
Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi
OnestoneGURU
71piorunówZadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), nazywana również „czarną pszczołą”, to największa pszczoła występująca w Polsce i jedna z najbardziej charakterystycznych błonkówek Europy.
Długość ciała 21–28 mm, czasem nawet do 3–3,5 cm.
Ciało jednolicie czarne lub ciemnobrązowofioletowe, z krótkim, połyskującym owłosieniem.
Skrzydła duże, szerokie, o intensywnym, metalicznie fioletowym lub granatowym połysku.
Masywny tułów, silne żuwaczki do drążenia drewna, mocne odnóża z adaptacjami do kopania nor.
Gatunek ciepłolubny, szeroko rozprzestrzeniony w Europie Południowej i Zachodniej, północnej Afryce i Azji.
W Polsce przez dziesięciolecia uznawany za wymarły, obecnie ponownie notowany w wielu miejscach, m.in. na Dolnym Śląsku, w Poleskim Parku Narodowym, Bieszczadach czy okolicach Wrocławia.
Preferuje suche, nasłonecznione siedliska: obrzeża lasów, polany, sady, ogrody i siedliska stepowe.
Dorosłe osobniki żerują na nektarze i pyłku wielu gatunków roślin.
Najczęściej odwiedzane rośliny to groszek pachnący, robinia akacjowa, żmijowiec zwyczajny, soja, złotogłów oraz liczne ozdobne gatunki ogrodowe.
Zadrzechnia fioletowa prowadzi samotniczy tryb życia – samice samodzielnie drążą gniazda w suchym, martwym drewnie, gdzie zakładają komory lęgowe, każdą zaopatrując w pyłek i nektar dla rozwijającej się larwy.
Komentarze (10)
@Onestone pszczygga
O! Siedziała w sierpniu na mojej robinii! Ciekawe czy w tym roku wróci.
Obrzydliwa mucha
@Onestone
>Dorosłe osobniki żerują na nektarze i pyłku wielu gatunków roślin.
Nieładnie tak mówić o pszczółkach.
Pszczoły się żywią nektarem, żerują to nieroby na socjalu.
@Fly_agaric też było to dla mnie nie małe zaskoczenie
@Onestone O kuwa.
Za Wiki:
Pyłek jako źródło pokarmu
Pyłek jest istotnym pokarmem wielu organizmów, jest m.in. niezbędnym składnikiem w pokarmie pszczołowatych (Apidae). Jedna tylko rodzina pszczół w ciągu roku zużywa do własnych celów ok. 30 kg pyłku[8].
@myoniwy
No właśnie, nektarem.
A pyłek to przecież tylko roznoszą.
Widziałem parę lat temu koło Opola. Piękne.
@NatenczasWojski Ja u siebie w Małopolsce (jedynej prawdziwej polskiej Polsce) akurat parę dni po tym jak gdzieś rzucił mi się w oczy artykuł, że niby wymarły ale wróciły. Ładny robalek.


