Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika maximilianan w Hydepark

Mistrz

w Hydepark

36piorunów

Uwielbiam te prezydenckie fikołki w kwestii weta ustawy o edziennikach :orange_heart:

Państwo ma już teraz ogromne bazy danych i cyfryzację na wysokim poziomie (dzięki samemu pisowi), ale widać teraz to już nie jest fajne.

Komentarze (20)

Autorytet4piorunów

Ok, czyli dalej będzie to za państwo robił prywaciarz. Pobierając za to gruby hajs, przetwarzając dane milionów osób nie wiadomo jak i gdzie.
Co złego może się wydarzyć, w końcu tak świetnie działa to w ochronie zdrowia

GURU0piorunów

@maximilianan korzystam z Vulcana i sobie chwalę. wersja rozszerzona (apka) jest płatna, ale i tak nie korzystam.

nie widzę żadnego problemu w tym vecie, bo może to i lepiej, kiedy MyDr się wysprzęglił ministerstwu. w tym też moje dane, więc na chwilę obecną niechciałbym kolejnego systemu ruszać tylko po to, żeby udawać, że coś się poprawia na rok przed wyborami.

GURU0piorunów

@maximilianan ta różnica polega tylko na tym, że publiczne fundusze z obu ministerstw mają obowiązek kontroli całej ścieżki usług. no chyba, że właśnie został obnażony wał tysiąclecia, że jedna usługa publiczna MUSI, a druga "może" i w sumie to nie ma z tym problemu, bo to inne ministerstwa, to się nie gryzie z ustrojem Państwa Polskiego.

mnie to rusza jednak i nie widzę żadnego usprawiedliwienia.

Mistrz0piorunów

@skorpion NFZ płaci za usługi i nie narzuca lekarzom korzystania ze znanegolekarza. W odróżnieniu szkoły MUSZĄ korzystać z librusa czy tego drugiego. Czy już widzisz różnicę?

GURU0piorunów

@maximilianan ok. mam swoje zdanie argumentowane w bardzo prosty sposób - jeśli rozdajesz karty, to bierzesz odpowiedzialność za nie od góry do dołu. bo za te karty zapłacił inwestor, czyli de facto ten co się na te karty złożył.

Mistrz0piorunów

@skorpion w ten sam sposób ministerstwo edukacji nadzoruje librusa. Tak w ogóle to ten librus jest znacznie bardziej podobny do sprawy mydr niż do jakiegokolwiek państwowego systemu, ale ok, możesz mieć swoje zdanie.

GURU0piorunów

@maximilianan czyli mój tok rozumowania jest błędny? Ministerstwo Zdrowia nie nadzrowuje kontraktów NFZ, NZOZ i podmiotów z nimi powiązanych?
No to wytłumacz proszę, że te nie ma tu żadnych korelacji i tylko MyDr ponosi winę za wycieki, więc nie mamy się czym martwić i wszystko ok.

Mistrz0piorunów

@skorpion nie masz pojęcia jak działa NFZ, NZOZy czy szkoły publiczne lub prywatne. Ba, nie zgadniesz z jakich baz danych (publicznych czy prywatnych) wyciekają dane.

GURU0piorunów

@maximilianan poza tym NZOZy działają na takiej samej zasadzie, jak szkoły prywatne.

ja mam do czynienia tylko i wyłącznie z placówkami edukacji publicznej i dlatego sobie chwalę prywatny system edziennika.

a wyciek danych obciąża zarówno podmiot świadczący usługi, jak i organ państwowy, podpisujący z nimi umowę.

skoro ministerstwo takie czy inne daje opcje, dotacje, świadczenia i inne granty, to jest w tym łańcuchu.

nie wiem, jak mógłbym to inaczej opisać.

GURU0piorunów

@maximilianan ktoś komuś w prywatnym lecznictwie, szkolnictwie itd. wydaje pozwolenia. wiąże się to z kontrolą.

w sektorze zbrojeniowym jak podpiszesz z kimś umowę na produkcję np. dronów, a oni udostępnią to ruskim przez nienależyte zabezpieczenia, to też niby nic do tego nie ma zleceniodawca (skarb państwa, ministerstwo)? bo prywatna firma i tyle w temacie? no błagam.

Mistrz0piorunów

@skorpion ale wiesz, że z edziennika nie korzystają tylko prywatne szkoły, ale też państwowe, tak? Zauważasz pewną różnicę w podejmowaniu decyzji przez prywatne podmioty realizujące publiczne zlecenia od podmiotów publicznych, czy tak niezbyt?

GURU0piorunów

@AureliaNova aha. tylko jak to jest możliwe, że skoro NFZ ma podpisane umowy z placówkami (już pomijam umowy z ZUS z typowym L4), nie prowadzi kontroli i przewodów spraw spornych? nie kontroluje i certyfikuje systemów agregacji danych?

łapać to się powinni za serce i przepraszać - na początek.

i piszę się "wyjebało", a nie jakieś podkreślniki :smiley:

Autorytet1piorunów

@skorpion tak, nie był. Umowy nikt nie podpisywał odgórnie - to zwykły system poradniany jakich są dziesiątki, kupowany przez same placówki. Kontrole i łapanie się za głowę w Warszawie pojawiło się dopiero po wycieku.
Tak, ministerstwo się nie mieszało, do momentu jak szambo wyj_balo na skalę krajową.

GURU0piorunów

@AureliaNova całkowicie niezwiązny. w ogóle. osobny, nie podlegający żadnej kontroli i nie było żadnej umowy :smiley:

bo mamy prywatną ochronę zdrowia, do której nie miesza się ministerstwo :smiley: