
Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach staje się faktem. Barbara Nowacka podała datę
FXMAGKoneser
73piorunówMinisterstwo Edukacji Narodowej szykuje kolejną zmianę, która dotknie najmłodszych Polaków. Chodzi o dzieci i młodzież, którym zostanie ograniczony dostęp do telefonów komórkowych oraz mediów społecznościowych. Zmiany, jak zapowiedziała Barbara Nowacka wejdą jeszcze w tym roku.
Komentarze (96)
@FXMAG beeeeeee @TyGrySSek
Wreszcie słuszna inicjatywa.
Zakaz używania telefonów nie tylko jest korzystny bo odbiera możliwość scrollowania tiktoczka przez parę godzin w szkole, ale też uczy planowania i przewidywania - nie będzie złotego koła ratunkowego z telefonem o hajs/przywiezienie czegoś pilnie/podrzucenie gdzieś po szkole itp, więc gówniak musi przewidzieć takie sytuacje i pogadać o tym z rodzicami przed szkołą.
Przy czym przypominam, że w sytuacji naprawdę kryzysowej:
a) ten telefon fizycznie będzie w szkole (zgaduje że będą zbierane przed lekcjami i oddawane po lekcjach) i przecież nauczyciel nie zabroni kontaktu jak ktoś źle się czuje
b) nawet jakby tego telefonu nie było, wychowawczyni ma numery do rodziców i może też zadzwonić w sekundę, także sytuacja i tak jest o niebo lepsza niż 30 lat temu, gdzie zadzwonić po rodziców to była misja bo byli np. w robocie, a komórek nie mieli
Brawo, stara baba nierozumiejąca nowoczesnego świata ma zawsze jeden i ten sam pomysł na dowolny problem - zakazać, zabronić, zlikwidować. No i jeszcze jako lewicowa kretynka - PODATEK!
A potem wielkie zdziwienie, że dzieciarnia przegląda TikToka potajemnie za garażami oraz jest cyfrowo jednocześnie wykluczona i otępiała od elektronicznych endorfin, dawkowanych skrycie w nadmiarze na zapas, byle szybciej i więcej, wszak zakazany owoc smakuje najlepiej. Po co edukować i pokazywać niebezpieczeństwa, to wymaga jakiegoś nakładu pracy i wysiłku, bez sensu. Zakazać i elo, pora na CS-a.
Spoko batyr zawetuje, bo Kasia zbiera pokemony i chce mieć telefon w szkole, a on słucha głosu najbliższych. :face_with_hand_over_mouth:
Jak tak dalej pójdzie to zakażemy wszystkiego, z zakazywaniem włącznie. Tylko trochę będzie gorzej z egzekucją.
Mam nadzieję, że Nowackiej się pozbędą w rekonstrukcji rządu... Debilny pomysł, na debilnym pomyśle.
@wielkaberta masz rację, że ma więcej niż ten jeden aspekt. Chodzi mi o to w tej konkretnej kwestii, że taki zakaz może w tym jednym aspekcie pomóc.
Ogólnie ludziom pomogłoby ich ograniczenia. Co do sprecyzowania. Nie chce mi się sprawdzać co faktycznie jest w tej ustawie, bo jak przejdzie to pewnie batyr zawetuje, bo tak. A zanim będę miał dzieci w wieku szkolnym to się minister edukacji zmieni pewnie 2 razy a co za tym idzie coś w tym pogrzebie. Moim zdaniem dzieci nie powinny dostać smartfona w ogóle. Ogólnie ludziom pomogłoby ich ograniczenia.
Co do tej Nokii czy ogólnie "dumbphony" to też uważam, że w szkole nie powinien być używany przynajmniej na lekcjach. Tylko to jest kwestia marginalna, i każdy kto obecnie mówi telefon komórkowy ma domyślnie na myśli smartfon.
> Myślisz, że zakaz telefonów uchroni przed podobnym problemem jakim jest nagrywanie prześladowania ofiary? I co!? Jakieś kary będą jak złapią kogoś z telefonem?
Zakładając, że bym wiedział to prawa do jego realizacji jest tyle kroków, że ciężko odpowiedzieć na którekolwiek z pytań szczegółowo. W kategoriach absolutnych nic nie można powiedzieć. Na pewno hipotetyczne państwo, w którym jest zakaz kontra takie, w którym nie ma daje większą ochronę. Argument, że nie jest 100% skuteczny można zastosować do każdego prawa i sprowadzić tak istnienie cywilizacji do absurdu.
> Czy to są te same badania na które powołuje się ministerstwo edukacji czy już wyręczasz ich w internecie?
>
> Czy ten instytut ma badania mówią coś o systemowym znęcaniu się nad uczniem a mimo tego nauczyciele świadomie to ignorują bo im się zwyczajnie nie chce?
No ale problemy znęcania się w szkole a używania smartfonów, chociaż powiązane, to nie są te same tematy. Można mówić o pierwszym bez drugiego chyba.
Ale tak przenoszenie aspektu znęcania się do sieci jest istotnym problemem. Szczególnie w przypadku dziewczynek, u których ma to wymiar psychiczny częściej niż fizyczny a do tego media społecznościowe wystawiają je na widok setek tysięcy ludzi
> Ja z drugiej strony nie widzę powodu, żeby ktokolwiek miał smartfon w szkole. Argument, że trzeba się nauczyć używać telefonu do mnie nie trafia.
Ja jednak potrzebuje sprostowania. To w końcu każdy telefon komórkowy czy smartfon?
Bo rozumiem troski o zawiłościach wokół smartfonów. Ale żeby zakazać odpowiednika Nokii 3310 to jest jakieś festiwal ignorancji.
Znowu zaznaczam. Chuj wie co kryje się za "zakazem".
> Z drugiej strony badania naukowe pokazują jasno negatywny wpływ na rozwój zolności komunikacji i koncentracji oraz negatywny wpływ na samopoczucie i zdrowie psychiczne.
Czy to są te same badania na które powołuje się ministerstwo edukacji czy już wyręczasz ich w internecie?
Czy ten instytut ma badania mówią coś o systemowym znęcaniu się nad uczniem a mimo tego nauczyciele świadomie to ignorują bo im się zwyczajnie nie chce?
Ja myślę, że MEN szczeka pod złym drzewem. Całe te zakazy to "pora na CSa", półśrodek. To nie rozwiązuje źródła problemu, tylko jakoś ma ograniczać kultywowanie problemów mających gdzie indziej oddolne problemy. Wybrało sobie z puli problemów właściwie coś z mało istotnej półki. Sprawa Ani pokazuje, że szukają problemów w złych miejscach. Myślisz, że zakaz telefonów uchroni przed podobnym problemem jakim jest nagrywanie prześladowania ofiary? I co!? Jakieś kary będą jak złapią kogoś z telefonem?
Sprawa Ani, ma więcej problemów niż tylko "on nagrywał gównianym telefonem". Czemu reszta klasy milczała i nie raportowała problemów. Czemu w ogóle doszło do znęcania się nad nią.
@hist4min4 ( ಠ ͜ʖಠ)
@Tomoe słuchaj no, jesteśmy w wątku o smartfonach w szkole. No to w takim razie wszyscy nauczyciele są źli bo dostałeś manto.
@hist4min4 napisałem coś o smartfonie? Nie? Właśnie
@Tomoe okej, wszyscy są źli, bo Ciebie bili. Pewnie gdybyś miał smartfona to byś zadzwonił po rodziców i by przestali bić.
@hist4min4 chciałbym zobaczyć tych nauczycieli jak znęcali się nad mną rówieśnicy i starsi, bo byłem „niższy” albo wracałem z siniakami
@sireplama skoro tak, to po co walczyć z nękaniem, skoro nic nie daje. a poważnie, zależy to od sposóbu implementacji tego prawa. jeśli to będzie ściśle przestrzegane to będzie skuteczne, bo szanse, że uczeń będzie miał przy sobie telefon są dużo mniejsze. jednocześnie dużo łatwiej określić i ukarać sprawcę.
z drugiej strony jeśli z góry zakładasz, że nie będzie przestrzegany to właściwie nie powinno ci przeszkadzać wprowadzenie go.
@Fingal a ja Ci odpisuje, że zakazanie używania komórek (np żeby nagrać znęcanie) będzie równie skuteczne co zakaz znęcania. Czytam spokojnie, nie musisz się irytować.
> info ich powstrzyma po pani Nowackiej? Bo znęcanie się nad kolegami też jest zakazane w szkole.
napisałem o nagraniu znęcania a nie o samym znęcaniu. przeczytaj na spokojnie następnym razem.
Dzieci są obecnie głównym targetem firm jak facebook/meta i piorą im mózgi. Jako społeczeństwo powinniśmy przeciwdziałać temu a ten zakaz jest jedną z metod
@wielkaberta jest duża różnica między aparatem cyfrowym a telefonem. choćby dużo łatwiej takie nagranie rozpowszechnić nagranie telefonem niż kamerą cyfrową. przez to jest dużo większa szansa na to, że nauczyciel przejmie takie nagranie przez kilka godzin w szkole niż gdy jest na telefonie i można je udostępić natychmiast.
Ja z drugiej strony nie widzę powodu, żeby ktokolwiek miał smartfon w szkole. Argument, że trzeba się nauczyć używać telefonu do mnie nie trafia. Jest to on prymitywnie prosty do używania. Moja 80 letnia babcia nauczyła się w kilka tygodni. 16-latek się nauczy jeszcze szybciej.
Z drugiej strony badania naukowe pokazują jasno negatywny wpływ na rozwój zolności komunikacji i koncentracji oraz negatywny wpływ na samopoczucie i zdrowie psychiczne.
> nagrali znęcanie się lub w jakieś kompromitującej sytuacji
@Fingal i co ich powstrzyma po pani Nowackiej? Bo znęcanie się nad kolegami też jest zakazane w szkole.
> Twoja bohaterska postawa w obronie korporacji
@Fingal ośmieszasz się
> https://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/to-byla-najladniejsza-dziewczyna-w-klasie/mw6fyyc
Chociażby samobójstwo Ani dokładnie 20 lat temu? I jakie z tego wnioski zostały wyciągnięte? Z tego co pamiętam to praktycznie żadne poza kuratorem dla sprawców? A tak to hucpa medialna, wojujący Giertych, jakieś pogadanki w szkole i "no szkoda w chuj, a teraz do lekcji".
Ponadto wiesz, że można nagrywać różnymi środkami?
Aha bo, że "nagrali telefonem" to telefon zły. Jakby nagrali aparatem cyfrowym, to by tuzy intelektu zakazały cyfrówek w szkołach. Albo też kamerę VHS.
Ja nie twierdzę, że telefon jest neutralnym narzędziem per se, tylko, ale bardziej to, że mamy takich narodowych czempionów w ministerstwach co są odklejeni. I zakaz telefonu to słynne "cyk, pora na CSa".
Ponadto wniosek tychże dekad z oprawcami jest taki, że szkole nie wolno ufać i trzeba bezpośrednio uderzać do sądów.
> Twoja bohaterska postawa w obronie korporacji wykorzystujące ignorancję rodziców i naiwność dziec
Ale nie widzę nigdzie by @sireplama coś takiego powiedział. On krytykuje decyzje Ministerstwa Edukacji z innych powódek.
@sireplama godna podziwu jest Twoja bohaterska postawa w obronie korporacji wykorzystujące ignorancję rodziców i naiwność dzieci.
> Przypadki przemocy, znęcania, a kadra zamiata sprawę pod dywan. To ty w szkole nigdy nie byłeś?
Z drugiej strony ile było przypadków gdy oprawcy nagrali znęcanie się lub w jakieś kompromitującej sytuacji a potem to rozpowszechnili niszcząc życie ofierze i nieraz doprowadzając do samobójstwa.
@sireplama Kurde rzeczywiscie mega wydatek
https://allegro.pl/listing?string=zegarek%20telefon%20dla%20dzieci
Bohaterska to jest twoja postawa jak nie widzisz problemu z komórkami w szkole.
> To Ty zaczynaj od tego, że skupienie uczniów na pracy nauczyciela zamiast na scrollowaniu jest Ci nie na rękę xD
@Panda Jak pisałem - praktyki to były moje ostatnie chwile w zawodzie. A osobiście to nie wiem czy nie jestem za tym, by wszystkie lekcje były nagrywane a stream puszczany live z możliwością obejrzenia przez rodziców :thinking_face:
> Kontakt z dzieckiem możesz mieć przecież w sytuacjach awaryjnych przez smart zegarek z sim. Nie potrzebujesz do tego komórki.
@Spider Nie każdego stać na takie gadżety. Zresztą to dalej bohaterskie radzenie sobie z problemem, którego nie powinno być.
> A sam zakaz na plus wyeliminuje to po primo "tata a Marcin juz ma komórke". Secundo nieodpowiedzialnych rodziców z zerowym zainteresowaniem co ich dzieciaki ogladają na komórce i brakiem jakichkolwiek blokad.
Oczywiście, że nie wyeliminuje - bądźmy poważni.
> skoro rodzic nie potrafi zadbać o swoje dziecko to wtedy wchodzi kapitan państwo. Czy ci się to podoba, czy nie.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy zgoda, ale nie sądzę żeby to pasowało do zakazu komórek i ograniczaniu kontaktu
> Jestem z wykształcenia nauczycielem i pochodzę z rodziny o mocnych korzeniach nauczycielskich.
To Ty zaczynaj od tego, że skupienie uczniów na pracy nauczyciela zamiast na scrollowaniu jest Ci nie na rękę xD
@sireplama Kontakt z dzieckiem możesz mieć przecież w sytuacjach awaryjnych przez smart zegarek z sim. Nie potrzebujesz do tego komórki.
A sam zakaz na plus wyeliminuje to po primo "tata a Marcin juz ma komórke". Secundo nieodpowiedzialnych rodziców z zerowym zainteresowaniem co ich dzieciaki ogladają na komórce i brakiem jakichkolwiek blokad.
@sireplama skoro rodzic nie potrafi zadbać o swoje dziecko to wtedy wchodzi kapitan państwo. Czy ci się to podoba, czy nie.
@sireplama bardzo mi przykro
@hist4min4 zgubiłem ciąg rozmowy
@sireplama tak, w moim mniemaniu nauczyciel jest wsparciem dla ucznia a nie opozycją do rodzica.
> wymyślasz scenariusz a potem przedstawiasz go jako normę
@hist4min4 wymyślam? Serio naiwny jesteś, jeśli to dla Ciebie niemożliwe do zaistnienia i wymyślone sytuacje.
> dwulatkom to daje się też telefon po to
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy prawo rodzica do bycia ch*wym rodzicem. ¯\\_(ツ)_/¯ Może powinno się wydawać licencja na bycie rodzicem, kto wie?
Sam widzisz - zacząć powinniśmy od edukowania pedagogów i rodziców a nie ograniczaniu możliwości kontaktu dzieciom i tworzenia systemów legitymowania się każdej osoby w tym kraju przed wejściem do Internetu.
@sireplama czyli wymyślasz scenariusz a potem przedstawiasz go jako normę
> po to kupują im te telefony w końcu.
A dwulatkom to daje się też telefon po to, żeby miał kontakt z rodzicami, a nie po to, żeby go zająć i żeby nie truł dupy rodzicom, prawda?
@wielkaberta no to niech zaczną iść z duchem czasu, kto im broni? Przecież zawsze płaczą, że oni się po godzinach pracy muszą cały czas doszkalać
@cirag dzieci na przerwach nie wchodzą w relacje ze sobą? Przejdź się na boisko pobliskiej szkoły jak będzie ciepło i sam zobacz.
@cirag i widzisz - szukasz rozwiązania problemu, którego nie było, zanim nie wpadli na te głupie pomysły. Nie powinna istnieć żadna bariera, żadna warunkować, ani żadne etapy pośrednie w możliwości kontaktu dziecka z rodzicem - po to kupują im te telefony w końcu.
@sireplama Zalety: dzieci zamiast spędzać czas w tik toku (który ma skonstruowane algorytmy tak by zachęcać do spędzania jak najwięcej czasu przed ekranem) zaczną wchodzić w relacje między sobą.
@sireplama A czy jak bedziesz miec bardzo powazna informacje i zadzwonisz na sekretariat to Ci nie pomogą? Albo wvdrógą stronę. Czy jao dziecko będzie potrzebować pionego kontaktu z rodzicem to w sekretariacie mu nie pomogą?
@maly_ludek_lego akurat ja jestem zarówno anty pis, i anty ko. W sumie to jestem anty polityczny. Bo te nieudoły się nie nadają do rządzenia.
> legitymowanie się do wejścia na media społecznościow
Bo z hejtowiczami to jest tak - jak coś takiego robi KO to wszystko dobrze jest, dobrze robią, dobry przekaz idzie.
Ale jak pisowcy by takie coś chcieli wprowadzić to reżim i zamordyzm I demokracji trzeba bronić xD
Hipokryzja jest tu czasem niesamowita.
Brak tu sensu i logiki również. Ale ważne że są z naszego plemienia, a więc fajrant xD
> zrobi wszystko, żeby tylko się nie musieć zmienić i dostosowywać do obecnych czasów
Ale piękne sedno. W międzyczasie gdzieś w szkołach uczą ludzi korzystać z AED, ale u nas ministerstwo ostrą brzytwą zakazuje telefonów, bo... social media istnieje.
> Coś niesamowitego. Nauczyciele nie idą z duchem czasu, toteż trzeba aplikować zakazy.
zabawne, bo dokładnie to samo mówił Krzysztof M. Maj przy okazji któregoś materiału na temat oświaty ogólnie. To i opinię, która z jakiegoś powodu pokrywa się ze zdaniem prowadzących na moich studiach- że dobry nauczyciel/wykładowca potrafi zainteresować ucznia swoim tematem tak, że ten nie będzie w ogóle myślał o tym, żeby patrzeć co 5 minut na zegar, żeby pilnować dzwonka, żeby sięgać po telefon, gapić się za okno i myśleć co w domu na obiad, albo jak się urwać z lekcji. Bo będzie tak wciągnięty w temat. Fun fact- Maj jest doktorem na AGHu, moi wykładowcy na studiach to też byli doktorzy albo profesorowie. I ja to na nieszczęście niektórych potwierdzam- miałem trochę takich nauczycieli, przeważająca większość z nich właśnie z czasów studiów, gdzie jak zaczynali temat i zachęcali do dyskusji, to człowiek żałował, że dzwonek na przerwę się odzywał. No ale cała reszta to była taka właśnie typowa _śmietanka intelektualna_ spod sztandaru "ciszaaaaaaaaaaaa otwórzcie podręczniki na stronie 69, przepiszcie cały rozdział do zeszytu, a w domu zróbcie zadania od 21 do 37 i wkujcie to bo na następnej lekcji będzie z tego kartkówka" i bardzo im ten stan rzeczy pasuje, bo nie muszą robić absolutnie nic.
A oświata pod przewodnictwem tuz intelektu wprowadzających takie posrane pomysły zrobi wszystko, żeby tylko się nie musieć zmienić i dostosowywać do obecnych czasów. Efekt potem jest taki, że z jednej strony demonizuje współczesną technologię i straszy jakimiś boggeymanami, z drugiej buldupi, że telefony złe i zakazać bo jak ktoś śmie śmieć, a z trzeciej wszystko co sama oferuje to cofnięte o kilkaset lat metody nauczania i takież materiały. Oświata poza kilkoma chlubnymi wyjątkami panicznie boi nowej technologii, bo tego nie rozumie, nie chce zrozumieć i się betonuje w przekonaniu, że po co im to. Jak się to kończy to dobitnie pokazała pandemia, jak całe to zapóźnione gremium pierwszy raz dostało do swoich rąk coś bardziej skomplikowanego, jak pilot do telewizora i o ja pierdole jakie to było smutne. No więc wiadomo- _Telefony złe! Ugabuga! Zakazać! Zabronić! Karać!_ I problem rozwiązany- temat znika, nic nie trzeba robić. Prawda? ...PRAWDA??
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @hist4min4 nauczyciele, wychowawcy i dyrektorzy niekoniecznie są w takich przypadkach po stronie dzieci i rodziców, a i dziecko niekoniecznie może chcieć lub mieć odwagę poruszać takie problemy z obcą osobą
PS @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta czego mi wspolczujesz?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Coś niesamowitego. Nauczyciele nie idą z duchem czasu, toteż trzeba aplikować zakazy.
To chociaż zgódźmy się, że ministerstwo po prostu cynicznie wykorzystuje "think of the children".
Nic nowego pod słońcem.
> Zamiast wprowadzić do lekcji jak social media rujnują zdrowie przez krótkie cykle dopaminowe, jak streamerzy są parszywymi kłamcami i jakie taktyki których celem jest wyłącznie zarobek. To nie, kurna, tylko zakazy.
Żeby coś takiego zrobić, to musisz mieć wykwalifikowana kadrę nauczycielska, a takiej u nas brak.
@sireplama W szkole są nauczyciele, którym się zgłasza te sprawy i oni są odpowiedzialni za komunikację z rodzicem w takich sytuacjach.
@sireplama no to wyrazy współczucia w takim razie. Przebodźcowane dzieciaki uzależnione od telefonów. Tego nam trzeba. dzieciaki nie potrafią rozsądnie korzystać z telefonów (inny temat, że ich starzy często również tego nie potrafią).
@wielkaberta tak jak wspominałem wcześniej - większość tematów z powodzeniem można załatwić przez wychowawcę lub pracownika sekretariatu. a sam do szkoły dojeżdżałem autobusem zbierającym inne gówniaki po wsiach.
profilaktyka jest spoko. ale nie w momencie, gdy problem już jest i to jest dość duży. teraz trzeba działać.