
Wpis użytkownika razz0s w Drony
razz0sDebiutant
3piorunówZ cyklu "jak to się mogło stać?", do dzisiaj sam się zastanawiam :smiley:
Wylatane dziesiątki godzin, bez żadnych większych przygód, natomiast chwilowa zaćma umysłowa spowodowała co spowodowała.
Pierwsza i mam nadzieję ostatnia kraksa, człowiek się łudził że z DJI Care nie będzie mu dane skorzystać, a tutaj jednak jak dobrze, że było.
Komentarze (7)
@razz0s wciąż nie wyjaśniłeś jak to się mogło stać. 😛
@Kolej_na_drony Uszkodził się "jedynie" gimball z kamerą - na tyle, że praktycznie odłączył się od całej konstrukcji. O dziwo cała reszta była w bardzo dobrym stanie, i podejrzewam, że gdyby nie to, że dron był praktycznie ślepy, to po wymianie śmigieł dalej byłby zdolny do lotu.
@razz0s mocno był dron uszkodzony po takim lekkim dachowanku?
@mrololl Tak, bez zająknięcia, wrak poszedł do nich i po tygodniu przysłali nówkę. Aż byłem zaskoczony jak to sprawnie poszło. Polecam, choć nikomu nie życzę.
@razz0s pojedynczej gałązki mógłby nie wyłapać, tutaj wg. mnie na pewno by wyłapały.
No ale jak DJI care i przysłali nówkę?
@mrololl Dokładnie tak, na sporcie, no bo przecież szybciej :grinning: Chociaż też nie wiem czy czujniki akurat by to wyłapały, z gałęziami różnie bywa. Niemniej lekcja pokory była, połączona z pokaźną dawką wstydu :smiley:
Na sporcie leciałeś, że czujniki nie zadziałały?
Nieźle musiałeś się zagapić bo poszedłeś jak dzik w sosnę, nie zauważyć takiego drzewa... 😅