
Wydaje książki pisane przez AI i zarabia na tym siedmiocyfrowe sumy - 200 książek rocznie tworzone przez AI
DesmodInspirator
20piorunów"Coral Hart z Kapsztadu w RPA, z masowego publikowania na Amazonie książek uczyniła swoje główne źródło dochodu. Jak twierdzi dystrybutorka treści generowanych przez AI - bo trudno nazwać ją "autorką" czy "pisarką" - jest ona w stanie wyprodukować w jeden dzień pełną książkę, a 2025 rok zamknęła z 200 publikacjami na amerykańskiej platformie.
Według ustaleń The New York Times, w ciągu ośmiu miesięcy Hart uruchomiła ponad 20 pseudonimów i opublikowała setki tytułów w różnych podgatunkach romansu: od historii mafijnych po lekkie young adult. Żadna z tych pozycji nie stała się hitem, ale dynamika i rozpiętość publikacji zrobiła swoje - łącznie sprzedała około 50 tysięcy egzemplarzy, co przełożyło się na sześciocyfrowe przychody. Prawdopodobnie siedmiocyfrowe jeżeli przeliczymy dolary na złotówki, lecz "NYT" nie podał dokładnej kwoty zarobków Hart."
Komentarze (15)
Baba wíęcej “pisze” niż ja czytam xD A zawsze myślałem, że jestem po tej łatwiejszej stronie czytelnictwa
@Desmod jak w muzyce - ten kto nie jest muzykiem jest producentem muzycznym, tu też ktoś wygląda na producenta i to na masową skalę
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz
Ja jestem producentem od niedawna...
Teksty tworzy mi ChatGPT, wrzucam do Suno i powstają hiciory! Takie które ja słucham jak szalony.
Ciekawe kogo w takiej sytuacji mozna by uznac odpowiedzialnym za ewentualny plagiat - gdyby do takowego doszło :smiley:
Taki tamtejszy Mróz 😛
Kurde, toż to ciekawy sposób na passive income!
@chess_peppe mój kolega tak parę książek wrzucił na amazona to mówi, że najlepiej sprzedaje się jakaś, którą przekleił na odwal z czata i nawet nie rzucił okiem. A te nad którymi faktycznie siedział i poprawiał schodzą gorzej. xd
Wszystko ok.Niech sobie robi co tam chce, tylko niech to nie nazywa się „ książka”.
Jeżeli sporo najlepie, coś o "dojeniu" miniaturów, to popyt będzie... Ziarnko do ziarnka i byle był stały wpły kasy...
@Majestic12 To raczej nie jest passive income. Cały dzień pracujesz nad wygenerownaiem książki, sklejeniem jej i poprawkami. Załóżmy że pompujesz trochę kasy w marketing i wydajesz jako e-book. Na amazonie książka się sprzedaje przez tydzień, potem zbiera słabe oceny i zmieniasz cenę na 1$ żeby sprzedać jedną sztukę na miesiąc. Potem musisz zrobić następnego gniota który sprzeda się na premierę i zdechnie. Jak co bardziej kumaci ogarną co się dzieje to zminaiasz pseudonim. Plusem jest to że zarabiasz, minusem że tak naprawdę robisz ludzi w chuja sprzedając AI slop.
Fuj, Spider's Web.
@aerthevist wszystko zaczynając od ich bez-poziomu 😉
@aerthevist wszystko z nimi nie tak. Obrzydliwy ściek niewarty uwagi.
Omijam po totalnie beznadziejnym artykule o czytnikach e-booków.
@cyberpunkowy_neuromantyk w sumie co z nimi nie tak?