
Wysyp zbiórek na chore dzieci przed sklepami. Wiemy, ile zarabiają "zbieracze"
Miedzyzdroje2005Gruba ryba
7piorunówMłoda dziewczyna, "jeszcze dzieciak", zbierała pieniądze przed Dino w dużej wsi naszego regionu. Żar lał się z nieba, a nie miała nawet okrycia głowy. Za jaką cenę? "Dostanie góra 50 złotych dniówki, albo nic, jak puszka będzie pusta"
Komentarze (2)
Dopiero teraz ludzie zorientowali się, że te zbiórki to ściema i ukraińskie pralnie kasy? Większość internetowych to też przekręt.
Część z tych zbierających wygląda jakby zbierała na dopalacze, także ja ich omijam szerokim łukiem.