Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika alaMAkota w Hydepark

GURU

w Hydepark

58piorunów

Zdjęcie dużo lepszej jakości, które potwierdza, że na lotnisku zostały szczatki po sukach 34.

Rezultat (wstępnie):

- 4 x :ru: Su-34 zniszczone

- 2 x :ru: Su-34 uszkodzone

Taka szóstka w Lotto.

Komentarze (7)

GURU11piorunów

I jeszcze Michał Fiszer

Początki programu Su-24

Historia samolotu faktycznie zaczęła się już 24 stycznia 1961 r., kiedy podjęto postanowienie o przyjęciu do uzbrojenia uderzeniowej wersji myśliwca Su-7 (S-2) nazwanej Su-7B (S-22). W tym samym postanowieniu wydano polecenie OKB-51 Pawła O. Suchoja, by biuro opracowało odmianę samolotu z systemem nawigacyjno-celowniczym "Puma". Samolot miał nosić nazwę S-28.

Były to ciekawe czasy. Wciąż w USA obowiązywała doktryna Zmasowanego Odwetu w ramach tzw. New Look (nowe spojrzenie) prezydenta Dwight Eisenhowera, ogłoszona w styczniu 1954 r. Zakładała ona zmasowane uderzenie jądrowe na ZSRR oraz na zaplecze wojsk UW w NRD i zachodniej Czechosłowacji (głównie), a po części też w Polsce, Państwach Bałtyckich, Białorusi i zachodniej Ukrainie. Wbrew komunistycznej propagandzie PRL głoszonej też przez Amerykanistę, prof. Longina Pastusiaka, że rzekomo głównie w Polsce (na linii Wisły). Nie, głównie na linii Łaby.

Sowieci zamierzali uderzyć gwałtownie, stawiając NATO przed faktem dokonanym, torując sobie drogę licznymi taktycznymi uderzeniami jądrowymi. Dlatego właśnie, dla takich uderzeń 21 czerwca 1956 r. przyjęto do uzbrojenia pocisk R-5M (8K51) z głowicą jądrową o zasięgu 1200 km stanowiące uzbrojenie brygad Odwodu Naczelnego Dowództwa oraz system R-11 (8K11) przyjęty do uzbrojenia 1 kwietnia 1958 r. frontowych oraz armijnych brygad rakiet operacyjno-taktycznych o zasięgu do 170 km, również z głowicą jądrową.

Podobno jednak w 1960 r., po ogłoszeniu w grudniu 1959 r. programu "rakietyzacji" wojska, Sztab Generalny i MO ZSRR przekonywało partyjną wierchuszkę, że rakiety nie są w stanie uderzać na manewrujące wojska, stanowiska dowodzenia zmieniające położenie, na budowane w różnych miejscach przeprawy, na kolumny transportów zaopatrzenia, przemieszczające się drugie rzuty i odwody, itp. Do tego potrzebne były środki pilotowane, wykonujące jądrowe (wówczas) ataki na obiekty precyzyjnie zlokalizowane dopiero w czasie lotu. A także samoloty niszczące wrogie środki przenoszenia broni jądrowej (głównie wyrzutnie rakiet) w ramach walki o przewagę jądrową. Takie czasy, że planowano walić tego bez opamiętania. Mój kolega, który w latach 70. latał na Su-7 w Bydgoszczy (atomowe bombowce) pisał w różnych dokumentach cywilnych, w rubryce "zawód" - "architekt krajobrazu".

GURU5piorunów

CD

Dlatego właśnie w styczniu 1961 r. zdecydowano o budowie samolotu myśliwsko-bombowego, zdolnego do poszukiwania takich mobilnych celów do atakowania bronią jądrową, w każdych warunkach atmosferycznych.

Jako serce nowego systemu nawigacyjno celowniczego "Puma", w Leningradzkim Naukowo-Produkcyjnym Zjednoczeniu „Elektroawtomatika” pod kierunkiem Wiktora I. Lanerdina opracowano cyfrowy komputer BCWS „Orbita-10”. Był to pierwszy pokładowy system cyfrowy. Integrował on informacje nawigacyjne i celownicze, dokonując niezbędnych obliczeń. Pracował albo na zakresie "nawigacja", albo "ataka", przełączany przyciskami w kabinie. Małogabarytowa Platforma Inercjalna MIS-P (znana również jako MIS-2) została opracowana przez Ramieńskie Biuro Konstrukcyjne Budowy Przyrządów (RPKB) w Ramienskoje pod Moskwą pod kierunkiem Sergieja S. Zielenkowa, był to pierwszy sowiecki bezwładnościowy system nawigacyjny. Do tego dochodził dopplerowski miernik prędkości i kąta znoszenia DISS-7, który powstał w KB Łucz w Rybinsku pod kierunkiem Wiktora J. Kołczinskiego. Początkowo, dla S-28, planowano zastosowanie stacji RSBN-2S "Swod", ale kiedy powstawał późniejszy T-6.1 zastosowano już RSBN-6s „Romb-1K” opracowany w WNIIRA (dawne NII-33) w Leningradzie pod kierunkiem Genadija A. Pachołkowa.

W części celowniczej system Puma zastosowano radar RPO „Orion-A” opracowany w Instytucie Naukowo-Badawczym Technik Radiowych (NIIRT), późniejszym NPO "Leniniec" w Leningradzie, pod kierunkiem Tymofieja N. Sokołowa. Ponieważ na S-28 (zmodyfikowanym Su-7) nie mieścił się on w nosie, to planowano umieścić stację w kontenerze pod kadłubem, co wraz z masą całej "Pumy" - ok. 1300 kg, kompletnie dyskwalifikowało instalację kompleksu na Su-7B. W końcu w 1962 r. ten projekt zarzucono.

Jednocześnie jednak zaczęto projektowanie nowego samolotu opartego nieco na powiększonej konstrukcji myśliwca Su-15 (T-58), czyli dolnopłata ze skrzydłem delta, z klasycznym usterzeniem, bocznymi chwytami powietrza, z kabiną pilota i nawigatora w układzie tandem. Samolot miał latać na dużych i średnich wysokościach z prędkościami naddźwiękowymi. Samolot nazwano Suchoj S-6 (nie mylić z drugowojennym Su-6). Napęd miały stanowić dwa silniki Tumansky R-21F-300 (zmodyfikowane R-11F-300) o ciągu 46,5 kN bez dopalania i 80,1 kN z dopalaniem podobne nieco do tych stosowanych na Su-15 (R-13F-300, ciąg z dopalaniem 70 kN).

Samolot jednak nie powstał, bowiem wystąpiły przede wszystkim potężne problemy z opracowaniem samego, zmodyfikowanego dla niego kompleksu nawigacyjno-celowniczego NPS "Puma-6". Mimo to w czerwcu 1963 r. OKB-51 otrzymało od wojska (WWS) wstępne wymagania taktyczno-techniczne (TTT) dla S-6. Jesienią 1963 r. powstała jego pełnowymiarowa makieta, która dokładnie odzwierciedlała planowany wygląd maszyny.

Jednak z początkiem 1964 zaczęła się dyskusja na temat dwóch kierunków:

1. jak poradzić sobie z nową OPL opartą na zestawy kierowanych rakiet przeciwlotniczych?

2. jak poradzić sobie z problemami atakowania i niszczenia stałych baz?

Dlatego oficjalnego zamówienia na samolot nadal nie było, więc prace nad S-6 nie mogły nabrać tempa. Zamiast tego znaleziono odpowiedzi na wspomniane pytania:

1. latać na skrajnie małej wysokości z dużymi prędkościami

2. wykorzystywać lotniska trawiaste (polowe) dzięki technikom skracaniu startu i lądowania.

Oficjalnie, po długich dyskusjach, pojawiło się zamówienie na samolot 27 października 1964 r. na posiedzeniu Prezydium Naukowo-Technicznej Rady GKAT ZSRR, przy czym GKAT to Państwowy Komitet Techniki Lotniczej ZSRR w latach 1957-1965 pełniącego funkcję Ministerstwa Przemysłu Lotniczego (MAP), przywróconego w 1965 r.

Wtedy zapadły ustalenia, by zbudować demonstratory technologii skróconego startu i lądowania samolotów bojowych (myśliwsko-bombowego - OKB-51 Suchoja i myśliwskiego OKB-155 Mikojana-Gurewicza). Tak narodziły się projekty T-58M (T-6) Suchoja i MiG-23PD (nie miał nic wspólnego z późniejszym MiG-23) powstały na bazie demonstratora MiG-21PD. Obie firmy podjęły też rywalizację przeciwko sobie, Mikojan przygotował projekt Je-155PD czyli uderzeniową odmianę MiG-25, a Suchoj prototyp T-58WD, czyli odmianę Su-15 o skróconym starcie i lądowaniu.

Ale to już inna historia w kolejnej części.

Na zdjęciach model i pełnowymiarowa makieta samolotu uderzeniowego Suchoj S-6 z 1963 r.

GURU17piorunów

Zdjęcia sprzed ataku pokazują liczne Su-34 ustawione w otwartym terenie bez żadnej ochrony. Zdjęcia po ataku wydają się ukazywać trwające sprzątanie, z hałdami szczątków od dwóch do czterech zniszczonych Su-34 oraz miejscami, gdzie usunięto dwa prawdopodobnie uszkodzone samoloty.

Baza lotnicza w Borisoglebsku jest siedzibą 160. pułku lotnictwa szkolnego, gdzie szkoleni są rosyjscy piloci wojskowi. Obok samolotów szkolnych, takich jak Jak-130, zaobserwowano tam również samoloty bojowe, w tym Su-34, Su-35S i Su-30SM.

GURU4piorunów

Chodzi o ten wpis https://www.hejto.pl/wpis/avivector-publikuje-skutki-uderzenia-na-rosyjskie-lotnisko-wojskowe-borisoglebsk

AviVector publikuje skutki uderzenia na rosyjskie lotnisko wojskowe „Borisoglebsk” w regionie Woroneż. Podano, że - alaMAkotaAviVector publikuje skutki uderzenia na rosyjskie lotnisko wojskowe „Borisoglebsk” w regionie Woroneż. Podano, że zniszczono 6 rosyjskich myśliwców-bombowców Su-34. #wojna #rosja #ukrainaHejto