
Znany tiktoker popisywał się na parkingu w Warszawie. W sieci zawrzało. "Żenada i wstyd"
Banan11Fanatyk
10piorunówBędzie sprawa w sądzie, mandat i zabrane prawo jazdy – tak zakończyły się popisy jednego ze znanych polskich tiktokerów na podziemnym parkingu w Warszawie. 30-latek uczestniczył w nielegalnych wyścigach Warsaw Night Racing. Wartym fortunę ferrari kręcił bączki tak, że uszkodził inne auto, a potem próbował uciec. Szybko wpadł w ręce mundurowych, którzy zabezpieczali "imprezę". Mężczyzna stracił prawo jazdy.
Komentarze (9)
"znany tiktoker" - kuwa trzymajcie mnie bo pierdalne ześmiechu
Jprd, net to jest jednak wylęgarnia debili.
nooo wchuj znany, od wrzenia, to pismakom z wodogłowiem woda się skrapla na włoskach jedynie chyba.
Czyli kto? Z resztą nie ważne tiktakow nie oglądam
Stary, a głupi.
Znany tiktoker
Nie cierpię wrzenia w sieci.
C⁎⁎j z nim i z wrzaniem w sieci
W sieci zawrzało!