Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika DexterFromLab w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

142piorunów

Wróbel ma się dobrze. Jest ruchliwy, popiskuje i dużo je. Karmię go głównie karmą dla rybek z owadów ale dzisiaj dałem mu jajko z twarogiem dla odmiany. Widać te insekty dobrze mu służą więc dalej będę podawał głównie je. Okazało się że wstawanie w nocy nie ma sensu bo śpi i nie myśli o jedzeniu. Można więc spać całą noc spokojnie. Córka jest zakochana w nowym przyjacielu, więc dzisiaj bez problemu się obudziła żeby zobaczyć rano ptaszka.

Zauważyłem że mocno go stresuje wyciąganie z tego jego gniazda. Muszę go wyciągnąć żeby posprzątać odchody. Po takiej operacji przez chwilę jest w szoku i milczy.

Jest też koc elektryczny na nogi z Lidla w który wsadziłem go razem z miską. Ustawiam lekkie grzanie i widać to mu służy.

Myślę że wygląda na zdrowego pisklaka.

Komentarze (23)

Kosmonauta7piorunów

@DexterFromLab Dogrzewasz go w nocy? Pisklaki w tym wieku przykrywaliśmy na noc jedną warstwą pieluchy tetrowej i dogrzewaliśmy bardzo delikatnie żarówką w ten sposób, aby miał te ok 30 stopni.
Edit, już doczytałem. Info o kocu elektrycznym jakoś mi w ślepą plamkę wpadło :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@paramyksowiroza Jedna rzecz mnie zastanawia. Na ogół to mam czas żeby go dokarmiać co chwilę. Ale czasami muszę jednak pojechać po córkę, czy coś ogarnąć. I muszę go zostawić na godzinę. Bardzo mu to szkodzi?

Kosmonauta3piorunów

@DexterFromLab Niby tak, choć w naturze będąc ugnieciony pomiędzy rodzicem i rodzeństwem w gniazdku, to tego świeżego powietrza nie mają zbyt dużo 😉
Za to u Ciebie ma jak w apartamencie :smiley:

GURU57piorunów

Yeah, fajnie ze sobie daje rade. Teraz zostaje ci zakup kostiumu wrobla oraz paralotni coby go nauczyc latac.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab sam spierdoli z kojca w swoim czasie :smiley: ja tak odchowalem szpaka. Jak się nauczył latać to się zabawa zaczęła, bo srał mi po całym pokoju i przylatywał na ramię na zawołanie. Był fajny i długo żałowałem, że go wypuściłem na wolność

Osobistość40piorunów

Za uratowanie wróbla, trzeba zabić gołębia. Sorry - takie jest prawo bloków.

Inspirator2piorunów

@DexterFromLab zgadza się, mam po sąsiedzku parę grzywaczy i gołębi miejskich. Grzywacze pełna kultura, nieraz siedzą na drzewie i gapią się na mój balkon, ale nigdy nie przyleciały. Gołębie miejskie forsowały każdy karmnik dla małych ptaków, który powiesiłam, musiałam kupić ich kilka nim trafiłam na taki, z którego nie potrafią jeść/zrzucić/rozhuśtać, żeby wypadło ziarno. W międzyczasie przestały w ogóle samodzielnie szukać jedzenia, całe dnie siedziały przy swoim gnieździe i patrzyły się jak zombie, czy czasem zaraz nie wyjdę i mi coś nie spadnie przy nasypywaniu żarcia małym ptakom. Oczywiście balkon zasrany, sprzątanie 5x dziennie. Teraz już nie przychodzą i nadal żyją, więc nie jest tak, że nie miały innych źródeł pożywienia, najprawdopodobniej nie chciało im się szukać innego, skoro było pod ręką.

Gruba ryba8piorunów

@Curumo z grzywaczami nie ma problemu. W zasadzie to są dzikie gołębie, które są wędrowne. Inaczej niż gołębie chodowlane lub gniazdujące stricte w pobliżu ludzi, te raczej głównie śmiecą.