Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika adamszuba w Fotografia analogowa

Gruba ryba

w Fotografia analogowa

45piorunów

Żeby zrobić to zdjęcie specjalnie podjechałem za miasto. No dobra, postanowiłem też znaleźć okoliczne skrzynki geocache, to właśnie dzięki serwisowi opencaching.pl dowiedziałem się o istnieniu tej instalacji lotniczej.
Jest to VOR(Very High Frequency Omnidirectional Radio Range). Można ją wykorzystywać podczas lotów na długich i krótkich odległościach jako radiolatarnię trasową (En-route VOR) lub podejściową (TVOR - Terminal VOR) w nieprecyzyjnych procedurach lądowania.
Szukając innej skrzynki w okolicy natknąłem się na kolejny ciekawy obiekt - punkt poboru, czy uzdatniania wody (druga fotka), a jak go obszedłem, to zobaczyłem dom pośrodku pól, o którym pomyślalem, że na pomarańczowej kliszy będzie wyglądał jak z Marsa (trzecie zdjęcie).
Takie ciekawostki na mazowieckiej wsi.
Zdjęcia zrobione aparatem Rollei 35 na kliszy Harman Switch Azure.

Komentarze (10)

Gruba ryba0piorunów

Fiuuuu ale bydle

Osobistość0piorunów

@adamszuba Fajnie, że zrobiłeś zarówno takim, jak i takim aparatem ;).

Odnośnie do tej radiolatatni - to jest w zasadzie para DVOR/DME, czyli zestaw składający się z VOR typu dopplerowskiego (Trochę inna zasada działania niż klasyczny VOR i większa odporność na zakłócenia) oraz z DME (distance measuring equipment). Ten konkretny sprzęt nazywa się "WAR".

Gruba ryba8piorunów

Mogę jeszcze dodat ten sam obiekt sfotografowany telefonem. Jakby kto pytał, czemu wybieram aparat do robienia zdjęć 😉

Gruba ryba1piorunów

@adamszuba tych trasowych VORów to już w Polsce chyba nie ma. Zostały same DME. A VORy już tylko w okolicach lotnisk.

Gruba ryba0piorunów

@PositiveRate ja się odnosiłem tylko do czysto trasowych VORów. Ich czas przeminął bezpowrotnie. Nie wyobrażam sobie powrócić do latania VOR-to-VOR.

Osobistość0piorunów

@FoxtrotLima

Wszystko prawda i to co piszesz nie wyklucza się w żadym razie z tym co ja napisałem. Po prostu DME jest potrzebne do nawigacji obszarowej, TVORy do terminalowej, w tym do obecnej w paru miejscach kontroli proceduralnej i VORy oraz ILSy warto utrzymać, zamiast to wszystko wywalać na orbitę i potem dać się sparaliżować. Tymczasem, kiedyś fantazjowano często o tym żeby na ziemi zostawić już tylko GBAS.

Gruba ryba0piorunów

@PositiveRate no, spoko tylko VORy typu Trzebnica, Słubice czy Drezdenko to już historia. Z TRZ zostało tylko DME. Pozostale nie wiem. Hardware pewnie zdemontowany, więc koszta przywrócenia VORów do życia byłyby znaczne.
Poza tym RNAV może opierać się na DME-DME, więc nawet jakby GPS był zagłuszany to nic się nie stanie.

Osobistość0piorunów

@FoxtrotLima ja myślę, że klasyczne metody nawigacji będą miały swój mały renesans z uwagi na problem celowych zakłóceń. PAŻP zrewidowała swoją strategię CNS w kierunku odwrotu od marginalizacji radiolatarni i o ile wiem to europejski ATM Masterplan też był w tę stronę aktualizowany. Wszystko fajnie o ile nie ma jammingu i spoofingu lub ich długofalowego ryzyka.

Gruba ryba1piorunów

@adamszuba tak, okolicy Okęcia pozostały trzy VORy (Linin, Karnice i Zaborówek). Kiedyś były wykorzystywane do procedur dolotowych i odlotowych z Okęcia. Obecnie procedury opierają się o nawigację obszarową bez ich wykorzystywania.

Z tych trzech tylko Zaborówek jest jeszcze trasowym VORem, ale z punktu widzenia współczesnej nawigacji lotniczej to kwestia czasu kiedy one znikną.

Gruba ryba0piorunów

@FoxtrotLima no to stoi ze 30 km od Okęcia. W szczerym polu.