
Wpis użytkownika aerthevist w Wrocław
aerthevistGURU
22piorunówZnalezione na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu. Ciekawe czy i na ile bliska to rodzina Jeffreya?
Komentarze (12)
Imiona tak coś mało żymiańsko brzmiące się wydawały
@wonsz asymilacja? A przynajmniej jej pozory (w koncu zostali pochowaniu na cmentarzu zydowskim a nie niemieckim).
@aerthevist a to oni własnej tożsamości nie mają? Czemu nie jakiś Zachariasz czy Szlama? No chyba że to jacyś konwertyci...
@wonsz może dlatego, że w tamtym okresie Wrocław był niemiecki?
@aerthevist To jedno z najstarszych udokumentowanych i dosyć popularnych nazwisk Żydów aszkenazyjskich. Więc szansa na pokrewieństwo nikła. Nazwisko jest najpewniej odmiejscowe od miasta Eppstein (co oznacza mokrą skałę lub coś koło tego).
na szybko tylko tyle znalazłem..
a i nazwisko dość popularne
Jeśli końcówkę nazwiska wymawiali "sztajn", to pewnie niespokrewnieni
@skorpion powinno się mówić tak jak właściciel nazwiska mówi. Zawsze. Jeffrey mówił Epstin.
Niewykluczone że na amerykańskiego się mówi Epstin, a na tego z grobu Epsztajn, mimo że zapisuje się je tak samo
@ZohanTSW a w Polsce jak trzeba mówić?
@skorpion cały myk polega na tym, że to byli Epsztajnowie, ale Amerykanin nie wymówi ci sztajn lub czytając z automatu przeczyta stin i dlatego jest Epstin. Tak samo Błaszczykowski był Blaszykoskim albo po prostu Kubą, bo na zachodzie nie umieją szcz
@aerthevist Nic dziwnego skoro nikt na zachodzie nie wypowie 'sz'
@skorpion nie znam się, ale kojarzę, że w przypadku polskich emigrantów do USA na przełomie XIX/XX w. zapis i wymowa ich imion i nazwisk była mocno płynna.