
Wpis użytkownika PaczamTylko w Podróże
PaczamTylkoGruba ryba
38piorunówWitam ponownie z Seulu!
Dziś parę słów o tutejszym metrze. A w zasadzie sieci metra, na którą składa się kilkanaście linii.
Wszystkie one są ze sobą połączone, także przesiadając się odpowiednią ilość razy, można dotrzeć do większości zakątków miasta.
Każda ma swój numer i jest oznaczona innym kolorem - dla odróżnienia.
Największe wrażenie zrobiło na mnie to że:
Stacje pełnią również funkcję schronów, z zapasami, sprzętem ratowniczym itd - wszystko ładnie opisane.
Są też całkiem głęboko, na oko z 4, 5 pięter w dół. Nie znalazłem jeszcze takiej, gdzie nie znalazłby się jakiś większy lub mniejszy pasaż handlowy. Trafiłem nawet tu i ówdzie na coś na kształt ogrodu, czy może zielonego zakątka.
Na info screenach lecą w pętli zasady komunikacyjnego sauvair vivre, przeplatane instrukcjami co robić w sytuacjach awaryjnych.
Wagony są szerokie, powiedziałbym nawet, że przepastne - przynajmniej tak je odebrałem. Jest więcej miejsc stojących niż chociażby w naszym metrze.
Nad miejscami siedzącymi jest też miejsce na bagaż - podobnie jak u nas w pociągach.
Spodziewałem się przeładowania reklamami, ale o dziwo, tak się nie stało. Reklamy oczywiście są, głównie w formie plakatów różnej wielkości. Ekrany pełnią raczej funkcję informacyjną. Zdarzają się rzecz jasna wyjątki.
Głupio mi będzie teraz jeździć naszym :disappointed:
Na zdjęciach zejście do metra, a potem na stację.
Komentarze (4)
Metro w Azji jest bardzo spoko. W Tajpej to jest właściwie podziemnie miasto, w razie ataku wszyscy mogą zejść pod ziemię.
@Earl_Grey_Blue tutaj chyba podobnie, gdybym miał zgadywać ile osób pomieści się w razie czego pod ziemią - moja odpowiedź brzmi "w pytę".
Wagon metra i wejście od strony peronu - zabezpieczone przed upadkiem pod koła.
Zielony zakątek w metrze.



