik.
W opisanej sytuacji ZUS zakwestionował tytuł do ubezpieczeń (umowę o pracę), ale odmówił zwrotu całej kwoty, najprawdopodobniej powołując się na:
Przedawnienie* roszczeń o zwrot składek za okresy wcześniejsze.
Obowiązek opłacania składek z innego tytułu* (wspólnika sp. z o.o.) za cały ten okres, które to składki ZUS ma prawo potrącić z nienależnie wpłaconych kwot.
Sprawy o zwrot nienależnie opłaconych składek są niezwykle skomplikowane i często trafiają do sądu, gdzie kluczowe znaczenie ma dokładna analiza terminów przedawnienia oraz faktu faktycznego podlegania ubezpieczeniom (nawet jeśli z błędnego tytułu prawnego).
@Millionth_Visitor zapytałem za Ciebie
Opisana przez Ciebie sytuacja dotyka bardzo złożonego i często kontrowersyjnego zagadnienia na gruncie polskiego prawa ubezpieczeń społecznych, a mianowicie możliwości zatrudnienia na umowę o pracę jedynego wspólnika w jednoosobowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.) oraz konsekwencji w zakresie ZUS.
Poniżej wyjaśniam, co na ten temat mówią przepisy i ugruntowane orzecznictwo:
1. Status prawny jedynego wspólnika sp. z o.o. w świetle ZUS
Traktowanie jako osoba prowadząca działalność pozarolniczą: Zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (u.s.u.s.), za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się [m.in](http://m.in). wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością*.
Obowiązek ZUS:* Oznacza to, że jedyny wspólnik sp. z o.o. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu, a dobrowolnie chorobowemu) oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Opłaca składki ZUS od zadeklarowanej podstawy (aktualnie jest to 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, z zastrzeżeniem ulg).
2. Brak możliwości zatrudnienia samego siebie na umowę o pracę
Kluczowym problemem w opisanej przez Ciebie historii jest próba zawarcia umowy o pracę przez jedynego wspólnika z "własną" jednoosobową spółką.
Istota stosunku pracy: Zgodnie z Kodeksem pracy*, stosunek pracy charakteryzuje się m.in. wykonywaniem pracy na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem oraz odpłatnością. Wymaga on dwóch odrębnych podmiotów: pracodawcy i pracownika.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego (SN): Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekał (np. w uchwale z dnia 8 marca 1995 r., sygn. I PZP 49/94 oraz w późniejszych wyrokach), że w przypadku jednoosobowej spółki z o.o. i jej jedynego wspólnika, nie jest możliwe nawiązanie stosunku pracy na podstawie umowy o pracę*. Dzieje się tak, ponieważ:
* Jedyny wspólnik w pełni kontroluje spółkę i działa w jej imieniu, co oznacza, że faktycznie występuje w roli pracodawcy.
W konsekwencji, nie ma spełnionego warunku odrębności pracodawcy i pracownika oraz elementu podporządkowania pracowniczego*, które jest istotą stosunku pracy. Jedyny wspólnik działa "na własne ryzyko" (jako przedsiębiorca), a nie "pod kierownictwem" (jako pracownik).
Wniosek: Umowa o pracę zawarta z samym sobą (jako jedynym wspólnikiem i jednocześnie pracownikiem) jest uznawana za nieważną lub pozorną* w świetle prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. ZUS, a następnie sądy, uznają, że osoba ta podlegała ubezpieczeniom nie z tytułu umowy o pracę, lecz z tytułu bycia jedynym wspólnikiem prowadzącym działalność pozarolniczą (art. 8 ust. 6 pkt 4 u.s.u.s.).
@pacjent44 Nie do końca rozumiem co masz na myśli.
Ja mam na myśli to, że przez 20 lat pracujesz, płacisz składki i jesteś elementem systemu.
Po 20 latach ktoś znajduje jakiś kruczek prawny i kradnie ci prawie pół miliona.
Gdyby spółka była zarejestrowana na inną osobę, np. męża, wszystko byłoby OK.
@Millionth_Visitor pomijasz całą resztę związaną z zatrudnieniem. Fajnie mieć płatny urlop, nie? I płatne zwolnienia lekarskie?
@pacjent44 Artykuł precyzuje o co chodzi - o emeryturę
@Millionth_Visitor hmm, może chodzi o płatny urlop, może o ubezpieczenie NFZ, a może jakieś inne benefity pracownicze?
@CeltAnonim Jeśli księgowa na własnej działalności tego nie ogarnęła, to ja nie mam słów. Ta liczba mnoga "polakom" wprowadza w błąd. Słyszałem tylko o tej jednej sprawie. Czyżby inni się dawno ocknęli? Pięć lat, to całkiem długi termin, na odzyskanie źle wpłaconych środków.
@Amebcio nie znam więcej przypadków. ten jedne wraca jak czkawka od dwóch miesięcy. Potencjalnie, każdy Polak na działalności wiedzieć powinien czy jest na etacie u tego Janusza wyzyskiwacza, znaczy siebie.
Jeśli księgowa na własnej działalności tego nie ogarnęła, to ja nie mam słów
To nie dotyczy tylko jednej księgowej, a potencjalnie każdego polaka na samozatrudnieniu.
No i witamy w państwie PiS - w 2022, to oni to wymyślili i wdrożyli