Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Quake w Memy

Gruba ryba

w Memy

66piorunów

xD

Komentarze (35)

Inspirator12piorunów

Proste, u mnie samochody>dzieci 😉

Tytan22piorunów

Polska prawica i szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma:
Kraj jest pisowskim bantustanem - I sleep.
Baba woli mieć kota/roślinki niż bachora - real shit.

Gwiazdor0piorunów

No tak, zapomniałem, że mogę myśleć tylko o jednej rzeczy na raz! Już rozumiem aktualny stunlock lewicy na LGBT, doceniam to wyjaśnienie

Kosmonauta1piorunów

@Quake xD
-samobój,
-"mamo będziesz babcią" w wieku 14 lat
-i drugi samobój
co może pójść nie tak xD

żródło: dane empiryczne dla każdego z ww. przypadków:
-loszka od kotów ma już żółte papiery bo depresja w wieku 14 lat
-loszka od tatuaży 3 raz zmienia TERAPEUTĘ, a teraz bierze mózgotrzepy od psychiatry
-loszka od kwiatków się tnie i jest po próbie S

No ale wiadomo, anegdotki to nie prawda xD

Gruba ryba10piorunów

@Quake ale właściwie o co chodzi? Że ktoś nie chce mieć dzieci i nie powinien ich mieć to mamy ich zmuszać do tego? Bo nie rozumiem trochę...

Osobistość1piorunów

xD lewaki jak zwykle pierwsze do zmieniania języka, ale jak coś to to przecież "tylko słowa". Język jest ważny i słowa są ważne.

Osobistość2piorunów

Chodzi o to, że lewaki rzekomo uważają, że wychowanie dzieci to to samo co trzymanie kota albo hodowla kwiatów. Że właścicielka kota to też matka.

Twórca4piorunów

@libertarianin Przecież @yeebhany dobrze to wyjaśniła. Nikt im nie zabrania hodowania zwierzątek czy roślinek, ale to ich nie czyni mamami i umniejsza prawdziwym mamom. Podobnie nie żądam nazywania mnie kosmonautą, gdy oderwę się na metr od ziemii, albo naukowcem gdy odkryję że płatki śniadaniowe są bardziej chrupkie, gdy najpierw podgrzeje się mleko, a dopiero później wsypie płatki niż przy podgrzewaniu mleka z już wsypanymi płatkami. Opieka nad kotem to nie macierzyństwo.

Gruba ryba3piorunów

Zmuszanie kobiet które nie chcą mieć dzieci do posiadania dzieci jest złe, bo potem macie takie mamy madzi którym wypada z kocyka, albo matki które nie kochają swoich dzieci i te dzieci potem wchodzą na wykop na tag przegryw, albo głosują na konfederacje.

A jeżeli chcą tą dziurę emocjonalną zalepić posiadaniem pieska, roślinek, kota, kochanka, lub jakiegoś hobby to nie powinna to być zbrodnia tylko klepnięta okejka z dopiskiem "cieszę się że znalazłaś swoje miejsce".

Gruba ryba2piorunów

@MrBean czysta ciekawość :smiley: jak dla mnie może sobie kobieta kupić nawet roombe i nazywać się mamą robotów.

Przecież dla prawaków to powinno być ok że taka osoba nie ma dzieci. Jakby pomyslec logicznie to powinni zachęcać do takich działań lewicowe działaczki i cieszyć się że będzie ich mniej w nastepnym pokoleniu.

@Opornik no to do roboty 😉

Tytan6piorunów

@libertarianin Weź mi wytłumacz bo mnie ciekawi jak podążały twoje myśli, że zadałeś pytanie o liczbę dzieci. Jak to się łączy wg ciebie z tematem dyskusji?

GURU2piorunów

@yeebhany :smiley:

@libertarianin Jak wiesz kolego mody się kreuje a nawet projektuje, a ludzie są podatni. Promowanie mody na bezdzietność (oprócz mody na egoizm i skupianie się wyłącznie na sobie) w krajach gdzie liczba urodzeń leży i kwiczy od dziesięcioleci to w moich oczach zbrodnia zasługująca na Norymbergę.
Właściwie to się wpisuje w definicję ludobójstwa.

Kompan30piorunów

@libertarianin że się nie da zjeść ciastka i mieć ciastko. Albo się jest matką i się obchodzi dzień matki albo nie i bycie „kocią mamą” albo mamą dla roślinek”, to zwykłe robienie kurwy z logiki.

Osobistość26piorunów

@libertarianin zrozumiałam to zupełnie inaczej, że te babki porównują wychowywanie dzieci do trzymania kota w domu czy rośliny. Spotkałam się już z tym, ze określają się mianem matki w stosunku do swojego zwierzaka.
I zeby nie bylo - jestem bezdzietna, nie lubię dzieci i nigdy nie bede ich miala, ale moim zdaniem takie zachowanie umniejsza roli prawdziwym matkom.

Osobistość20piorunów

Bo ta po prawej swoje zjadla xD

GURU1piorunów

@yeebhany Ta po lewej to mi przypomina przypadek jednej baby, co się "zabawiała" z kotem. Posmarowała sobie pucie czymś co kot lubił, żeby ją polizał...

Skończyła na OIOMie.