
UFO pojawia się od zawsze. Ale rzadko kiedy może mieć coś wspólnego z pozaziemskimi cywilizacjami
GucciSlavFanatyk
2piorunówHasło "UFO" działa na zbiorową wyobraźnię co najmniej od lat 50. I nie ma chyba innego tematu, w ramach którego osoby, które są jak najdalej od klechd o szkodliwości szczepionek i mocy kamieni, myślałyby "a nuż coś w tym jest". Tyle że historie o UFO karmią się przede wszystkim filmowymi kadrami.
W zaledwie osiem dni z przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych zestrzelono cztery niezidentyfikowane obiekty latające - najwięcej wiadomo o pierwszym z nich - chińskim balonie szpiegowskim (lub, jak utrzymuje Pekin, meteorologicznym).
Przeznaczenie i pochodzenie pozostałych (z których jeden miał mieć nietypową, ośmiokątną formę) jest nieznane. Tym bardziej, że jak do tej pory nie udało się odnaleźć szczątków pozostałych zestrzelonych obiektów.
Komentarze (1)
Warto zwrócić uwagę na definicję skrótu UFO - unidentified flying object. Czyli niezidentyfikowany obiekt latający. Sama definicja nic nie mówi o istotach pozaziemskich. Po prostu są to obiekty które sobie latają ale odpowiednie osoby nie wiedzą skąd one się wzięły i do kogo należą, ani jaką funkcję pełnią. Tyle w temacie UFO. Natomiast zawsze tutaj jest mowa o tym, że władze nie wiedzą o pochodzeniu takiego obiektu, pomimo, że może to być po prostu urwany z uwięzi latawiec. Określenie UFO nie zakłada istot pozaziemskich.