
Wpis użytkownika rain w Hydepark
rainGruba ryba
88piorunówZajumane z fejsbuka.
Komentarze (21)
@rain Dlatego koty > psy. Nie ma żadnego budzenia ani jęczenia. Kuwety tylko raz na jakiś czas trzeba ogarnąć, a saszeta będzie po prostu wtedy, kiedy ja wstanę.
@LondoMollari no to jamnika sobie trzeba wychować, moje dwa nic nie szczekały. Nic.
A koty są niewychowalne. Tzn ten mój jest wychowany, ale to jak wyoblany kamień w rzece... był przy tym absolutnie bierny i niezaangażowany intelektualnie. A pies jebał takiego towarzyszą. I ci jeszcze patataja po chałupie bo albo zjadł biedronkę albo go kiszka ciśnie przed porodem iperytu.
Pół dnia żebrze o saszete bo poprzednią wyrzygał, a jak dostanie to liźnie, zostawi, albo wyjebie na podłogę i sprzątaj po nim. A w najlepszym przypadku zje i wyrzyga.
Jezu jak ja tęsknię za psem, przy którym największy problem to było go dobudzić na spacer lub namówić go na spacer w deszczy...
@LondoMollari no właśnie u rodziców jest raczej spokojnie. No i jedzonko zawsze jest o stałych porach więc kociak raczej niczego nie wywalczy skakaniem po ludziach. Ot, po prostu ma więcej energii niż niejedna elektownia :smiley:
> moi rodzice od paru dni mają kociaka i robi więcej zamieszania wokół siebie niż ich 2 psy, które mają od lat. Tak więc - to zależy :smiley:
@rain Tylko trzeba być konsekwentnym. Absolutnie nie można nagradzać budzenia. Z takich obserwacji - koty są bardzo wrażliwe na hałas, i nerwową atmosferę. Jeśli jest spokój i cisza w domu to lepiej kooperują.
@Ravm ma łapki pełne roboty? 😛
@plemnik_w_piwie Mam dwa. Oba zgarnięte z podwórka, jeden już był starszy, drugi miał parę miesięcy i niemal zdychał z głodu kiedy się do mnie przyplątał. Tak czy siak, kota sobie trzeba wychować. ¯\\_(ツ)_/¯
Jamnika bym nie chciał, bo szczekają, a ja lubię ciszę.
@LondoMollari tyś kurwa miał kota lub jamnika?
@LondoMollari moi rodzice od paru dni mają kociaka i robi więcej zamieszania wokół siebie niż ich 2 psy, które mają od lat. Tak więc - to zależy :smiley:
@LondoMollari ale ja tego nie robię (a tym b ardziej nie karmię kota saszetami, które z reguły mają gówniany skład). próbuję spać dalej i ignoruje kłaczkarza. żadne z nas wtedy nie wstaje. stałe pory karmienia u niego nie działają, bo on rzadko je i rzadko się upomina o żarcie. zazwyczaj dostaje dopiero wtedy gdy talerz jest pusty (nie je z miski, bo zawsze z niej wszystko wypierdalał na podłogę, neizależnie od tego jaka to nie była miska) i zaczyna być bardziej namolny. jakbym mu dawał o stałych porach to pewnie połowę żarcia bym musiał wyrzucać potem, bo byłoby suche i już by tego nie chciał jeść.
taki kot, co zrobisz ¯\\_(ツ)_/¯
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
> zależy od kota. mój co jakiś czas wbija nam do łóżka i bije łapą po gębach.
Absolutnie nie można w takiej sytuacji wstać i dać saszety, bo nauczysz kota Cię budzić. Wracasz normalnie do spania, i saszeta będzie kiedy wstaniesz. Idealnie, wyznacz sobie stałą porę, np: 9:00, i po paru tygodniach będą stać jak w zegarku pod swoimi miskami o 8:59.
@LondoMollari jak ci się te koty rozmnozą to adoptuję jednego. Moja śpi w dzień a w nocy pilnuje domu i podwórka, domu i podwórka, domu i podwórka.....
xD
Znaczy same mnie nie budzą, ale jak tylko zobaczą że się sam przebudzam, to All bets are off.
@LondoMollari zależy od kota. mój co jakiś czas wbija nam do łóżka i bije łapą po gębach.
@rain bawisz się w te kamyczki?
@Lubiepatrzec mnie przerosło. To znaczy wejszłem ale nie chciało mi się pitolić.
@Opornik trzeba.
@Lubiepatrzec @rain A to nie jest tak że trzeba wejść na fejsa na jakąś grupę i tamten numerek wpisać i zdjęcie dać i nazwę lokalizacji? 😛
Ja olałem.
@Gustawff based.
@Lubiepatrzec ja czytam i wyrzucam do kosza :smiling_imp:
@Lubiepatrzec skitrałam do kieszeni i nara. Żeby zostawić go w innym miejscu.
@rain I co z nim zrobiłaś, bo wiesz, to trzeba gdzieś zanieść a nie skitrać do kieszeni i nara?
@Lubiepatrzec raz jednego znalazłam. XD