
Wpis użytkownika desmo w Dyskusje
desmoSpecjalista
19piorunówW Nowej Zelandii lato się skończyło, pojawiły się w wodzie ławice anchois, a one przyciągają większe drapieżniki. Piękna pogoda, bo jeszcze ciepło, ryba za rybą, akcja za akcją. Kilka tygodni temu wróciłem z jedną sztuka po kilku godzinach łowienia, a teraz filetów na kilka obiadów (to jest ten sam rodzaj ryby co do kupienia w sklepie, tylko że ja jem 100% co zjem, a 40% ryb złowionych przemysłowo się marnuje).
Komentarze (10)
@desmo A to jak taka obfitość, to nie lepiej złowić se 2 i zjeść na świeżo, a jak będzie potrzeba to złowić se następne 2? Tak tylko pytam...
@wiatrodewsi w tygodniu nie dam rady po praca, potem może być 2 weekendy z rzędu za duży wiatr, a potem może się okazać że wrócę ledwo z jedną rybą bo znowu się zmieniło w morzu i ryby nie brały :smiley:
Filety pakuje próżniowo i mroże, z głów robię zupę rybną. Tym razem także marynowane kuleczki rybne a z tej jednej innej ryby wychodzą tak jakby śledziki marynowane.
@desmo co robisz w tej njuzeland? Oprócz łowienia ryb :D
@desmo i fajnie jest?
@Hjuman żeby raz!
@desmo widziałeś już hobbity?
@cebulaZrosolu to samo co robiłem w PL, żyje, pracuje, tyle że jeszcze jest blisko do morza (wcześniej Kraków/Śląsk).
Kajakiem? Nie boisz się że cię połknie wieloryb?
@desmo musiałbyś to nagrać, bo nikt nie uwierzy
@Gepard_z_Libii może byłby z tego jakiś fejm :grinning: