Wpis użytkownika Shagwest w Motocykle
ShagwestGruba ryba
17piorunówZnajomy opowiadał mi ostatnio, jak kupował nowy motorek.
Wielki chłop z niego, więc męczył się na posiadanym małym V-Stromie. Wyszukał sobie używanego dużego V-Stroma, stan bdb, podniesiona kierownica, przebieg ok. Sam go nie oglądał, ale wysłał płatnego inspektora, by sprawdził stan. Inspektor pobłogosławił, więc pojechał, uścisnął dłoń sprzedającemu i wyjechał od niego nowym używanym cudeńkiem.
Standardowo, jeszcze tego samego dnia rundka po Warszawie, wycieczka na Kampinos, a pod wieczór do znajomego mechanika, żeby wymienić olej, płyny i tak dalej, wiadomo.
Mechanik bierze się do roboty, szarpie za kierownicę, by postawić sprzęt na podnośnik i... kierownica została mu w rękach. Okazało się, że poprzedni właściciel podnosząc kierownicę użył oryginalnych śrub, które teraz łapały może na 4 milimetry :grinning:
Tak więc uważajcie, co tam wiosną będziecie kupować, bo są na tym świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły 😉
Komentarze (5)
@Shagwest Ale ile na starych śrubach zaoszczędził, to jego :rolling_on_the_floor_laughing:
@Shagwest to samo przy montażu crashpadów - proponuję sprawdzić jeśli nie aktualny właściciel montował. zbyt krótkie szpilki powodują w momencie szlifa wyciąganie się. największy problem jeśli jest rama deltowa i te szpilki mają trzymać silnik...
@Shagwest nom, w samochodach to ma mniejsze znaczenie, bo jak odpadnie koło to jest blacha, strefy zgniotu i szansa na przeżycie jest całkiem spora a na moto jedna niedokręcona śruba może oznaczać orszak anielski. Trzeba uważać.
@Lubiepatrzec stąd, zapamiętałem komentarz kogoś z wykopu: auta kupuję używane, ale motocykle zawsze nowe
@Shagwest 😱
To jak z moimi lagami, zdechły przy 50km/h. Co by było gdybym jechał 100?