Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Evivalarte w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

55piorunów

Zawał na miejscu.

Siedziałam i gadałam z siostrą przez telefon i jak skończyłyśmy gadać to po paru chwilach dotarło do mnie że dawno nie widziałam kota. Oczywiście wołam i biegam po domu szukając. Krótka retrospekcja która uświadomiła mi że chowałam pranie i zaczęłam świrować że zostawiłam otwarte drzwi z pokoju na korytarz i kot się wymknął balkonem. Jeszcze przejrzałam kryjówki i też go tam nie było. Oczywiście cały czas nawołuje we wszystkich sposobach na które kot reaguje. Już bliska płaczu poszłam po kurtkę i w tym momencie zauważyłam że kot z szafy wygląda w moją stronę z miną ,,czemu durna babo drzesz mordę''

Helena, chyba mam zawał.

Komentarze (18)

Wirtuoz0piorunów

Mój kot reaguje na:

* Komendy tresowania psa

* Odgłos krojenia czegoś na desce

* Włączaną maszynkę do mięsa

Tak ją trzeba wołać, bo na imię czy inne kicikici reaguje jak jej się zachce

Gruba ryba7piorunów

@Evivalarte ja zgubiłem psa, drzwi wejściowe były uchylone, biegałem po osiedlu cały dzień w nerwach...

Okazało się że go rano pościeliłem z pościelą i cały dzień spał w wersalce zamknięty zawiązany w kołdrę. Jak go znalazłem to miał wzrok "jeszcze 5 minut, ziom"

Fenomen2piorunów

@plemnik_w_piwie O masakra. Ja już kiedyś na studiach szukałam kota po osiedlu. Zrobiłam alarm stulecia bo koleżanka zostawiła otwarty balkon a kot był innej koleżanki. Oblatałam całe osiedle wypytałam wszystkich sąsiadów i nikt nie widział a na koniec taka załamana wróciłam do swojego pokoju i chyba po coś sięgnęłam do szafy a tam kocica koleżanki.

Gruba ryba1piorunów

moze na przyszlosc szelest saszety ze smaczkami?

Gruba ryba1piorunów

@Evivalarte ja raz w roku opiekuje sie kotem tesciowej i w zeszle wakacje ze smiertelna determinacja pchal sie na balkon sasiada, a ze to trzecie pietro, no i musi przeskoczyc to kilkanascie centymetrow, to nie ma co ryzykowac. probowalem zabezpieczac jak sie da dojscie do tego przesmyczku, ale to uparta stara kocica, wiec w tym roku byl zakaz zostawiania otwartych drzwi balkonowych. mimo to raz sasiad mnie zaczepil na klatce, ze spi sobie pewnej nocy i nagle budzi go kot xP do dzisiaj nie mam pojecia jak to sie stalo, czy przez uchylone do gory drzwi balkonowe wyskoczyla, czy konkubina w nocy zapomniala zamknac

Fenomen1piorunów

@5tgbnhy6 no właśnie byłam w takim szoku że mi logikę odcięło. I może bym inaczej myślała gdyby nie to że kiedyś Nie mam pojęcia jak ale uciekł na dwór i go siostra spod mojego samochodu wyciągnęła. Pół godziny ział z nerwów. Bo on siedział pod tym samochodem dlatego że pies go namierzył. I nie mam pojęcia do tej pory jakim cudem ten kot się tam znalazł

GURU8piorunów

@Evivalarte U mnie pojeb kiedyś wskoczył do pralki, całe szczęście skapnąłem się w porę, że skarpety nie mają oczu, bo by miał karuzelę 1000 obr/min.

Bo jak w tym kawale: kota piere sie piere ino sie nie wyrzyma

Fenomen2piorunów

@vredo no ja właśnie też mam taką schizę, że oglądam kilka razy pralkę i jeszcze zanim ją włączę to patrzę w domu gdzie jest kot.

Bo nasz geniusz też stwierdził że statek kosmiczny to fajne miejsce. Grażyna zamykaj

GURU12piorunów

z kotem jak z pajakiem, prawdziwy strach zaczyna sie dopiero gdy go nie widac...

Fenomen1piorunów

@ErwinoRommelo no naprawdę tak jest. A ten dziadyga siedział sobie wygodnie w szafie ciemno cicho ciepło no żyć nie umierać.

Ale najzabawniejsze jest to że ten kot naprawdę reaguje na swoje imię i na to że go ktoś woła. Tylko chyba na początku nie brał tego na serio.