
Wpis użytkownika Elvisiako w Carspotting
ElvisiakoKosmonauta
35piorunów#wrosty typu prestiżowego.
VW Phaeton.
Komentarze (9)
Auto które było najgorszym wyborem (zakup nowego) bodaj w historii motoryzacji.
@dez_ To akurat nie jest jakiś specjalny wyróżnik Phaetona, S-klasa czy A8 sprzed dwóch-trzech generacji też jest całe parseki od swojej pierwotnej wartości. Tutaj jeszcze doszła kwestia plebejskiej marki, która to zjawisko potęgowała.
@dez_ problemem phaetona tak naprawdę jest znaczek na masce. Gdyby był sprzedawany jako audi lub Bentley byłoby znacznie lepiej.
A tak, to jest po prostu bardzo luksusowy Passat.
@jonas nie chodzi mi o jakość, bo ta najgorsza nie jest, bardziej o stratę finansową, którą generowało to auto. Nowe kosztowały nawet ponad 500tys zł i ekstremalnie szybko traciły na wartości. Kojarzę reportaż na tvn turbo gdzie była mowa o utracie wartości na poziomie 18tys zł miesięcznie.
@dez_ E tam, znalazłoby się nieco gorszych pomysłów - Tata, SsangYong, chińskie wynalazki, jakieś francuskie pomysły z jednorazowymi silnikami albo elektroniką poklejoną na ślinę i łoniaki. Phaeton miał swoją niszę, niestety dla niego bardzo wąską - ludzie, którzy mają forsę, ale nie chcą, by inni o tym wiedzieli. Słyszałem o typie, który kupił sobie używanego Phaetona, a ciekawskim odpowiadał, że to Passat w wersji amerykańskiej, dlatego taki trochę większy.
I generalnie to wspólny problem niegdyś luksusowych i drogich samochodów, które porządnie zwietrzały i można je kupić za czapkę śliwek. Koszty utrzymania są nadal koszmarnie wysokie, tak samo jak kiedy kosztowały gruby plik waluty. Potem kończą wrastając w jakieś pokrzywy i trudno się dziwić.
@Elvisiako dodam, że zrobionym z dwóch „sklejonych” 2.5 TDI R5 z VW T5. Ale jest jeszcze imponujące W12 6.0.
Miałem przyjemność posiadać Phaetona w wersji V8. Wspaniałe, komfortowe auto. Jest jeszcze w Polsce kilku magików, którzy je ogarniają. W tym jeden, który potrafi wymienić we wspomnianym V10 5.0 TDI alternator, bez wyciągania motoru (co przewiduje procedura VW).
@dez_ można też było dorzucić sobie wrażeń, wyrzucając dodatkowy pieniądz na wersję 5.0 v10 TDI, która jest do dziś największym dieslem oferowanym w seryjnych VW :smiley:
Pejton od Piecha 😉
@Elvisiako poważna sprawa
