
Wpis użytkownika MarianoaItaliano w Hydepark
MarianoaItalianoGruba ryba
19piorunówWłaśnie wróciłem do domu po długim weekendzie :smiley: Pierwszy raz byłem na weekend w Szkocji na krótki rekonesans z rodzicami i siostrą i wiem że muszę tu koniecznie wrócić jak będzie cieplej na dogłębniejsze zwiedzanko. 3 dni z czego 16 godzin drogi w obie strony to nie dało się zbyt wiele zobaczyć ale widziałem Ayr (tam mieliśmy caravan do spania w holiday parku, Craig Tara - gigantyczny wręcz :D) zwiedziłem też centra Glasgow i Edynburga czyli najważniejsze miejscówki zaliczone. Pogoda nawet nawet, wiało ale cały pobyt bez deszczu 😉Mam dużo zdjęć ale z rodziną to wrzucę te kilka co zrobiłem samych obiektów :grinning:W Edynburgu mają tramwaje, idąc tą taką główną ulicą, Princess Street momentami czułem się jak na Marszałkowskiej, tylko więcej zabytków niż w Warszawie i widoczki ładniejsze :grinning:na Royal Mile widziałem pomnik ojca liberalizmu, Adama Smitha ze stożkiem drogowym na głowie, podobno to miejscowy prank :grinning:
Z polskich akcentów - byłem przy pomniku niedźwiedzia Wotjka, który był maskotką 2 Korpusu Polskiego gen. Andersa podczas II wojny światowej i podobno pomagał nosić amunicję. Głębszy opis na wiki jak ktoś nie słyszał. Miejscowi powiedzieli mi żeby potrzeć mu nos, podobno przynosi szczęście :grinning: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojtek_(nied%C5%BAwied%C5%BA))
No i mała uwaga techniczna, zasięg internetu b. słaby na wioskach, jedynie kiedy miałem szybki internet to w dużych miastach. Na wioskach ledwo 3G łapie :grinning: No ale pojechałem na wieś to co się dziwić, może po prostu O2 ma tam mało nadajników 4/5G :smiley:
Komentarze (14)
Najlepsze miesiące do zwiedzania to kwiecień/maj. Od kilku lat w okresie drugiej połowy kwietnia do połowy czerwca jest niemal pewne kilka tygodni bez deszczu. Najwięcej 8 w 2020, najmniej 5 w ubiegłym roku.
Miasta to nic, natury jest ogrom. Polskich akcentów jest więcej, polecam https://www.facebook.com/groups/zwiedzamyszkocje/?ref=share bardzo pomocni ludzie, masa miejsc, fotek, można nawet noclegi, kampery itp znaleźć - także od Polaków więc bariera językowa znika. Jest tam też co najmniej dwóch polskich przewodników, sporo fotografów.
Puby czy restauracje w kościele to norma, u mnie w miasteczku jest dosyć droga restauracja specjalizująca się w rybach w kościele w samym centrum.
Log into FacebookLog into Facebook to start sharing and connecting with your friends, family, and people you know.Facebook@MarianoaItaliano farm shops z owocami, dżemami, miodem (miód wrzosowy jest boski), wypiekami, mięskiem nawet, mlekiem, fudge (najprościej to odpowiednik krówki) itp itd. otwierają się jak tylko pojawią się owoce. A że truskawki ze stołów, spod tuneli potrafią być już w maju...
Jeden z takich sklepików, który lubię https://maps.app.goo.gl/4HLVQeBYvB45pNpv6
W miastach jest pełno różnych takich, ale jadąc w byle górki czy gdziekolwiek takie sklepiki, albo i budki, gdzie jest pudełko na pieniądze i bierzesz co potrzebujesz (nikt nie pilnuje, po prostu ludzie są uczciwi, aczkolwiek takich coraz mniej...) są niemal w każdej wiosce.
@conradowl Dzięki za linka i polecenie sezonu, jak już to myślę że planuje dopiero gdzieś w maju, teraz w kwietniu będę miał trochę zajęcia w pracy ale w maju jak najbardziej, tylko tym razem pojadę od wschodniej strony: od Leeds, Newcastle itd.
Natura i owszem, jestem fanem - nawet kolega z pracy polecał mi miejscówki do kempingowania na dziko bo w Szkocji można tylko tym razem nic z tego bo raz że z rodziną, dwa tylko 3 dni - więc była typowa objazdówka po najważniejszych miastach a reszta to po drodze z auta :grinning: Mam nadzieję że jak będę następnym razem to spotkam gdzieś jakieś stoiska z lokalnymi produktami, tak jak mówię - chyba byliśmy za wcześnie i poza wędzonym łosoiem to nic takiego specyficznego nie próbowałem 😉
@MarianoaItaliano byłam kiedyś na tripie po Szkocji, 10 dni łącznie i każdego dnia nocleg w innym mieście i było super. O Glasgow mówi się, że to taka nasza Warszawka, a Edynburg - Kraków i w zupełności się z tym zgadzam. Wszystko mi się tam podobało, nawet whisky z haggisem wchodziło aż miło, a nie przepadam za benzynowatymi alkoholami :grinning:(z haggisem od razu wiedziałam, że się bardzo polubię). Było też pite piwko w pubie zrobionym w kościele. Na wyspie Mull jadłam świeże owoce morza wprost z kutra i coś pogawędziłam z miejscowymi i mega ten dzień wspominam. Na dodatek pogoda siadła i padało tak mocno tylko ostatniego dnia xD Chciałabym tam wrócić i spenetrować bardziej północną część.
Cieszę się, że Ci się podobało :)) Zdecydowanie warto tam wrócić.
@ismenka Whisky kupiłem jako suvenira, single malt jakaś podobno dobra według sprzedawcy ale to się przekonamy na wielkanoc jak otworzę na święta :grinning: Zresztą mam podobnie też bym jeszcze bardziej na północ pojechał te highlands zobaczyć :smiley:
@MarianoaItaliano kiedys caly rok spedzilem w szkocji, i mega dobrze to wspominam.
Fajnie ze ci sie podobalo.
@Mielonkazdzika Na pewno tam jeszcze wrócę bo jest kilka miejscówek które z braku czasu musieliśmy ominąć, chciałbym zapuścić się w jakieś wyższe góry, popatrzeć jak to tam wygląda :smiley:
Byłem w Szkocji cały lipiec i sierpień. Tylko 2 razy zdjąłem kurtkę. Piękna pogoda.
@Boltzman E, ja już przywyknąłem do takich klimatów. +15 stopni to wystarczająca temperatura na krótkie spodenki i bluzkę z krótkim :grinning:
No i niedźwiedź Wojtek to nie jedyny polski akcent. Łodzianie też tu byli xD Graffiti na przeciwko McDonaldsa przy dworcu kolejowym :grinning:
Więcej zdjęć bo nie weszły do 1 posta.
Przy okazji w Ayr jadłem obiad w najdziwniejszym Whetherspoonie jaki widziałem, przerobionym ze starego kościoła :grinning: Nie cyknąłem fotki bo zapomniałem - ale tu link do zdjęć :grinning:Z lokalnych marketów jadłem miejscowe jajka z wolnego chowu w postaci jajecznicy i wędzonego łososia ale to by było na tyle, nic ciekawszego nie znalazłem na mieście :smiley: Trzeba by zrobić lepszy research albo poczekać na bardziej turystyczny sezon. Myśmy byli na samym otwarciu chyba :grinning:
https://www.jdwetherspoon.com/pubs/all-pubs/scotland/south-ayrshire/the-west-kirk-ayr
@Jurajski_Huncwot Następnym razem jak będę to muszę spróbować, chciałem na markecie jakimś dostać taki tradycyjny ale nie stali, tak jak mówię - chyba jeszcze nie sezon :smiley: Spoonsa wybraliśmy bo mama i siostra są dość wybredne a tam już wiedzą co jest mniej więcej w menu, mi tam i ryba smakuje i brunch i takie tam różne ale o haggisie nie myślaem bo to pewnie marketowy taki sam jaki mogę sobie sam kupić :grinning:
@MarianoaItaliano Tam w Kirku oferowali bardzo dobry haggis. Kilkukrotnie tam byłem parę lat temu



