
Wpis użytkownika cweliat w Hydepark
cweliatGruba ryba
13piorunówW Danii odbyły sie dzisiaj przyspieszone wybory parlamentarne na wniosek dotychczasowej (i pewnie przyszłej) premier Mette Frederiksen, która zwietrzyła szansę, po względnie udanym wyciszeniu sprawy Grenlandii i na fali generalnego poczucia zagrożenia ze strony USA w duńskim społeczeństwie. No cóż, nie wyszło.
Co wiemy po policzeniu 97% głosów (już raczej nic się nie zmieni):
* Koalicja rządząca to najpewniej zestaw jak na zdjęciu trzecim, wspierany przez Moderaterne
* Próbując przełożyć na Polskie warunki koalicja rządząca to takie połączenie bardzo socjalnego PO z Lewicą (szczególnie A + SF + B), opozycja to taka wolnorynkowa konfederacja z PiS i konserwatywnym skrzydłem PO, decydujące o przewadze Moderaterne to taka bardziej technokratyczna i mniej ideologiczna Trzecia Droga; brak w duńskim mainstreamie skrajnego oszołomstwa jak Braun, albo „narodowe” skrzydlo Konfederacji
* Generalnie rząd będzie ekonomiczne centrolewicowy, a społecznie liberalny z restrykcyjna polityka migracyjna
* Podobny trend jak w Polsce, choć na dużo mniejszą skalę, tj. osłabienie tradycyjnie dużych partii centrum i wzrost poparcia dla skrajnych - wyższy wzrost dla prawicy ale bardziej zbalansowany niż w Polsce
Podsumowując: trendy podobne co w Polsce i Europie ale nadal mocna pozycja partii centrowych i centrolewicowych z ogólnym konsensusem co do restrykcyjnego podejścia do imigracji
Komentarze (2)
no z tym że Socjaldemokraci w Danii są antyemigrancką partią, na nasze to taka Nowa Lewica + antyemigracyjne hasła PiS/Konfederacji(ale nie te skrajne). Ogólnie mają bardzo ciekawą scenę polityczną i znacznie bardziej reprezentującą realne poglądy obywateli. Dwa no nie do końca się zgodzę ze nie wyszło, bo akurat w DK panuje konsensus co do działań USA w związku z Grenlandią.
Ubolewam nad tym, że nie udało się u nas przesunąć polityki w takim kierunku jak Dania, nasze centrum to w Danii skrajny konserwatyzm...
@iNoodles Z tym, że nie wyszło, to miałem na myśli, że nie wyszło Socjaldemokratom. Mette ma opinię dobrze radzącej sobie w kryzysowych sytuacjach i miała nadzieję, że właśnie przez ten kryzys na linii Dania-USA uda się zwiększyć poparcie dla jej partii, a tu zonk, minus 12 mandatów.
A co do reprezentowania realnych poglądów obywateli to pełna zgoda. Wydaje mi się, że wynika to z tego, że o wiele mniej jest różnych jednostek, którym wystarczy wrzucić na feeda FB jakiś filmik o hordach imigrantów albo gejach, żeby ich rozjuszyć i zdobyć ich głos. Takie osobniki jak wyborcy Brauna to jest w Danii margines marginesu.

