Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika krzz w Wędkarstwo

Twórca

w Wędkarstwo

4piorunów

Jak poprawnie wyciagac kija z wody? Otoz tak:

Widzialem w wiekszosci w amerykanskich filmach, wiec, jak masz wieksze obciazenie - rybe, to zlap wedzisko w pol i wtedy wyciagnij. Kij bedzie Ci wdzieczny.

Mozna tez uzyc podbieraka.

Komentarze (6)

GURU3piorunów

Są wędki i wędki, mam spining Dragona XT40P 2.75m, producent twierdzi, ze podnieśli na niej ciężarek trollingowy o masie około 6kg, no i kurła nie kłamali. Kiedy tylko złapałem nówkę sztukę to zrobiłem test z walizką, w środku wkrętarka, 2 aku i ładowarka, 4,9kg, sprzęgło w kołowrotku błagało o litość, ale podniosłem ten ciężar. Kij ma się wyśmienicie do dzisiaj. Wyrzucam nim przynęty bez żadnych obaw o to czy pęknie czy nie, jak surfcastingowymi można wyrzucać. Jeśli złapałbym ten kij w połowie przy tej próbie, to wątpię by był cały po czymś takim. Moim zdaniem łapki trzymamy na swoich miejscach, a kij robi robotę tak jak został do tego stworzony.

Twórca0piorunów

@krzz łapanie kija w pół jest bardzo dobrym rozwiązaniem :grinning: Ja do tego mam jeszcze podbierak 3.60, więc dodatkowo ułatwia podbieranie :grinning:

Twórca0piorunów

@golden-skull Dokladnie, zaczynam sie rpzekonywac, ze to naprawde dziala (lapanie kija w pol jak ryba jest blisko).

Kompan2piorunów

@golden-skull i często trzaska, mi w zeszłym roku na linku takim ponad 1kg właśnie trzasnął, bo oczywiście do pionu dałem przy wyciaganiu. A podbierak sobie leżał obok, bo stwierdziłem, że da radę bez problemu. I 200zl nie moje :smiley:

GURU3piorunów

Jestem tym wędkarzem, który jeśli tylko moze i ma możliwość skorzystać z podbieraka, to tak robi. Natomiast nad morzem korzystanie z podbieraka jest jak macanie się z głupim przez ścianę, ryby w zburzonej wodzie po prostu nie widzisz i wędzisko ma ponad 4m długości co nie napawa optymizmem aby użyć podbieraka. W takich sytuacjach przehylam wędzisko pod kątem około 45° w bok i korzystam z ugięcia 0° jak na grafice, a rybka wypływa z falą na brzeg. Czasem nad jeziorem też tak robię, jeśli rybka zbyt mocno się temu nie sprzeciwia.